<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249</id><updated>2012-01-14T14:44:22.973+01:00</updated><title type='text'>Blog Geja</title><subtitle type='html'>Blog geja ze średniej wielkości miasta.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>99</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1857720836594800945</id><published>2011-12-18T12:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-18T12:17:32.049+01:00</updated><title type='text'>Nowy telefon i zabawna sytuacja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Kilka dni temu padł mi mój stary telefon i siłą rzeczy byłem zmuszony kupić nowy. Korzystając z dogodnej okazji, zmieniłem także operatora (konkretniej: przeniosłem numer) i zakupiłem telefon za złotówkę. Zdecydowałem się na Samsunga Galaxy Gio i mówiąc szczerze, nie żałuję. Telefon jest bardzo przyzwoity. Szkoda tylko, że nie ma lampy błyskowej w aparacie i bateria dość słabo trzyma, jeśli korzysta się z Internetu. No, ale to szczegół. Reszta jest jak najbardziej bez zarzutu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Za oknem dość ładna pogoda, fajnie by było gdzieś wyjść i się z kimś spotkać, ale jak zwykle jakoś nie potrafię się wziąć za siebie pod tym względem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A propos spotkań. Ostatnio miałem dość zabawną sytuację. Otóż na portalu kumpello mam dwóch fajnych znajomych (pozdrowienia dla M. i S.). S. znalazł chłopaka i pisze mi, że spędził u niego noc. M. jakiś czas temu zagadywał mnie na spotkanie typu spacer czy piwo. Zdecydowałem się na nie i zagaduję do niego, że chcę się spotkać. Nie ukrywałem, że miałem również ochotę na seks. On mi pisze, że jest już “rozładowany” a poza tym spotyka się z kimś i nie toleruje trójkątów, bo jest monogamistą. No, dobra. W tym momencie zagaduje do mnie S.&amp;#160; pisze, że M. mu powiedział, że się ze mną spotka. S. stwierdza poza tym, że nie będzie zazdrosny o mnie. Ja się zastanawiam,&amp;#160; co chodzi. W końcu S. powiedział mi, że to właśnie z M. spędził noc. W tym momencie opadła mi szczęka. Wiedziałem, że S. spotyka się z jakimś M., ale nie wiedziałem, że chodziło akurat o niego. Nieźle się z tego uśmiałem. Do spotkania, oczywiście, doszło. Był to zwykły spacer po mieście. Było niesamowicie zimno ale nie żałuję tej rozmowy. M. jest bardzo sympatycznym chłopakiem i życzę mu, żeby razem z S. byli szczęśliwi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-3rr97PMdBcs/Tu3LyLhclmI/AAAAAAAAAjE/FmHnj67VpN0/s1600-h/5959563883_b1a22f7e2f%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="5959563883_b1a22f7e2f" border="0" alt="5959563883_b1a22f7e2f" src="http://lh3.ggpht.com/-1SWbduhIhqc/Tu3LyvjnfuI/AAAAAAAAAjI/3QnT2q7jV9U/5959563883_b1a22f7e2f_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" width="366" height="547" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1857720836594800945?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1857720836594800945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1857720836594800945' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1857720836594800945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1857720836594800945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/12/nowy-telefon-i-zabawna-sytuacja.html' title='Nowy telefon i zabawna sytuacja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-1SWbduhIhqc/Tu3LyvjnfuI/AAAAAAAAAjI/3QnT2q7jV9U/s72-c/5959563883_b1a22f7e2f_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2237318821879376338</id><published>2011-11-24T17:09:00.001+01:00</published><updated>2011-12-10T14:09:22.157+01:00</updated><title type='text'>Niby-wojna</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Ostatnio obserwuję małą “wojnę” pomiędzy dwoma polskimi gejowskimi portalami randkowymi. Cała sprawa zaczęła się od zapowiedzi pojawienia się nowego serwisu: “kumpello”, która to zrobiła nieco szumu i doprowadziła do przebudzenia się innego portalu randkowego: “fellow”, który to przez niektórych nazywany jest “pierdolnikiem”. Start “kumpello” doprowadził do migracji użytkowników z “fellow”, na co rzeczony portal miał zareagować cenzurą wiadomości wewnętrznych pomiędzy użytkownikami. Miał on cenzurować w wiadomościach słowo “kumpello”. Po interwencji użytkowników “fellow” miał zaniechać tego procederu. Na “kumpello” natomiast pojawiły się grupy “anty-fellow”. W sumie nie dziwi mnie to. Przez jakiś czas “fellow” był praktycznie jedynym portalem stricte randkowym w Polsce. Inne kończyły szybciej niż zaczynały. To spowodowało, że nie miał on jakiejkolwiek realnej konkurencji. Stał się on portalem nudnym i bez polotu. Zaczął on służyć tylko i wyłącznie do umawiania się na seks.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Pojawienie się “kumpello” doprowadziło do tego, że “fellow” musiał zacząć się liczyć z konkurencją, a co za tym idzie, musiał się jakoś zmienić. W sumie rzeczona “wojna” wyszła mu na dobre, bo walka o użytkownika nabrała jakichś kolorów. W tym wypadku zmienił się na przykład wygląd strony. Już tak bardzo nie straszy. Niemniej jednak twórcy muszą popracować jeszcze nieco, bo serwis momentami ładuje się opornie i miejscami wyskakuje słynne “502 Bad Gateway”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Myślę, że cała sytuacja wyszła serwisom na dobre i nie ma o co kruszyć kopii. Obie strony nie mogą stać w miejscu i muszą się stale rozwijać, żeby użytkownicy nie uciekali gdzie indziej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;A teraz czas na jakichś ładnych panów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-nf2q3u2KEOk/Ts5sKUqYNTI/AAAAAAAAAis/V-zK7Xgl53k/s1600-h/5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img alt="5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874" border="0" height="365" src="http://lh5.ggpht.com/-ls380kIDWVg/Ts5sK-D74jI/AAAAAAAAAiw/2CkzUzIy0Xo/5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874" width="450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2237318821879376338?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2237318821879376338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2237318821879376338' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2237318821879376338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2237318821879376338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/11/niby-wojna.html' title='Niby-wojna'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-ls380kIDWVg/Ts5sK-D74jI/AAAAAAAAAiw/2CkzUzIy0Xo/s72-c/5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6925530827535143862</id><published>2011-11-22T14:59:00.001+01:00</published><updated>2011-11-22T14:59:40.690+01:00</updated><title type='text'>Mały wypad</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jak zwykle rozleniwiłem się na dobre i przez bardzo długi czas nie pisałem nic na blogu. Po prostu nie chciało mi się tego robić. A można było tyle wydarzeń skomentować, opowiedzieć o różnych wydarzeniach, ale nie: mi się po prostu nie chciało. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość co po niektórym i napisać o tym, jak w końcu dzięki ich interwencji ruszyłem swoje krągłości z domu aż do “dalekich” Czech, a konkretnie do Karviny. To było na początku listopada. Znajomi wyciągnęli mnie na wycieczkę, której celem były małe zakupy w Czechach. Stwierdziłem, że to dobry pomysł, żeby w końcu ruszyć się z domu. Prócz chodzenia do pracy, na zakupy i do kościoła nie ruszam się z domu. A tu zdarzył się mały wypad. Myślę, że Czechy wyglądają nieco lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o dworce kolejowe. Wystarczy zobaczyć, jak wygląda dworzec w polskim a jak w Czeskim Cieszynie. To są dwa różne światy. Sam wyjazd uznaję za bardzo udany.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dobra, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-JvvBo72h2IM/TsupyEhuhjI/AAAAAAAAAYM/g_TME10q2Co/s1600-h/16420_001%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_001" border="0" alt="16420_001" src="http://lh3.ggpht.com/-GcJTOwS0yic/Tsupyg4xWXI/AAAAAAAAAYQ/dMpLyd4A-oc/16420_001_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-fbtF3uP45QA/TsupzKEw8fI/AAAAAAAAAYY/HXD4xN0x95o/s1600-h/16420_002%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_002" border="0" alt="16420_002" src="http://lh6.ggpht.com/-UnD3QqeBNu8/TsupzrDEtxI/AAAAAAAAAYg/GQkEDb7NEW4/16420_002_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-GWOkRNdck2o/Tsup1VIBxzI/AAAAAAAAAYs/R3ySpYnscvc/s1600-h/16420_003%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_003" border="0" alt="16420_003" src="http://lh5.ggpht.com/-liD8EDmmzSw/Tsup2K_VO5I/AAAAAAAAAY0/ZqIWrOXzzPg/16420_003_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-2kSjNPc7qmc/Tsup3VxYPEI/AAAAAAAAAY8/zyy48tpznkg/s1600-h/16420_004%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_004" border="0" alt="16420_004" src="http://lh3.ggpht.com/-HNs5yEBODQ0/Tsup4GBvhDI/AAAAAAAAAZA/2yvKfL2M2U8/16420_004_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-J43GrB56EMU/Tsup44cXbbI/AAAAAAAAAZI/dQrnYmGv0XQ/s1600-h/16420_005%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_005" border="0" alt="16420_005" src="http://lh4.ggpht.com/--dqdYnoYC0A/Tsup5c_LN9I/AAAAAAAAAZQ/P0RflBp194I/16420_005_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-Y6Ct25jvoXY/Tsup57YBNGI/AAAAAAAAAZc/uBPHfzL6DnQ/s1600-h/16420_006%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_006" border="0" alt="16420_006" src="http://lh5.ggpht.com/-RNsjL-8nsug/Tsup7Ho1jlI/AAAAAAAAAZg/VTQrnJ3cz-Q/16420_006_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-zq2nYIRGyts/Tsup8P5yEMI/AAAAAAAAAZs/DRm6WqUDddA/s1600-h/16420_007%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_007" border="0" alt="16420_007" src="http://lh3.ggpht.com/-Y6xbyx8q7Ac/Tsup88ywJoI/AAAAAAAAAZ0/LB0KdXd9xcQ/16420_007_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-AwUj4tuLPy4/Tsup9g1VtMI/AAAAAAAAAZ8/RVJOqKDAnLQ/s1600-h/16420_008%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_008" border="0" alt="16420_008" src="http://lh5.ggpht.com/-GODBnwD5y0g/Tsup-TEEWeI/AAAAAAAAAaE/dQZWuQKm8Z8/16420_008_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-kQ9zr5Aw0c4/Tsup_ZSKcsI/AAAAAAAAAaI/mUqTH8kPZC4/s1600-h/16420_009%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_009" border="0" alt="16420_009" src="http://lh6.ggpht.com/-mFLtyWL7Iv8/Tsup_xyz2II/AAAAAAAAAaQ/prCLuQiQONo/16420_009_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-mqR-PocaCto/TsuqAj3tbuI/AAAAAAAAAaY/XbVD2OupL5A/s1600-h/16420_010%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_010" border="0" alt="16420_010" src="http://lh6.ggpht.com/-afA2BaTS-RU/TsuqBrMo_AI/AAAAAAAAAac/kpScfmOu048/16420_010_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-YA2lLeMEG3o/TsuqCCPhKKI/AAAAAAAAAak/5_SJKbseBhE/s1600-h/16420_011%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_011" border="0" alt="16420_011" src="http://lh6.ggpht.com/-A4hsGUZ3Ipo/TsuqC08nmoI/AAAAAAAAAaw/Zu2SeUnM80c/16420_011_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-bxOx_2GdVuY/TsuqDW3fPUI/AAAAAAAAAa4/zLoyGQBEAAo/s1600-h/16420_012%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_012" border="0" alt="16420_012" src="http://lh6.ggpht.com/-ttL5uN6drJ0/TsuqEDVeVcI/AAAAAAAAAbA/Tz9ai1RuW40/16420_012_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-QlOzWDbXcUg/TsuqFBbtnoI/AAAAAAAAAbI/tzjM9hlvQT4/s1600-h/16420_013%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_013" border="0" alt="16420_013" src="http://lh3.ggpht.com/-Zgcu18yPncA/TsuqFvc9MmI/AAAAAAAAAbQ/Ca8OlEExMYs/16420_013_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-BKMuYDWZ_zQ/TsuqGfl7mYI/AAAAAAAAAbc/hKd33dT9C-4/s1600-h/16420_014%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_014" border="0" alt="16420_014" src="http://lh3.ggpht.com/-OfFPibLNwSU/TsuqHlttmrI/AAAAAAAAAbg/mKBuF5L2ln4/16420_014_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-7aPIqYj7Fmw/TsuqIGTrwsI/AAAAAAAAAbs/Uz44Xn6i5VQ/s1600-h/16420_015%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_015" border="0" alt="16420_015" src="http://lh4.ggpht.com/-Ck1H0cPs3h4/TsuqJN30YxI/AAAAAAAAAbw/LuymbzPnTQc/16420_015_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-abinhfZbks4/TsuqKF8DSSI/AAAAAAAAAb4/rv3mOQ46yX0/s1600-h/16420_017%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_017" border="0" alt="16420_017" src="http://lh6.ggpht.com/-BR1Ovx_k8kM/TsuqKsyEWDI/AAAAAAAAAcA/0Zd133a1atQ/16420_017_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-odyswtxw5m4/TsuqLB1eqiI/AAAAAAAAAcI/HeSDkbcmI_E/s1600-h/16420_018%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_018" border="0" alt="16420_018" src="http://lh3.ggpht.com/-BDCjayrt6yc/TsuqL4UgI7I/AAAAAAAAAcQ/eRhxpPQ7mi4/16420_018_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-FU4jbwuja9s/TsuqMlI2UXI/AAAAAAAAAcY/Zy65gqD2Lmg/s1600-h/16420_019%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_019" border="0" alt="16420_019" src="http://lh3.ggpht.com/-dsvIU0iWs4A/TsuqNL5_M8I/AAAAAAAAAcg/d_bNB21-UWc/16420_019_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-tqCsy7WW20s/TsuqNybi5wI/AAAAAAAAAco/HV_3IdM_b8k/s1600-h/16420_020%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_020" border="0" alt="16420_020" src="http://lh6.ggpht.com/-6Fsnx5GnzHg/TsuqOmLI1lI/AAAAAAAAAcw/nc8qXTB4fJc/16420_020_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-yRqMdRHbHhU/TsuqPAJdcII/AAAAAAAAAc4/TgEvm1p6wAU/s1600-h/16420_021%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_021" border="0" alt="16420_021" src="http://lh5.ggpht.com/-K9toGHO1-i8/TsuqQNwhdXI/AAAAAAAAAdA/fibSJR3ldEo/16420_021_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-mURNLjgUDog/TsuqQ3F8B7I/AAAAAAAAAdM/XmdOiumWK_8/s1600-h/16420_022%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_022" border="0" alt="16420_022" src="http://lh3.ggpht.com/-7BXDu6qKR7c/TsuqRQFu9HI/AAAAAAAAAdQ/khgMy0k4AaY/16420_022_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-mZaInrWK6KU/TsuqSPFScoI/AAAAAAAAAdY/0D-dE4JWVYU/s1600-h/16420_023%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_023" border="0" alt="16420_023" src="http://lh6.ggpht.com/-nTpO7yerRvs/TsuqShs4XOI/AAAAAAAAAdg/-mYkNyKQYfE/16420_023_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-xfMV-cVdOlI/TsuqTeSA-8I/AAAAAAAAAds/q2giwau7olk/s1600-h/16420_024%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_024" border="0" alt="16420_024" src="http://lh4.ggpht.com/-F0wWFtBd_7s/TsuqUlx2fFI/AAAAAAAAAdw/Lm_1d58cLQc/16420_024_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-v1avtbfMCRE/TsuqVJXClBI/AAAAAAAAAd4/UEB6LQ7ms-E/s1600-h/16420_025%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_025" border="0" alt="16420_025" src="http://lh5.ggpht.com/-z8O0aCq4uBQ/TsuqV1UqSYI/AAAAAAAAAeA/DF1dwf7WY6I/16420_025_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ljRMUGNPh94/TsuqWpEpkPI/AAAAAAAAAeM/37iGLxPCFtY/s1600-h/16420_026%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_026" border="0" alt="16420_026" src="http://lh4.ggpht.com/-sg1Leky2pdE/TsuqXRubA3I/AAAAAAAAAeQ/nIqGac9Xuww/16420_026_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-nuDytzfbl3o/TsuqYPuj8II/AAAAAAAAAeY/2AOOCg8F_3g/s1600-h/16420_027%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_027" border="0" alt="16420_027" src="http://lh6.ggpht.com/-8BaVCBU3Hdk/TsuqYj2Mc7I/AAAAAAAAAeg/gUUdNFjx_pg/16420_027_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-W0c_wYvx58o/TsuqZSxOsvI/AAAAAAAAAeo/FHsOXDmxLV8/s1600-h/16420_028%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_028" border="0" alt="16420_028" src="http://lh5.ggpht.com/-XcBcjRgxcq0/TsuqZzcSjgI/AAAAAAAAAew/nL-GRrzK-JM/16420_028_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-a8M93wSfTnI/TsuqasjeqwI/AAAAAAAAAe8/cNx07RR5mM8/s1600-h/16420_029%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_029" border="0" alt="16420_029" src="http://lh4.ggpht.com/-1Ap6kEuANok/TsuqbsPiPbI/AAAAAAAAAfA/AzMwK4eFVZk/16420_029_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-oqoctph7zjI/TsuqcbSNYSI/AAAAAAAAAfI/7S1j_9D9lh8/s1600-h/16420_030%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_030" border="0" alt="16420_030" src="http://lh6.ggpht.com/-BmGXfb-Ld3k/Tsuqc6kLiRI/AAAAAAAAAfU/TIZ38cPT6Qo/16420_030_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ah1QFbIAb9k/Tsuqe5PwTOI/AAAAAAAAAfc/M3MkYQeYXZw/s1600-h/16420_031%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_031" border="0" alt="16420_031" src="http://lh6.ggpht.com/-p4W_ZkPK4Rs/TsuqfKlGk4I/AAAAAAAAAfk/fO3q4fGggk8/16420_031_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-NjUkJxojCFE/TsuqgC-630I/AAAAAAAAAfo/Lr9YCAR4VkQ/s1600-h/16420_032%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_032" border="0" alt="16420_032" src="http://lh5.ggpht.com/-E2oAsbp8RTA/TsuqgsvnLfI/AAAAAAAAAfw/8u6l3iwei5U/16420_032_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-pWKSZYtcr3s/TsuqhpIjBkI/AAAAAAAAAf8/IbNd8SKe2Mk/s1600-h/16420_033%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_033" border="0" alt="16420_033" src="http://lh4.ggpht.com/-4rAMZZejxZA/Tsuqifpz5uI/AAAAAAAAAgE/yXvKhHDalRs/16420_033_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-oBNRbOws930/TsuqjWiiyYI/AAAAAAAAAgM/21WXc_JRNAU/s1600-h/16420_034%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_034" border="0" alt="16420_034" src="http://lh3.ggpht.com/-tfOQa-y_WsM/Tsuqkkwh_kI/AAAAAAAAAgQ/_2ey0UGhW_s/16420_034_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-KvgZwn5YrNk/Tsuqk86RzRI/AAAAAAAAAgY/4tUHTm0-pkI/s1600-h/16420_035%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_035" border="0" alt="16420_035" src="http://lh3.ggpht.com/-sMKHxWPT4H0/TsuqlQPSVRI/AAAAAAAAAgk/c7KozaT-BU4/16420_035_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-9ac58wYAnHk/Tsuqm6xhc4I/AAAAAAAAAgs/Y-XYx6f6Ins/s1600-h/16420_036%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_036" border="0" alt="16420_036" src="http://lh6.ggpht.com/-ME2DnphTbV4/TsuqnRbVauI/AAAAAAAAAg0/IW1QayUUmec/16420_036_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-2l-JsGB87aA/TsuqoVCKJVI/AAAAAAAAAg8/5pefhcjnYZo/s1600-h/16420_037%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_037" border="0" alt="16420_037" src="http://lh5.ggpht.com/-Jl3BEzPcA5E/TsuqpbDYy4I/AAAAAAAAAhA/C5N2IPeIbz0/16420_037_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-bmMYmTVGwas/Tsuqp0cv0pI/AAAAAAAAAhI/JR2ynGb39mk/s1600-h/16420_038%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_038" border="0" alt="16420_038" src="http://lh3.ggpht.com/-6X8Hjtr9BWI/Tsuqr7eAHWI/AAAAAAAAAhU/q811jYiyUoA/16420_038_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-58ALikbeqoc/Tsuqsrjkc4I/AAAAAAAAAhc/XdMp411yiPU/s1600-h/16420_039%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_039" border="0" alt="16420_039" src="http://lh4.ggpht.com/-5U3E2IDg1Mc/TsuqtRkLPwI/AAAAAAAAAhk/9VVDYvIEOCY/16420_039_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ypb0xcsTdf4/TsuquN0pRoI/AAAAAAAAAhs/_Do0NnLX_RE/s1600-h/16420_040%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_040" border="0" alt="16420_040" src="http://lh6.ggpht.com/-XPzqr2gmQzg/TsuqvCQy1qI/AAAAAAAAAhw/qP0D4D2ZL9Y/16420_040_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-QX0GNzpy6-I/TsuqvntECTI/AAAAAAAAAh4/7Wv9jHp-Rbs/s1600-h/16420_041%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_041" border="0" alt="16420_041" src="http://lh3.ggpht.com/-xcLTnhtPMQU/TsuqwfHS9fI/AAAAAAAAAiA/-fWXNNZ5Aws/16420_041_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-MUIU-t255jk/Tsuqw3rhUjI/AAAAAAAAAiM/vwoOekK3Jho/s1600-h/16420_042%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_042" border="0" alt="16420_042" src="http://lh5.ggpht.com/-UbyFpOC2tBk/Tsuqx6LypWI/AAAAAAAAAiQ/5iwsb8pVDqU/16420_042_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Svj6Nvv5R9s/TsuqydYgrlI/AAAAAAAAAiY/br8i6x-yo-w/s1600-h/16420_043%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="16420_043" border="0" alt="16420_043" src="http://lh6.ggpht.com/-UYLeMiElpGQ/TsuqyzfvfoI/AAAAAAAAAic/2hUVeV4hMvk/16420_043_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6925530827535143862?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6925530827535143862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6925530827535143862' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6925530827535143862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6925530827535143862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/11/jak-zwykle-rozleniwiem-sie-na-dobre-i.html' title='Mały wypad'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-GcJTOwS0yic/Tsupyg4xWXI/AAAAAAAAAYQ/dMpLyd4A-oc/s72-c/16420_001_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8866860657626405811</id><published>2011-08-25T19:23:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T19:23:34.315+02:00</updated><title type='text'>Przechadzka</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiejsza pogoda nie nastraja do siedzenia w domu w ubraniu. Jest upalnie. Nie, żebym narzekał, bo przecież tegoroczne lato nie było zbyt łaskawe dla nas. Trochę gorąca się przyda. Obecnie raczę się zimnym piwkiem. Marki nie podam, co by nie robić tu niepotrzebnej reklamy, za którą i tak nikt mi nie zapłaci &lt;img style="border-bottom-style: none; border-left-style: none; border-top-style: none; border-right-style: none" class="wlEmoticon wlEmoticon-smilewithtongueout" alt="Uśmiech z językiem" src="http://lh5.ggpht.com/-Xbhn21jKzU4/TlaFDOFyPvI/AAAAAAAAAW8/FfPY8if_E1E/wlEmoticon-smilewithtongueout%25255B2%25255D.png?imgmax=800" /&gt;. Skusiłem się dzisiaj na mały spacer po mieście. Odkryłem, że w moim mieście stworzono szlak po różnych reprezentacyjnych miejscach budownictwa po 1945 roku do dzisiaj. Natrafiłem na to całkiem przypadkowo, przechodząc obok mojego kościoła parafialnego. Dość ciekawie to było zaaranżowane. Tablica informacyjna była przymocowana do bryły. Był opis miejsca i mapa reszty obiektów. Warto wychodzić z domu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz czas na ładnych panów. Dzisiaj zaprezentuję Wam obecną tapetę na pulpicie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-4Rk1Ynk43fQ/TlaFEEbTDhI/AAAAAAAAAXA/yHHT9p6jJ0g/s1600-h/2825713409_2c0e79b6d0_b%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="2825713409_2c0e79b6d0_b" border="0" alt="2825713409_2c0e79b6d0_b" src="http://lh5.ggpht.com/-fwLSxtiesl0/TlaFFFyGiPI/AAAAAAAAAXE/1M0l3_0xDkk/2825713409_2c0e79b6d0_b_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" width="466" height="335" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8866860657626405811?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8866860657626405811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8866860657626405811' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8866860657626405811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8866860657626405811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/08/przechadzka.html' title='Przechadzka'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-Xbhn21jKzU4/TlaFDOFyPvI/AAAAAAAAAW8/FfPY8if_E1E/s72-c/wlEmoticon-smilewithtongueout%25255B2%25255D.png?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3256469928988031701</id><published>2011-08-14T18:28:00.001+02:00</published><updated>2011-08-14T18:29:17.393+02:00</updated><title type='text'>Moderacja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Począwszy od dnia dzisiejszego, włączam opcję moderowania komentarzy. Poszedłem za radą Ganimedeza i zaznaczyłem w ustawieniach odpowiednią opcję. Każdy może komentować moje posty, ale przed ich publikacją będę je musiał zatwierdzić. Trochę dodatkowej roboty będzie, ale da się wytrzymać. Poprzednie chamskie komentarze zostawiam, żeby ludzie widzieli, jakiego typu teksty będą wycinane. Nie będą likwidowane komentarze polemiczne, o ile będą one merytoryczne i na temat. Nie każdy przecież musi się ze mną zgadzać, to oczywiste. Ale mam już dość bezsensownych komentarzy na temat “aberracji” czy marihuany, której nie używam, żeby była jasność. Nawet tego nie próbowałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz trochę piękna:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-aZubKeJQ3Sg/Tkf3lUlNhKI/AAAAAAAAAWM/PXaPjSWM5kA/s1600-h/9-2_%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="9-2_" border="0" alt="9-2_" src="http://lh4.ggpht.com/-5fkmH7EKoGk/Tkf3lxZRJBI/AAAAAAAAAWQ/Rrp3I9XTYXU/9-2__thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-T0cV0oewN2o/Tkf3mHvuKBI/AAAAAAAAAWU/U8fScxsF_No/s1600-h/10-19%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="10-19" border="0" alt="10-19" src="http://lh6.ggpht.com/-i26j8TqAGnk/Tkf3mjk0CKI/AAAAAAAAAWY/5f0WutlbnQA/10-19_thumb.jpg?imgmax=800" width="195" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-LCdVSFbL_xc/Tkf3nB_gieI/AAAAAAAAAWc/R64vYTf2rQA/s1600-h/0011%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="0011" border="0" alt="0011" src="http://lh3.ggpht.com/-z47wwb8koGY/Tkf3nlxh_tI/AAAAAAAAAWg/9g3XTn1G_lg/0011_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-Pmt_p6obUZk/Tkf3oBti3KI/AAAAAAAAAWk/DtDnlUsoR8o/s1600-h/25g%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="25g" border="0" alt="25g" src="http://lh4.ggpht.com/-BjBE03msDUI/Tkf3oi_GgUI/AAAAAAAAAWo/5W8UIruPnbM/25g_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3256469928988031701?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3256469928988031701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3256469928988031701' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3256469928988031701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3256469928988031701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/08/moderacja.html' title='Moderacja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-5fkmH7EKoGk/Tkf3lxZRJBI/AAAAAAAAAWQ/Rrp3I9XTYXU/s72-c/9-2__thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1173274605788501628</id><published>2011-08-06T17:15:00.001+02:00</published><updated>2011-08-06T17:15:13.592+02:00</updated><title type='text'>Trochę autoanalizy.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jestem samotny. Można powiedzieć, że z wyboru, lub z jakiejś podświadomej konieczności. Zamykam się w domu, bo tu czuję się najlepiej. Chociaż wiem, że powinienem utrzymywać kontakt z ludźmi. Ale jakoś nie potrafię się do tego zmusić. Dwie wykluczające się nawzajem potrzeby: bliskości i samotności. Na dzień dzisiejszy wygrywa ta druga. Nie umiem zdobyć się na bliskość z kimkolwiek, ponieważ boję się tego, że ktoś mnie skrzywdzi. Każda propozycja spotkania wywołuje u mnie silny stres, którego nie potrafię pokonać, co kończy się tym, że zostaję w domu, nie poznając tak na dobrą sprawę nikogo. Internet? To w sumie żadna forma spotkania. Można pogadać na czacie czy GG, ale to w sumie tak naprawdę nic nie da. Nic nie zastąpi prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem: z jego cielesnością, psychiką i duchowością. Mogę sobie budować jakieś wirtualne relacje, ale one nic nie dadzą. Są tylko szkicem spotkania i pokojem bez klamek.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1173274605788501628?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1173274605788501628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1173274605788501628' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1173274605788501628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1173274605788501628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/08/troche-autoanalizy.html' title='Trochę autoanalizy.'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2885511846065946040</id><published>2011-07-28T14:36:00.001+02:00</published><updated>2011-07-28T14:36:01.098+02:00</updated><title type='text'>Parę uwag do pewnych komentarzy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Uwielbiam tych ludzików, którzy wydają się znać mnie lepiej niż ja sam siebie. Uwielbiam tych “prawych” i “sytych” swojej “prawości”, którzy z lubością wyzywają mnie od “pedałuw” i którzy nazywają moją orientację aberracją, a sami wchodzą na gejowski blog z taką częstotliwością, jakby sami byli dotknięci tą “aberracją”. Chcecie leczyć innych, to najpierw sami sobie idźcie na tę “terapię”, która z leczeniem nie ma nic wspólnego. A potem wpadnijcie w poczucie winy i najczarniejszą depresję, nie wiedząc tak naprawdę, po co wam to było. Zasypcie swoje pragnienie szczęścia jego substytutem. Udawajcie, że jesteście hetero, poznajcie jakąś kobietę, ożeńcie się z nią, miejcie nawet dzieci, tłumcie w sobie pragnienie faceta, by za 5-10 lat wylądować w darkroomie z czyimś członkiem w ustach lub gdzie indziej. Zależy, gdzie lubicie go mieć. A potem stańcie przed żoną i dziećmi i powiedzcie im, że tak naprawdę wolicie facetów i patrzcie, jak im i sobie chrzanicie życie tym, że żyliście w ciągłym kłamstwie i ułudzie. Fajna perspektywa, no nie? Tak więc z całym szacunkiem: odwalcie się od mojego życia, bo ja się do waszego nie wtrącam. Nie mówię wam, do jakiego kościoła macie chodzić ani jak uprawiać seks i w jakiej pozycji. Nie wyznaczam wam szkół, do jakich macie chodzić, jakie podjąć studia i życiowe decyzje. Nie mówię wam, jak wychowywać dzieci, bo nic mi do tego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz czas na ładnych panów. Tak dla odstresowania się.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-DxsbkEDBy4E/TjFXfnhhnEI/AAAAAAAAATU/QpjuaXxhUUI/s1600-h/image_1%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_1" border="0" alt="image_1" src="http://lh4.ggpht.com/-Eg4f7dbdb_I/TjFXgCcuhQI/AAAAAAAAATY/71GweT_N9dU/image_1_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-2A1Z6Jfwuzs/TjFXgh7fK0I/AAAAAAAAATc/QIOAR3sFOQE/s1600-h/image_2%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_2" border="0" alt="image_2" src="http://lh6.ggpht.com/-6Es9VGh0Efo/TjFXhCqgp5I/AAAAAAAAATg/gdhe5PQN3Nc/image_2_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-h92qkwE1GLU/TjFXh8DlctI/AAAAAAAAATk/Ijumfrtvj14/s1600-h/image_3%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_3" border="0" alt="image_3" src="http://lh4.ggpht.com/-RCzUGg6OVK0/TjFXiYpxThI/AAAAAAAAATo/0fdI-lpAPCU/image_3_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-upVf2yDsNhg/TjFXjGhgbII/AAAAAAAAATs/ZOXAZz7xQCk/s1600-h/image_4%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_4" border="0" alt="image_4" src="http://lh5.ggpht.com/-Xa0U0E8sLa0/TjFXjhcVShI/AAAAAAAAATw/0oOIdcHQna8/image_4_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-hwBGnrIuzZ8/TjFXkJRqABI/AAAAAAAAAT0/ZCfLFqGXSpY/s1600-h/image_5%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_5" border="0" alt="image_5" src="http://lh5.ggpht.com/-JpthfuQBbgo/TjFXk9U0aKI/AAAAAAAAAT4/kaZxEV6l-EY/image_5_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-HcN033z-LuY/TjFXlb5DXYI/AAAAAAAAAT8/eNHwJiTvOXE/s1600-h/image_6%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_6" border="0" alt="image_6" src="http://lh4.ggpht.com/-guxTn4Jweq0/TjFXl1Tr5QI/AAAAAAAAAUA/RQEvAJ-Y00Q/image_6_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-8IMEJy9GCHY/TjFXmQtGhgI/AAAAAAAAAUE/fQCz0mr-esI/s1600-h/image_7%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_7" border="0" alt="image_7" src="http://lh4.ggpht.com/-P7LSzgw-8T0/TjFXm1LnO5I/AAAAAAAAAUI/I_OG25-nl5Q/image_7_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-w_T6-leQrvM/TjFXnuZLfXI/AAAAAAAAAUM/Bf-BsFHzL0Q/s1600-h/image_8%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_8" border="0" alt="image_8" src="http://lh5.ggpht.com/-ygoGcYawp5g/TjFXnym4G0I/AAAAAAAAAUQ/Qt5NTDQy6eU/image_8_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-MZHKX7EcQ0E/TjFXovze36I/AAAAAAAAAUU/Hjaf51bxEJg/s1600-h/image_9%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_9" border="0" alt="image_9" src="http://lh3.ggpht.com/-4gCSO_pU4L8/TjFXo2jyVzI/AAAAAAAAAUY/BTcUA_LvxHI/image_9_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-p1xzenjQ3Kc/TjFXpvc_rpI/AAAAAAAAAUc/XrV_pdIE0lg/s1600-h/image_10%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_10" border="0" alt="image_10" src="http://lh3.ggpht.com/-birWTLVsKLY/TjFXqJQpT_I/AAAAAAAAAUg/tX06XnDK2rc/image_10_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-iVtZO3KKTKA/TjFXqjgRe7I/AAAAAAAAAUk/zjOT3br0ChY/s1600-h/image_11%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_11" border="0" alt="image_11" src="http://lh3.ggpht.com/-bC4jJQkZ6Pw/TjFXrPptIYI/AAAAAAAAAUo/AtItUiWse2w/image_11_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-52YgSVmsmw0/TjFXrtNRn_I/AAAAAAAAAUs/_Pmj4pWLpNw/s1600-h/image_12%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="image_12" border="0" alt="image_12" src="http://lh6.ggpht.com/-mwJW_k2Fl4Y/TjFXsKSUdZI/AAAAAAAAAUw/CL4vFi5FTh8/image_12_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2885511846065946040?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2885511846065946040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2885511846065946040' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2885511846065946040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2885511846065946040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/07/pare-uwag-do-pewnych-komentarzy.html' title='Parę uwag do pewnych komentarzy'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-Eg4f7dbdb_I/TjFXgCcuhQI/AAAAAAAAATY/71GweT_N9dU/s72-c/image_1_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5830932961475154339</id><published>2011-07-17T23:26:00.001+02:00</published><updated>2011-07-17T23:26:00.141+02:00</updated><title type='text'>Mrok, jasność, prawda, miłość.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Każdy z nas w jakiś sposób tańczy w ciemnościach swojego własnego umysłu lub/i duszy. Nie ma człowieka, który nie zetknął się ze swoją mroczną stroną. Mrok fascynuje, bo mało w nim widać. A pragnienie odkrywania czegoś leży w ludzkiej naturze. Ale odkrywanie mroku musi odbywać poprzez jasność czyli poprzez prawdę. Odkrywanie świata bez prawdy nie jest warte jakiegokolwiek zachodu. Bez niej można sobie darować wszystko. Ale jest coś jeszcze, co bez prawdy istnieć nie może: to miłość. Obie wartości nie mogą bez siebie istnieć. Bo jedno bez drugiego staje się niszczącym kłamstwem, jak to mawiała moja ulubiona święta: Edyta Stein. Mrok musi być rozświetlony przez miłość i prawdę. Tylko tak odkrycie może przemienić się w jego rozświetlenie i przekształcenie. Człowiek potrzebuje przemiany, aby nie stał w miejscu. Ale coś musi go wyzwolić z lęku przed przemianą w coś pięknego i prawdziwego, takiego bez maski. Takiej przemiany życzę Wam wszystkim.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5830932961475154339?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5830932961475154339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5830932961475154339' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5830932961475154339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5830932961475154339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/07/mrok-jasnosc-prawda-miosc.html' title='Mrok, jasność, prawda, miłość.'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4726046275112753976</id><published>2011-06-20T17:28:00.001+02:00</published><updated>2011-06-20T17:28:10.398+02:00</updated><title type='text'>Bezkres ludzkiej głupoty…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;To ciekawe, jak ludzie potrafią być głupi i tak głupio wpaść. Miałem ostatnio dość ciekawy pod tym względem przypadek w pracy. Otóż znajoma zadzwoniła do mnie w poniedziałek i zaczęła jęczeć mi przez telefon, żebym za nią wziął nockę w piątek, bo ona w sobotę jedzie na urlop i nie będzie miała czasu na to, żeby się porządnie spakować. Po długich oporach z mojej strony w końcu się zgodziłem (a niech jej będzie, nie chcę być niekoleżeński, etc. chociaż wychodziło na to, że przez to w sumie będę miał 3 nocki pod rząd po 12 godzin, co mi było wybitnie nie na rękę). W piątek kierownik wpadł spontanicznie na pomysł, żeby zorganizować taką zakładową imprezę na działce u jednego z pracowników. Co się okazało. Znajoma, która tak mi jęczała przez telefon, że się nie wyrobi z pakowaniem, okazała się być tak kompletną idiotką, że przyjęła zaproszenie na imprezę, co więcej: siedziała na niej do samego rana. Nie pomyślała, że przecież ktoś siedzi za nią na nocce (w tym przypadku ja) i w dobrym tonie byłoby odmówienie przez nią zaproszenia na imprezę, skoro była tak zajęta pakowaniem. Lepiej na zdrowie wyszłoby jej, gdyby po prostu przyszła normalnie do pracy. A tak biedna odchorowywała imprezę przez co najmniej pół dnia zanim wyjechała na urlop. Cierp, ciało, co żeś chciało! Inną konsekwencją jej głupoty jest całkowita utrata mojego zaufania. Nie będzie już mogła liczyć na jakąkolwiek pomoc z mojej strony. O zamianie ze mną niech już nawet nie myśli.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wiem, że to okrutne z mojej strony obgadywanie koleżanki z pracy Ale nie mogłem się powstrzymać i musiałem się z Wami tym podzielić. Dla mnie to po prostu komiczny przypadek. Wtedy byłem wnerwiony,&amp;#160; teraz mnie to po prostu śmieszy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No dobra: a teraz ładny pan.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-tagIJ6bxmSc/Tf9m4_v42sI/AAAAAAAAASU/mGkwUxLF5xw/s1600-h/Courtney-Grant-1%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-1" border="0" alt="Courtney-Grant-1" src="http://lh5.ggpht.com/-51ky67Ux5XM/Tf9m5aOwyHI/AAAAAAAAASY/Tvz665Zf6us/Courtney-Grant-1_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-0E5ng70bT4A/Tf9m6Br3qgI/AAAAAAAAASc/bkhmY6k1b10/s1600-h/Courtney-Grant-2%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-2" border="0" alt="Courtney-Grant-2" src="http://lh4.ggpht.com/-HwW3ibUngvY/Tf9m6mIi-II/AAAAAAAAASg/5sGiZt2a8GQ/Courtney-Grant-2_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-bn9PRSUWvyg/Tf9m7HGa4rI/AAAAAAAAASk/xCkPtTiNMZ4/s1600-h/Courtney-Grant-3-670x1000%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-3-670x1000" border="0" alt="Courtney-Grant-3-670x1000" src="http://lh6.ggpht.com/-87TS_TRK1KA/Tf9m7-4zpSI/AAAAAAAAASo/yAnn4aVb29g/Courtney-Grant-3-670x1000_thumb.jpg?imgmax=800" width="165" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-dyTyRZvlp4s/Tf9m8S7JxuI/AAAAAAAAASs/p1fR1aHZ-4Y/s1600-h/Courtney-Grant-4-670x1000%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-4-670x1000" border="0" alt="Courtney-Grant-4-670x1000" src="http://lh3.ggpht.com/-3c1tmqnzHbk/Tf9m9DRXJsI/AAAAAAAAASw/rV39xetwC7c/Courtney-Grant-4-670x1000_thumb.jpg?imgmax=800" width="165" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-wiDDamNYr58/Tf9m95mhhxI/AAAAAAAAAS0/z2P9-7Uq91k/s1600-h/Courtney-Grant-5%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-5" border="0" alt="Courtney-Grant-5" src="http://lh4.ggpht.com/-gVtCJdvhI60/Tf9m-gsOijI/AAAAAAAAAS4/YtA3NCnrnsc/Courtney-Grant-5_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-q4uzDSTCFE0/Tf9m_Z0tgpI/AAAAAAAAAS8/TKzUTJyynfE/s1600-h/Courtney-Grant-6%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-6" border="0" alt="Courtney-Grant-6" src="http://lh4.ggpht.com/-lfqHqyNFcbc/Tf9m_8wVziI/AAAAAAAAATA/1ynVWM79KOg/Courtney-Grant-6_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-ebpJlzTyvwU/Tf9nAgh4NNI/AAAAAAAAATE/o8VI4T0Cxxk/s1600-h/Courtney-Grant-7%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant-7" border="0" alt="Courtney-Grant-7" src="http://lh3.ggpht.com/-OpV9YoN8nZ8/Tf9nBGA76vI/AAAAAAAAATI/btV8S_HJz18/Courtney-Grant-7_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-q9mNGYJtATY/Tf9nB3oqLbI/AAAAAAAAATM/vR0JJIwGsI8/s1600-h/Courtney-Grant--670x838%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="Courtney-Grant--670x838" border="0" alt="Courtney-Grant--670x838" src="http://lh3.ggpht.com/-vEb_ik7na6I/Tf9nCVlaRyI/AAAAAAAAATQ/AChcWY9Dvn0/Courtney-Grant--670x838_thumb.jpg?imgmax=800" width="196" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4726046275112753976?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4726046275112753976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4726046275112753976' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4726046275112753976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4726046275112753976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/06/bezkres-ludzkiej-gupoty.html' title='Bezkres ludzkiej głupoty…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-51ky67Ux5XM/Tf9m5aOwyHI/AAAAAAAAASY/Tvz665Zf6us/s72-c/Courtney-Grant-1_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6600991323914347303</id><published>2011-04-10T22:23:00.001+02:00</published><updated>2011-04-10T22:23:24.948+02:00</updated><title type='text'>Galeria z ładnym panem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRlCCHmEI/AAAAAAAAAQ4/UL-8J1eFEh0/s1600-h/01%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="01" border="0" alt="01" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRlrGyDXI/AAAAAAAAAQ8/9v2I0C89dA0/01_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRmB9ekuI/AAAAAAAAARA/4_LV_uMBTjY/s1600-h/02%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="02" border="0" alt="02" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRmlzkkfI/AAAAAAAAARE/Of8kN4kORL0/02_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRnBBfHeI/AAAAAAAAARI/Yp3gI6BS9XI/s1600-h/03%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="03" border="0" alt="03" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRnrz6u6I/AAAAAAAAARM/DyERZT58rK4/03_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRoPQtyhI/AAAAAAAAARQ/jvUZ_huoBco/s1600-h/04%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="04" border="0" alt="04" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRoXTsJyI/AAAAAAAAARU/ucsdJCOFbu0/04_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRo7D_CKI/AAAAAAAAARY/yMUp6grg5vc/s1600-h/05%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="05" border="0" alt="05" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRpWlwy2I/AAAAAAAAARc/Ps-WFNUQQbI/05_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRp_FFuPI/AAAAAAAAARg/es4oho-EuOM/s1600-h/06%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="06" border="0" alt="06" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRqbRWZgI/AAAAAAAAARk/6GcOrIBfj0o/06_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRqyRO5VI/AAAAAAAAARo/3gnOqbzsCqg/s1600-h/07%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="07" border="0" alt="07" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRrSQ0J_I/AAAAAAAAARs/kkojUkqBIjg/07_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRr2xwi2I/AAAAAAAAARw/iGBMEmGOIvw/s1600-h/09%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="09" border="0" alt="09" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRsHLsBXI/AAAAAAAAAR0/5SUMZhFkAlM/09_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRsujGj_I/AAAAAAAAAR4/6B0-SnmtLN8/s1600-h/10%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="10" border="0" alt="10" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRtKNcsBI/AAAAAAAAASA/ZruwCcvh5hs/10_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="164" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRtgnc8vI/AAAAAAAAASE/_nY9jTU1ypg/s1600-h/11%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="11" border="0" alt="11" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRuNzCU6I/AAAAAAAAASI/UnHuZHSS9_Y/11_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRupYkMiI/AAAAAAAAASM/8t5QBeKQUsU/s1600-h/12%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="12" border="0" alt="12" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRvCXBTyI/AAAAAAAAASQ/Fvxrw3yGmEQ/12_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="164" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6600991323914347303?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6600991323914347303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6600991323914347303' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6600991323914347303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6600991323914347303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/04/galeria-z-adnym-panem.html' title='Galeria z ładnym panem'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TaIRlrGyDXI/AAAAAAAAAQ8/9v2I0C89dA0/s72-c/01_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2591928713918647142</id><published>2011-04-02T20:24:00.001+02:00</published><updated>2011-04-02T20:24:49.269+02:00</updated><title type='text'>Refleksja po opowiadaniu</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Trochę się boję… bo stoję w miejscu. Moje nowe opowiadanie jest – nie boję się tego powiedzieć – tendencyjne i bez wyrazu Ot zwykłe porno-opowiadanie na poziomie pornoli z Bel-Ami. Lubię tę wytwórnie, niemniej jednak zdałem sobie sprawę, że piszę tendencyjnie i czas na napisanie czegoś porządnego. Przyznam się, że poprzedni tekst napisałem, bo miałem chcicę. Niestety nie potrafię znaleźć jakiejś konkretnej tematyki do następnego opowiadania. Widzę, że brakuje mi słownictwa że gdzieś w tym temacie jestem ubogi. Mam jakąś blokadę, której nie umiem pokonać i nie wiem, co ją zwolni. Boję się też, że napiszę jakiś totalny plagiat albo jakiś bezwartościowy bełkot. W pewnym sensie problemem jest moja samotność, rak utrzymywania żywych kontaktów i miejscami nieumiejętność absorbowania historii. Mam nadzieję, że niedługo napiszę coś lepszego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz jakiś ładny pan.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TZdp7fqde0I/AAAAAAAAAQw/9i7TnSv8XiQ/s1600-h/ChomikImage.aspx%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="ChomikImage.aspx" border="0" alt="ChomikImage.aspx" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TZdp8FuVffI/AAAAAAAAAQ0/InSPI08G2w8/ChomikImage.aspx_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="465" height="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2591928713918647142?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2591928713918647142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2591928713918647142' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2591928713918647142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2591928713918647142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/04/refleksja-po-opowiadaniu.html' title='Refleksja po opowiadaniu'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TZdp8FuVffI/AAAAAAAAAQ0/InSPI08G2w8/s72-c/ChomikImage.aspx_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1021153749384316008</id><published>2011-03-15T22:08:00.001+01:00</published><updated>2011-03-15T22:08:36.476+01:00</updated><title type='text'>Mała orgietka–nowe opowiadanie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Można powiedzieć, że zaczęło się dość niewinnie. Ot, głupi wybryk, który wydawał się bez znaczenia. No, ale do rzeczy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zaprosiłem znajomych na wieczór filmowy. Od czasu do czasu urządzamy sobie takie schadzki. Lubimy oglądać filmy. Można powiedzieć, że tworzymy wspólnie taki nieformalny klub filmowy. Czasami oglądamy jeden film, innym razem robimy maraton. I tak od pół roku. Tego wieczoru wzięliśmy na tapetę kilka komedii. Przed spotkaniem kupiłem trochę piw i kilka paczek chipsów.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Przyszło czterech znajomych: Kamil, Mateusz, Piotrek i Łukasz. Pierwszy przyszedł Piotrek. Na zewnątrz było ciepło, tak więc był on ubrany w białe spodenki do kolan i niebieski podkoszulek z krótkim rękawem. Piotrek jest niebieskookim, dość dobrze zbudowanym blondynem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cześć – przywitałem go.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Siema. Jak tam?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A, dobrze. A u ciebie?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Lepiej nie pytaj. Ostatnio jakoś nie najlepiej się dzieje.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A co się stało?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-W robocie jeżdżą po mnie jak po łysej kobyle, kurwa. Wiecznie im mało.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To tak jak u mnie. Nigdy nie mają dość. Znam to wszystko z własnego doświadczenia.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tak więc wiesz, jak chujowo muszę się czuć. Nic tylko robota i robota. I robienie tych pierdolonych wyników, jakbym był jakimś, kurwa, robotem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piotrek lubi narzekać, ale ma po temu powody. Kiedyś odwiedziłem go w pracy i widziałem, jak kierownik gonił go do roboty. Biedak biegał od klienta do klienta, jakby miał motorek w tyłku. Wiadomo, że jest kryzys i na ryku trzeba się jakoś utrzymać, ale wcale nie musi to oznaczać, że pracownika trzeba traktować jak sprzęt AGD. Biedak chodził cały zestresowany. Nic więc dziwnego, że to on wpadł na pomysł, żebyśmy tego wieczoru obejrzeli kilka głupich i niezobowiązujących komedii. I nie tylko to zaproponował, ale i przyniósł trzy płyty z filmami. Wszedł do pokoju i położył je na stoliku. Ja tymczasem poszedłem do kuchni, żeby przygotować przekąski na wieczór.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Może pomóc? – usłyszałem za plecami głos Piotrka – Nie chce mi się samemu siedzieć w pokoju.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-W sumie dużo do roboty tutaj nie ma – powiedziałem – Ale jak chcesz, możesz mi potowarzyszyć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Mogę zrobić sobie kawy?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Jasne. Czuj się jak u siebie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kuchnia jest dość ciasna, tak więc chcąc nie chcąc, Piotr otarł się o mnie, co poczułem na pośladkach. Nie powiem, że mi się to nie podobało. Wręcz przeciwnie. Trochę mnie to podnieciło. Popatrzyłem na niego, a on się uśmiechnął do mnie nieco zalotnie. Wiedział, że poczułem na sobie jego przód. Piotrek wziął czajnik, nalał wody i włączył go. Z jednej szafki wyciągnął kubek, a z drugiej kawę. Wiedział, gdzie co jest.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A ty jak tam? – zapytał – Masz już kogoś?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Nie, dalej nie mam. Jakoś nie potrafię się przemóc do tego, żeby z kimś się umówić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To kapa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W pewnym momencie zaszedł mnie od tyłu, objął mnie i powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A taki fajny facet z ciebie – i pocałował mnie w policzek.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W tej samej chwili ktoś zapukał do drzwi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ciekawe, kto to? – powiedziałem, udając się do drzwi. Spojrzałem przez wizjer. Niski brunet z lekkim zarostem? To musiał być Łukasz. Otworzyłem drzwi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Czeee – przywitał mnie z szerokim uśmiechem. Zawsze wyiskałem na widok tego uśmiechu. Nie umiałem inaczej. W ręku trzymał reklamówkę, w której miał colę i, jak się za chwilę miało okazać, butelkę wódki.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, hej. A co masz w tej siatce?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, jak to co? Coś na rozluźnienie, chłopie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Podrapałem się po głowie, bo nie wiedziałem, co z tym fantem zrobić. Wiedziałem, że Łukasz lubił sobie popić, ale nie w samotności. Lubił popijawę w towarzystwie. No i ostrą zabawę. Czasami uraczał mnie swymi opowieściami na temat przeżytych imprez. W końcu jednak stwierdziłem, że skoro zaczyna się weekend, to mała popijawka nikomu nie zaszkodzi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobra, daj to do kuchni – powiedziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piotrek zdążył już sobie zrobić kawę i poszedł do pokoju. Stwierdziłem, że też sobie wypiję jeden kubek kawy z mlekiem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Chcesz kawy? – spytałem Łukasza.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Jasne. Bez mleka.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Łukasz to dość prosty chłopak, ale nie jest tępy i pusty. Wie, co to znaczy być dobrym kumplem i umie uratować kogoś z opresji. Woli działać niż zbyt dużo gadać. Można powiedzieć, że rozumiem się z nim bez słów. Kiedyś obronił mnie przed dwójką tępych idiotów, którzy postanowili mnie zaczepić i przy okazji zrobić sobie ze mnie worek treningowy. Łukasz wtedy pracował jako pomoc kuchenna w jednej z restauracji. Miałem szczęście, że wtedy wyszedł na przerwę na papierosa, bo skończyłbym chyba w szpitalu na OIOM-ie. Gdy zaczęli nie bić, on podbiegł i spuścił manto. Debile uciekali, gdzie pieprz rośnie. Oczywiście, Łukasz został zwolniony za pobicie ludzi w godzinach pracy, ale się tym nie przejął. Szybko znalazł sobie pracę na magazynie. Ale to już zupełnie inna historia.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zalałem jedną i drugą kawę i poszliśmy razem do pokoju, gdzie Piotrek już zaczął sączyć swoją. Wstał z kanapy i przywitał się z Łukaszem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Hej, Łuksiu! Co dobrego?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Stara bida. Zapierdol w robocie i życiu. Jak to zwykle. Ale nie narzekam. Lubię to. Przynajmniej mam co robić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Na moment opuściłem gości i poszedłem do kuchni, żeby przygotować szklanki i napoje. Tymczasem moi goście rozmawiali w pokoju. Po jakimś czasie rozmowa ucichła. Wyciągnąłem z lodówki piwo i zaniosłem je do pokoju. Wchodząc, zauważyłem, że Łukasz położył swoją dłoń na kolanie Piotrka, na co blondyn położył swoją dłoń na jego i popatrzył mu prosto w oczy. Coś wisiało w powietrzu. Z jednej strony nie chciałem im przeszkadzać, ale z drugiej strony nie było możliwości dyskretnego położenia szklanek na stole. W jednej chwili chłopcy zerwali się na równe nogi i zaoferowali mi swoją pomoc. Byli troszkę zażenowani zaistniałą sytuacją, a ja znowu poczułem lekkie podniecenie na ich widok.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Nie przeszkadzajcie sobie, chłopaki. Uroczo wyglądaliście. W każdym bądź razie mnie to poruszyło.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Właśnie widzę – powiedział Piotrek patrząc się wymownie na moje krocze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kurwa, znowu mi stanął?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ano – powiedział Łukasz i wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Widać, że jesteś nieźle wyposzczony, chłopie – przyznał blondyn.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Aż nazbyt dobrze – przyznałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W tej chwili usłyszałem kolejne pukanie do drzwi. Przez wizjer ujrzałem dwóch chłopaków: Kamila i Mateusza. Są ze sobą już od jakiegoś czasu. Kamil jest chłopakiem o nieco ciemniejszej karnacji. Ma piękne oczy i bardzo zmysłowe usta. Mateusz natomiast jest uroczym brunetem w okularach.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wchodźcie, panowie i rozgośćcie się – powiedziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cześć, przystojniaku – powiedział Kamil i cmoknął mnie w policzek.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kochanie, robię się zazdrosny – powiedział Mateusz do swojego chłopaka.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A, tam, nie marudź, bo będzie foch – odparł żartobliwie Kamil.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, dobra, już nie będę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, wchodźcie do środka, bo robi się ciasno.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Im ciaśniej, tym przytulniej – stwierdził Mateusz.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tia, jasne.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kamil i Mateusz prowadzą razem salon fryzjerski. Powodzi im się w miarę dobrze. Na brak klientów nie narzekają. Mają stałą klientelę. Co prawda, większość z nich to podstarzałe matrony, ale najważniejsze jest to, że dobrze płacą, bo salon ma naprawdę świetnych pracowników, którzy nigdy nie odwalili żadnej fuszerki.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Moi goście zaczęli zmierzać w stronę pokoju, gdy nagle stanęli w drzwiach jak wryci. Zastanowiło mnie to. Poszedłem, żeby sprawdzić, co się stało.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, no. Widać, że panowie tak bez nas zaczęli – powiedział Mati.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wstydzilibyście się. Tak bez nas zaczynać – odparł Kamil.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Co się stało? – spytałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Te ciacha zaczęły się lizać po kryjomu. Chamstwo.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ja rączki mam przy sobie – odparł Łukasz, podnosząc ręce do góry, uśmiechając się przy tym zalotnie. Piotrek w tym czasie oblizywał wargi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Może ręce tak, ale język raczej nie – odparłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ma smakowity języczek – odparł Piotrek.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Mogę się tylko domyślać – stwierdziłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tia, żeby tylko domyślać – parsknął śmiechem Łukasz.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Pawełku, czy my o czymś nie wiemy? – spytał Kamil, patrząc się na mnie przenikliwym wzrokiem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kurwa, wydało się! – powiedziałem, udając wkurzenie. – Robisz zajebisty rimming, kochanie – zwróciłem się do Łukasza.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-O, żesz, ty! Musiałeś się wygadać?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Mój tyłek jeszcze to pamięta – odparłem, mrugając do kolegi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wszyscy ryknęliśmy śmiechem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, dobra, panowie. Żarty żartami, ale chyba nie będziemy tu siedzieć o chipsach i suchym pysku – powiedziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To fakt – stwierdził Piotrek – Pomogę ci przynieść picie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poszliśmy do kuchni a nowi goście rozsiedli się w pokoju.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kurde, głupio wyszło – powiedział Piotrek – Sorry.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Spoko, nie ma sprawy – odparłem – Jesteście dużymi chłopcami i macie prawo trochę się zabawić. Dobra, weź trochę piw, ja wezmę resztę, potem przyniosę colę i wódę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wódę?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, Łukasz przyniósł flachę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, nieźle. Będzie się działo.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz, nie przeszkadza mi to, że będzie się działo.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Naprawdę? – spytał Piotrek unosząc jedną brew do góry.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tak, bo mam zamiar kurewsko się dzisiaj bawić. A ty, jak widzę, też nie przyszedłeś tu tylko posiedzieć i oglądać filmy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Racja. Nie ukrywam, że mam chcicę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Chyba wszyscy tu mają, nie wyłączając mnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-O, popatrz, popatrz – powiedział mój rozmówca i złapał mnie za krocze, po czym pocałował mnie namiętnie w usta. Nie opierałem się. Otworzyłem usta, żeby Piotrek mógł w nie wsunąć swój język. Kolejny zwinny języczek. W to mi graj!&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W drzwiach stanął Kamil.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Halo, panowie! Pić nam się chce.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobra, już idziemy – odparłem, odsysając się od ust Piotrka. Piotrek wyszedł pierwszy, ja za nim. Kamil klepnął mnie w tyłek i powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, no, cnotka niewydymka? Cicha woda z ciebie, pączusiu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kiedy weszliśmy do Pokoju, Kamil powiedział, wskazując na mnie:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ta święta dziewica jest rzeczywiście wyposzczona.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A pani jest ciota – odparłem, pokazując język.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiem – odparł z dumą.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poszedłem do kuchni po resztę napojów. Wszystko było gotowe na filmowy wieczór. Wróciłem do pokoju. Wszyscy wygodnie rozsiedli się na kanapie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To co pierwsze oglądamy? „Kac Vegas”?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Może być – odparli chórem goście. Włożyłem płytę do odtwarzacza i zaczęliśmy oglądać. W czasie projekcji zaczęliśmy sobie drinkować. Piwo zeszło dość szybko, więc czas przyszedł na wódkę z colą. Była pyszna. Zaczęło mi się robić gorąco. Musiałem ściągnąć koszulkę, co nie uszło uwadze Piotrka. Położył dłoń na moim udzie i spojrzał mi głęboko w oczy. To spojrzenie zawsze wprawiało mnie w podniecenie. Zaczął jeździć dłonią po moim udzie. Włożył mi ją między nogi a ja ją nimi ścisnąłem. Piotrek mnie pocałował, a ja się nie opierałem. Poczułem jak moje krocze pęcznieje, Piotr natomiast nie przerywał masażu. W pewnym momencie poczułem, jak z drugiej strony ktoś mnie liże za uchem. Wyczułem zarost. To był Łukasz. Zwróciłem ku niemu twarz i wwierciłem się w jego usta. Piotrek w tym momencie lizał mój sutek.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Otwarłem na moment oczy i zobaczyłem, że Mati i Kamil też nie próżnują. Kamil usiadł Matiemu okrakiem na kolanach i razem zaczęli się całować. Piotrek ściągnął koszulkę. Moim oczom ukazał się piękny tors, którym chciałem się jak najszybciej zająć. Łukasz to wyczuł i przerwał pocałunki. Zaczął masować tors Piotra, a Łukasz wstał i zaczął powoli się rozbierać. Kamil i Mateusz podeszli do niego i zaczęli lizać jego ciało. Ściągnęli mu spodnie i majtki. Mati lizał jego zarost a Kamil masował Łukaszowi kutasa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piotrek położył się na kanapie. Rozchylił nogi, a ja ściągnąłem mu spodenki i majtki. Położyłem się na nim i zacząłem się z nim namiętnie lizać. Piotrek włożył swoje dłonie do moich majtek i zaczął masować mi pośladki. Podniosłem się lekko i sięgnąłem po wódkę. Odkręciłem zakrętkę i wylałem trochę wódy na jego tors i zacząłem go lizać. Chłopak jęknął, a jego penis zaczął podskakiwać z podniecenia. Zamknąłem oczy i zacząłem ssać jego sutki. On syknął i wyprężył się jeszcze bardziej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nagle i ja syknąłem, bo poczułem, że ktoś zaczyna lizać mój tyłek. To był Łukasz. Wypiąłem się jeszcze bardziej. Wziąłem kutasa Piotrka do ręki i zacząłem go lizać. Podniosłem głowę i zobaczyłem, że Piotrek zaczyna obciągać Kamilowi. Mati natomiast robił to samo swojemu chłopakowi, co Łukasz mi. Kutas Piotrka smakował wyśmienicie. Włożyłem całego do ust i zacząłem go ssać. Zaczął pęcznieć w moich ustach. Czułem, jak śluz powoli zaczyna z niego wyciekać, a ja nie przerywałem ssania.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Tymczasem Mati wstał, stanął za Kamilem, zaczął masować jego sutki i kąsać go w szyję. Ja natomiast poczułem palec Łukasza w swoim rowku. Jęknąłem głośno i zacząłem powoli poruszać tyłkiem. Nie wyciągając palca z mojego tyłka, Łuksiu usiadł przed kanapą i zaczął lizać kutasa Piotrka. Nasze usta się spotkały i zaczęliśmy się lizać. Przerwaliśmy pieszczoty z Piotrkiem. Chciałem poczuć na sobie zarost Łukasza. Wstałem z kanapy i położyłem się na brzuchu na podłodze. Brunecik z zarostem położył się na mnie i zaczął ocierać się zarostem po moich plecach i pośladkach.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piotrek zaczął sobie walić. Usiadł na kanapie i patrzył na nas. Mateusz z Kamilem zaczęli uprawiać ze sobą seks analny. Kamil był pasywem. Patrzyłem to na nich to na Piotrka. Nagle poczułem jak Łukasz wchodzi we mnie. Czułem się na to gotowy. Czułem w sobie jego namiętność. On tego chciał. Ja również.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piotrek postanowił nie próżnować. Stanął za Kamilem i zaczął mu robić palcówkę. On jęknął, poczym przyspieszył ruchanie swojego chłopaka. Masaż prostaty zafundowany przez blondyna podziałał na niego jak dodatkowy zastrzyk energii. Nie czekając na zgodę, Piotrek wszedł w Kamila. Te trójkąt strasznie mnie podniecił, a Łukasza to już w ogóle. Posuwał mnie tak, jak nikt inny przed nim. Czułem, że odlatuję nic nie jest w stanie tego powstrzymać. Zalewała mnie fala dzikiej rozkoszy. Postanowiłem, że dołączę się razem z Łukaszem do trójkąta. Przerwał on posuwanie mojego tyłka. Usiadł na kanapie i włożył do ust kutasa Matiego. Ja natomiast usiadłem na członku Łuksia i zacząłem go ujeżdżać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Całe mieszkanie wypełniły jęki napalonych samców. Czuliśmy niebywałą wspólnotę. Zapach potu unosił się nad nami, a my, szaleni, odlatywaliśmy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kurwa, ale zajebiście – wysapał Piotr. Kamil odwrócił twarz i zaczął lizać się z Piotrkiem. Wszyscy przyspieszyliśmy. Czułem dreszcze, które przenikały Łukasza. W pewnym momencie chłopak krzyknął, a mój tyłek wypełnił się ciepłem jego spermy. Zamknąłem oczy. Usłyszałem głośny jęk Mateusza. Gdy otworzyłem oczy, zauważyłem, że zarost Łukasza jest ozdobiony gęstą spermą Matiego. Zszedłem z gorącego rumaka Łukasza i zacząłem lizać jego zarost. Po chwili jednak on przybliżył mnie do siebie i zaczął mi namiętnie obciągać kutasa. Czułem ciepło jego ust. Ja natomiast wziąłem kutasa Matiego do ust i zlizywałem z niego resztki spermy. Mateusz jęczał, bo w tym samym momencie był posuwany przez swojego chłopaka. Piotrek natomiast wyszedł z Kamila i zaczął się za nim masturbować. Jęczał coraz głośniej. Nagle odchylił głowę a z jego kutasa wystrzelił strumień spermy, zalewając pośladki Kamila.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ja natomiast czułem, że zaraz dojdę. Zwinne usta Łukasza nie pozwalały mi na chwilę wytchnienia. Czułem, jak cieknie mi śluz. Do pieca rozkoszy dołożył Piotrek, który wsadził mi swój palec do mojego rowka, robiąc mi palcówkę. Tego wytrzymać nie mogłem i w kilka sekund doszedłem w ustach Łuksia. On natomiast spił wszystko. Nic się nie zmarnowało.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kamil wyszedł ze swego chłopaka. My natomiast kucnęliśmy przed nim i czekaliśmy na jego orgazm. Mati wziął jego kutasa do ręki i zaczął mu walić. Długo nie trzeba było czekać. Nie minęła minuta, a Kamil ryknął głośno, a z jego kutasa wystrzeliła na nas jego sperma. Po chwili wstaliśmy i zaczęliśmy się razem całować, zlizując jego sok z siebie nawzajem. Byliśmy wykończeni, ale niesamowicie zadowoleni.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, dobra, panowie, to co teraz oglądamy? – spytał Piotrek.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1021153749384316008?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1021153749384316008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1021153749384316008' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1021153749384316008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1021153749384316008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/03/maa-orgietkanowe-opowiadanie.html' title='Mała orgietka–nowe opowiadanie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5341939155019341793</id><published>2011-02-12T08:38:00.001+01:00</published><updated>2011-02-12T08:38:54.292+01:00</updated><title type='text'>Wiatr, Katowice i czytadła</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Domagacie się ode mnie kolejnej notki i poniekąd dobrze robicie, bo strasznie się rozleniwiłem. Nie chciało mi się pisać, bo nie miałem o czym. Myślę jednak, że czas wypełnić trochę miejsca w sieci, żeby było co czytać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Właśnie wróciłem z drugiej nocki od rząd. I powiem Wam, że wiatr był okropny. Za paroma rzeczami musiałem biegać, żeby ich nie wywiało nie wiadomo gdzie. Była to noc pełna wrażeń. Oczywiście, nie takich, jakich bym sobie życzył, no ale cóż… wszystkiego mieć nie można.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ostatnio byłem też w Katowicach. Wybrałem się w dość nieprzyjemny dzień, bo pogoda była kiepska, a i sama stolica Górnego Śląska podziałała na mnie nieco depresyjnie, ponieważ w centrum trwa remont dworca głównego. Efekt jest taki, że front dworca już nie istnieje; został on całkowicie wyburzony, a ulica Stawowa niemalże świeci pustkami, gdyż ruch przydworcowy został zredukowany do minimum.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poza tym wziąłem się za czytanie książek Charlaine Harris, które stały się kanwą do serialu “Czysta krew”. Miłe czytadła, świetne wagonówki, ale niestety książki są gorsze od serialu. Dlaczego? Powody są dwa:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;1) książki są napisane z perspektywy głównej bohaterki (ona jest narratorem), a co za tym idzie, nie można za bardzo rozwinąć akcji;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;2) serial posiada o wiele więcej wątków i większość z nich jest lepiej poprowadzona niż w książkach (w sumie serial bardzo swobodnie traktuje fabułę powieści).&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz czas na ładnego pana:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TVY5C1_O2QI/AAAAAAAAAQk/uVAACGMxZs8/s1600-h/6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TVY5DV1I9SI/AAAAAAAAAQo/fAOJFqtS-k8/6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="466" height="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5341939155019341793?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5341939155019341793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5341939155019341793' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5341939155019341793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5341939155019341793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2011/02/wiatr-katowice-i-czytada.html' title='Wiatr, Katowice i czytadła'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TVY5DV1I9SI/AAAAAAAAAQo/fAOJFqtS-k8/s72-c/6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2807530905974802972</id><published>2010-10-29T20:06:00.001+02:00</published><updated>2010-10-29T20:06:03.415+02:00</updated><title type='text'>Rozmowa: myślisz i masz…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Nie wiem jak Wy, ale ja czasami mam tak, że jak o czymś pomyślę, to staje się to rzeczywistością.Nie wiem, czy się z tego cieszyć czy też mam się tego bać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poszedłem sobie do kina. Chciałem obejrzeć nową część “Piły” (wiem, jak można iść na taki chłam, na taką makabryczną “Modę na sukces”; mniejsza o to). Niestety, pojawił się mały problem z kopią. Film był nagrany na płycie i okazało się, że kod do odtworzenia obrazu okazał się felerny. Kasjerka poinformowała mnie, że mam przyjść na następny seans, bo być może prześlą prawidłowy kod i projekcja ruszy. Poszedłem sobie na spacer i jakoś mi w głowie zaświtała ochota, żeby pogadać sobie z jakimś facetem, tak po prostu. Taka męska rozmowa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Po jakimś czasie wróciłem do kasy biletowej. Okazało się, że problem z kopią dalej istnieje i że trzeba czekać do 18-tej, wtedy będzie wiadomo, czy film będzie puszczony. W pewnym momencie do kasy podszedł młody mężczyzna (może młodszy ode mnie, może w zbliżonym do mojego wieku). Okazał się być fanem horrorów. Zaczęliśmy interesującą rozmowę o filmach grozy. Gadaliśmy tak chyba z 10-15 minut. Rozmowa się kleiła. W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że kopia nadal jest felerna i seans został odwołany. Pogadałem jeszcze trochę z nieznajomym, po czym każdy z nas poszedł w swoją stronę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Co czułem w trakcie rozmowy? Powiem szczerze, że trochę bałem się tego człowieka. Nie wiem, co to był za strach. Może strach przed tym, że może mnie pobić albo coś innego. To był chyba taki typowy lęk przed nieznajomymi. Ale rozmowa była rzeczywiście interesująca. To dla mnie ciekawe doświadczenie. Rozmowa z kimś, kogo się zupełnie nie zna.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2807530905974802972?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2807530905974802972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2807530905974802972' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2807530905974802972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2807530905974802972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/10/rozmowa-myslisz-i-masz.html' title='Rozmowa: myślisz i masz…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7912939074960024761</id><published>2010-10-26T21:09:00.001+02:00</published><updated>2010-10-26T21:09:35.790+02:00</updated><title type='text'>Ładny pan</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Tak ostatnio Wam marudzę o swoich stanach psychicznych, że zapomniałem o czymś przyjemniejszym dla oka dla Was, moi Drodzy. W nagrodę za Waszą cierpliwość prezentuję fotki bardzo ładnego pana.&amp;#160; Klikając w dany obrazek, zobaczycie zdjęcie w większym rozmiarze. Miłego oglądania.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnP-8Jc9I/AAAAAAAAAO8/ekt9tKjH-mQ/s1600-h/6a00d83451cc7469e20133f5121b5e970b-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20133f5121b5e970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20133f5121b5e970b-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnQVAbLRI/AAAAAAAAAPA/DgcDjhdm-Xg/6a00d83451cc7469e20133f5121b5e970b-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnQy6q4TI/AAAAAAAAAPE/XUhGlJXOkuI/s1600-h/6a00d83451cc7469e20133f51219b5970b-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20133f51219b5970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20133f51219b5970b-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnRVJLhhI/AAAAAAAAAPI/4njfwxi2UJM/6a00d83451cc7469e20133f51219b5970b-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnR9TlvOI/AAAAAAAAAPM/yyv5GYU9crI/s1600-h/6a00d83451cc7469e20133f5121760970b-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20133f5121760970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20133f5121760970b-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnSdTWlLI/AAAAAAAAAPQ/IU0kwDg1NNM/6a00d83451cc7469e20133f5121760970b-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnS4bwOFI/AAAAAAAAAPU/-nWELf87yKk/s1600-h/6a00d83451cc7469e201348831fe43970c-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e201348831fe43970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e201348831fe43970c-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnTGHgoyI/AAAAAAAAAPY/KqMnFoIrNO0/6a00d83451cc7469e201348831fe43970c-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnTqXlDTI/AAAAAAAAAPc/-pRtciyIhK4/s1600-h/6a00d83451cc7469e201348831fe95970c-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e201348831fe95970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e201348831fe95970c-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnT5yp9oI/AAAAAAAAAPg/yNa2mNyimN0/6a00d83451cc7469e201348831fe95970c-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnUavq33I/AAAAAAAAAPk/n-9sw4DidcU/s1600-h/6a00d83451cc7469e20134883201b4970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20134883201b4970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20134883201b4970c-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnVcu4LII/AAAAAAAAAPo/ox4DRGge5ZQ/6a00d83451cc7469e20134883201b4970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnWBSuOqI/AAAAAAAAAPs/FwOvvSVGI04/s1600-h/6a00d83451cc7469e20134883202ab970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20134883202ab970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20134883202ab970c-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnWTYktwI/AAAAAAAAAPw/kK8-UyQ1pKA/6a00d83451cc7469e20134883202ab970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnXS7nuoI/AAAAAAAAAP0/zpfTgj-Iyb8/s1600-h/6a00d83451cc7469e20134883203b5970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20134883203b5970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20134883203b5970c-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnX6SEtNI/AAAAAAAAAP4/9UA5mBc1Ebs/6a00d83451cc7469e20134883203b5970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnYfNKuUI/AAAAAAAAAP8/1k_vGni7AKg/s1600-h/6a00d83451cc7469e20134883203e9970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e20134883203e9970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20134883203e9970c-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnYuwVp5I/AAAAAAAAAQA/56-Q41QzegI/6a00d83451cc7469e20134883203e9970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnZb1KSII/AAAAAAAAAQE/0uAz5pEgol8/s1600-h/6a00d83451cc7469e2013488320062970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e2013488320062970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e2013488320062970c-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnZy3eaPI/AAAAAAAAAQI/ukEErkb7aJI/6a00d83451cc7469e2013488320062970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnafL9r0I/AAAAAAAAAQM/Q4kaYh5QH1k/s1600-h/6a00d83451cc7469e2013488320146970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e2013488320146970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e2013488320146970c-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnaldesRI/AAAAAAAAAQQ/ogwdPZSxdeg/6a00d83451cc7469e2013488320146970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnbEQ8lfI/AAAAAAAAAQU/1IRh0yOwqLI/s1600-h/6a00d83451cc7469e2013488320488970c-800wi%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="6a00d83451cc7469e2013488320488970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e2013488320488970c-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnbgqr_NI/AAAAAAAAAQY/7lYwz1Dtv4E/6a00d83451cc7469e2013488320488970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7912939074960024761?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7912939074960024761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7912939074960024761' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7912939074960024761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7912939074960024761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/10/adny-pan.html' title='Ładny pan'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TMcnQVAbLRI/AAAAAAAAAPA/DgcDjhdm-Xg/s72-c/6a00d83451cc7469e20133f5121b5e970b-800wi_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7335715169533130476</id><published>2010-10-25T22:30:00.001+02:00</published><updated>2010-10-25T22:30:42.122+02:00</updated><title type='text'>Lewatywa</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Zrobiłem sobie intelektualną lewatywę. Doszedłem do momentu, w którym mogę ze smutkiem stwierdzić, że nic mnie praktycznie nie fascynuje, a co za tym idzie, nie mam pomysłu na życie. Nie wiem, co chciałbym robić, w którą stronę pójść. Chyba stałem się pustym człowiekiem, całkowicie wyzerowanym. To jest tak, jak człowiek chce mieć święty spokój i wszystko przestaje go już obchodzić. Wtedy staje się kimś pustym, w pewnym sensie bezwartościowym. Święty spokój jest “święty” tylko z pozoru. Nie bez przyczyny lenistwo jest jednym z siedmiu grzechów głównych. Wyjaławia ono człowieka tak, że staje się on pustynią. Bo gdyby mi się chciało tak,&amp;#160; jak mi się nie chce, o bym osiągnął bardzo wiele, a nie osiągnąłem tego. Problem w tym, że nie wiem, co chcę osiągnąć. Nie wiem, czego chcę od życia, bo najzwyczajniej w świecie boję się go. Lękam się ryzyka, konsekwencji swoich błędów. Boję się błędów, a popełniam najgorszy możliwy błąd w życiu: wycofywanie się z niego, mając tę głupią “nadzieję” na spokój i nie wchodzenie w jakiekolwiek konflikty. Chciałbym zmienić to moje podejście, ale nie wiem jak.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7335715169533130476?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7335715169533130476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7335715169533130476' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7335715169533130476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7335715169533130476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/10/lewatywa.html' title='Lewatywa'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7111943564143393381</id><published>2010-10-18T22:20:00.001+02:00</published><updated>2010-10-18T22:20:29.614+02:00</updated><title type='text'>Trochę nowości</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dawno w sumie nie pisałem chociaż trochę się u mnie zmieniło. Nie miałem ochoty o tym pisać, żeby nie wyjść na jakiegoś lansera, albo na kogoś, kto leczy swoje kompleksy i próbuje udawać, że jest kimś bardziej wartościowym niż inni. Bo nie jestem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ostatnio zrobiłem sobie zakupy i nieco unowocześniłem swój sprzęt RTV. Nie chcę podawać szczegółów. Ważne, że jestem zadowolony z zakupu. Poza tym w pracy idzie mi nieco lepiej. To chyba w jakimś sensie też dobry znak.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poznałem też kogoś. Mogę jednak liczyć tylko na zwykłą znajomość. Na coś więcej nie mogę liczyć, bo ten ktoś poznał kogoś do bliższej relacji. Z jednej strony cieszę się, że on jest szczęśliwy, a z drugiej trochę mi szkoda, że dalej jestem sam. Wiecie, trudno dziś znaleźć kogoś, z kim można pogadać bardziej szczerze i być z tym kimś blisko również pod względem fizycznym.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;To tyle, co mam do napisania na ten temat.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7111943564143393381?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7111943564143393381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7111943564143393381' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7111943564143393381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7111943564143393381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/10/troche-nowosci.html' title='Trochę nowości'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6992599949043896293</id><published>2010-09-13T17:52:00.001+02:00</published><updated>2010-09-13T17:52:23.374+02:00</updated><title type='text'>“Requiem dla snu” Huberta Selby’ego Jr.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Czekałem na to kupę czasu, ale - mówię Wam - warto było czekać. Na pięć dni przed premierą wydawniczą zdobyłem egzemplarz &amp;quot;Requiem dla snu&amp;quot; Huberta Selby'ego Jr. w przekładzie Elżbiety Gałązki-Salamon. Wczoraj skończyłem czytać tę powieść. Zanim jednak opowiem swoje wrażenia z lektury, chciałbym przypomnieć początki zainteresowania tym dziełem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zaczęło się od filmu, a właściwie od zwiastuna, który obejrzałem w 2001 roku. Po Posce z tego, co pamiętam, krążyła jedna kopia dzieła Aronofsky'ego i zbytnio nie miałem szansy na obejrzenie tego filmu. Zadowalały mnie fragmenty filmu puszczane na kablówce. Sam film obejrzałem jakieś kilka lat później i od razu mnie zachwycił: zarówno od strony technicznej (kapitalny montaż, rewelacyjna muzyka Clinta Mansella) jak również od strony gry aktorskiej (bezkonkrencyjna Ellen Burstyn w roli Sary Goldfarb). Pozostało mi czekanie na książkę. Dla mnie woistym skandalem było to, że powieść nie została jeszcze wydana w Polsce. Nadzieja pojawiła się wraz z wypuszczeniem na rynek &amp;quot;Piekielnego Brooklynu&amp;quot; (Last exit to Brooklyn) - debiutanckiej powieści Selby'ego. Pozostało mi czekać na &amp;quot;Requiem dla snu&amp;quot;. No i się doczekałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Proza Selby'ego jest specyficzna. Jest ona rodzajem strumienia świadomości. Miejscami można się pogubić w tym, co kto mówi. Jego proza może wydawać się bełkotem, ale to tylko pierwsze wrażenie. Selby odtwarza w dialogach sposób mówienia ludzi z Bronxu. Ale nie to jest najciekawsze w powieści.Najciekawszy w &amp;quot;Requiem dla snu&amp;quot; jest opis mechanizmu uzależnienia, stopniowego schodzenia w coraz większe piekło zależności od różnych rzeczy: telewizji, narkotyków, pigułek na odchudzanie, etc. Niezależnie od tego, od czego człowiek się uzależnia, efekt zawsze pozostaje ten sam. Czytelnik musi przygotować się na dość ostrą jazdę i na to, że pod koniec następuje ostre zderzenie ze ścianą. Proza Selby'ego w &amp;quot;Requiem...&amp;quot; z jednej strony jest minimalistyczna, a z drugiej jest ona naładowana emocjami.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;quot;Requiem dla snu&amp;quot; jest książką trudną. Dużo w niej brutalności, naturalizmu, miejscami zezwierzęcenia (przykładem może być scena, w której bohaterowie muszą rozcieńczać heroinę wodą z ubikacji, żeby dać sobie w żyłę). Mimo wszystko polecam jej lekturę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Książkę wydało wydawnictwo “Niebieska Studnia”.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6992599949043896293?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6992599949043896293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6992599949043896293' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6992599949043896293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6992599949043896293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/09/requiem-dla-snu-huberta-selbyego-jr.html' title='“Requiem dla snu” Huberta Selby’ego Jr.'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2996949653672903459</id><published>2010-08-30T00:15:00.001+02:00</published><updated>2010-08-30T00:16:15.603+02:00</updated><title type='text'>Mocny tekst</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Wczoraj udało mi się napisać pewien tekst. Chciałem się nim z Wami podzielić. Uwaga: jest to dość mocny kawałek i niektórym osobom może się on nie spodobać, co by mnie nie zdziwiło. Nie wiem, co zrobię z tym tekstem, czy go tak zostawięzy też się on jakoś rozwinie. Oto ten tekst:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Leżeli obok siebie, wtulając się w swoje własne sny. Zostało im tylko tyle albo aż tyle. Ich sny płonęły, dając im ciepło, które było iluzją. Ale cieszyła ich ta iluzja. To była jedyna pociecha. Nic innego nie istniało, nawet oni sami. Zostały tylko sny, w których oni płonęli. Stawali się ogniem. Płonęli dla nicości, dla swoich snów, dla swoich wyobrażeń, nie wiedząc o tym. To już nie miłość płonęła. Ona już nie istniała między nimi. Skończyła się. Został po niej popiół, z którego żaden feniks się nie odrodzi. Zostały im sny i wspólna samotność, i wspomnienie przeszłości; mglistej przeszłości zniekształconej przez ich własne wyobrażenia. Ich świadomość została przenicowana. Kolejne chwile powoli ich zabijały. Czas działał na ich niekorzyść. Dotykali się nawzajem, ale już nie czuli tego dotyku. Ich zmysły się wypaliły. To już nie było to. I już nigdy miało nie być. Dotykali swojej nicości, swojego nieistnienia. Ich rzeczywistość się rozpadała. Rozkładała się jak trup, wydzielając smród swojej absurdalności. Nie czuli jej zapachu. Już niczego nie czuli. Byli jakby martwi, „żyli” w niby wieczności, zadowalając się tą żałosną parodią. Chłonęli ją w całości, nie wiedząc, że to ich własna zguba, że to brama rozpaczy, którą z radością przekraczają. Byli ćpunami nicości. Sztachali się nią codziennie. Każda ich czynność była jej poświęcona. Nie wiedzieli o tym, myśleli, że żyją pełnią życia, że obcują z totalną świętością, a obcowali z pustką. Pieprzyli się z nią codziennie, doznając gówno wartych orgazmów, podniecając się byle czym. Byli wyruchani przez nią na wszelkie możliwe sposoby jak tania dziwka. Ich dusze cuchnęły, były przepaścią. A miało być tak pięknie. Miało być cudownie. Miała być miłość, miało być „na zawsze”, „wiecznie” i inne wielkie słowa i chwile. To miało być święte, wspaniałe i z fajerwerkami, miało wejść do kolejnego żywota świętych, przed ołtarzem, przed Bogiem, Kościołem (wszystko pisane z wielkiej litery). Ale to były puste sny, z których nie mieli zamiar się obudzić. Nigdy. Chciałbym krzyknąć do pary tych skurwieli, żeby się obudzili, żeby ich sny i nicość się rozpadły. Żeby zobaczyli, co stracili. Ale oni, kurwa, dalej tulą się w swoje sny, dalej płoną beznadziejnym ogniem, dalej ogłusza ich dźwięk pustki, dalej się podniecają swoją nicości, dalej się nią masturbują. I dalej się nią spuszczają. Opary nicości. Błąd w miłości, błąd w sztuce. Nicość, która istnieje, która zajęła miejsce, które jej się nie należy. Beznadziejność sytuacji. Totalna bezpłodność. Rozpacz bez końca. Wszelkie możliwe inwektywy. Szalony świat o pociętej jak Joker twarzy, żeby było widać, że się uśmiecha. Tylko tak można na nim wymusić uśmiech. Pociąć go, zmusić go do czegoś. Zemścić się na nim za to, co zrobił. Za to jaki jest. A potem kij mu w oko.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2996949653672903459?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2996949653672903459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2996949653672903459' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2996949653672903459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2996949653672903459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/08/mocny-tekst.html' title='Mocny tekst'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1004884507100484851</id><published>2010-08-06T19:29:00.001+02:00</published><updated>2010-08-06T19:29:38.518+02:00</updated><title type='text'>Wróbelek</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj, wracając z pracy, zauważyłem coś ciekawego. Na chodniku przed moją klatką siedział wróbel. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że ptak nie odlatywał, gdy zbliżałem się do niego. Przykucnąłem obok niego i pogłaskałem go. Okazało się, że nie jest on martwy. Trudno powiedzieć, co mu było. Może miał coś złamane, nie wiem. Zrobiłem mu parę zdjęć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGbgcRhOI/AAAAAAAAAOM/NKvhEMkPUhQ/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zdjęcia-0016" border="0" alt="Zdjęcia-0016" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGcM-zP6I/AAAAAAAAAOQ/PwMbkJTdHfE/Image.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGctHvDpI/AAAAAAAAAOU/ThJ7Ot9ebbg/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zdjęcia-0012" border="0" alt="Zdjęcia-0012" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGdAwpy8I/AAAAAAAAAOY/t_7d5aWTiNI/Image.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGdl7jQcI/AAAAAAAAAOc/IPilkBpEF8Q/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zdjęcia-0013" border="0" alt="Zdjęcia-0013" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGeLFwyhI/AAAAAAAAAOg/s2Ds_epNgvQ/Image.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGeiOeN8I/AAAAAAAAAOk/rNWdu6Sjaww/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zdjęcia-0014" border="0" alt="Zdjęcia-0014" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGfAtHwRI/AAAAAAAAAOo/l86BVH80aCI/Image.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGfzYMUMI/AAAAAAAAAOs/OUBbHYR6CPA/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zdjęcia-0015" border="0" alt="Zdjęcia-0015" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGgcMYjqI/AAAAAAAAAOw/y2GsxBHc_dc/Image.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1004884507100484851?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1004884507100484851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1004884507100484851' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1004884507100484851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1004884507100484851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/08/wrobelek.html' title='Wróbelek'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TFxGcM-zP6I/AAAAAAAAAOQ/PwMbkJTdHfE/s72-c/Image.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2083310012244759562</id><published>2010-06-28T21:42:00.001+02:00</published><updated>2010-06-28T21:42:54.693+02:00</updated><title type='text'>Nowe opowiadanie.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Skończyłem kolejne opowiadanie. Oto ono:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Patrzenie na jego nagie ciało jest czymś wspaniałym. Leży na brzuchu. Kołdra ledwo co zasłania jego wspaniałe pośladki. Wędruję palcem wzdłuż jego kręgosłupa, a on słodko mruczy w półśnie. Czuję, że jest świadomy tego, co z nim robię. Nie przeszkadza mu to. Widać, że chce tych pieszczot. Kładę się obok niego, wtulając się w jego umięśnione ciało. Jest silny, a ja potrzebuję silnego faceta. Wtulam się w jego plecy. Jest ciepły. Zaczynam całować jego ciało. Najdelikatniej jak tylko potrafię. Chcę dać mu czułość.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W pewnym momencie obraca się w moją stronę. Ma zamknięte oczy. Przytula się do mnie mocno tak, jakby czuł się słaby, jakby szukał bezpieczeństwa w moich ramionach. Przytulam go. Zasypia. Głaszczę go po głowie. Moje dłonie wtapiają się w jego miękkie włosy. Całuję go czule w czoło. Drugą dłonią głaszczę go po plecach. Czuję ciepło jego ciała. Jest mi dobrze. Też zasypiam.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Jest mi przyjemnie. Czuję to. Otwieram oczy, a moje kochanie leży na mnie i pieści moje sutki. Stęsknił się za mną. Wiem o tym. On lubi poranny, czuły seks. Ja zresztą też. Kładzie się na mnie, lekko mnie przygniata, a ja poddaję się jego pocałunkom Chcę go, pragnę, nie mogę bez niego żyć. Oddaję mu się całkowicie, a on robi ze mną, co chce. Jego język wędruje po moim ciele. Czuję ciepło jego ust. Otwieram oczy, budzę się całkowicie. Przysuwam jego twarz do swojej, patrzę mu głęboko w oczy. Całujemy się. Jego język penetruje moje podniebienie. Moje dłonie głaszczą jego plecy i pośladki.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz co? – mówię w pewnym momencie – Co powiesz na śniadanie do łóżka?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobry pomysł pod warunkiem, że ty będziesz głównym daniem – odparł Łukasz.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobrze – powiedziałem i pocałowałem go w usta. Wstałem z łóżka i poszedłem do kuchni. Ale Łukasz nie mógł się doczekać i poszedł za mną. Stanął za mną, wtulił się w moje plecy i zaczął masować mi krocze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Widzę, że już teraz masz ochotę na główne danie? – powiedziałem, poddając się równocześnie jego pieszczotom.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Skąd wiedziałeś? – odparł całując mój prawy bark.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To było widać od początku. – jego dłoń masowała mi pałę coraz intensywniej. Czułem, że on ma teraz ochotę na mnie. Widziałem to w jego oczach. Chciał mnie przelecieć w kuchni, a ja nie miałem najmniejszej ochoty mu się opierać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Odwrócił mnie twarzą do siebie, przycisnął mnie do ściany i zaczął mnie całować. Był dziki, nienasycony. Uklęknął przede mną i od razu zaczął ssać mojego penisa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ale masz chcicę – jęknąłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A żebyś wiedział – odparł.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-I o to chodzi, mmm.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poddałem się jemu całkowicie. Jego zwinny język doprowadzał moją pałę do erekcji. On robił to nieziemsko. Każdy seks z nim to niesamowity odlot, którego nie da się zapomnieć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Łukasz zrobił chwilę przerwy, wziął mojego do ręki i zaczął mi go walić. Czułem narastające podniecenie. Nie chciałem, żeby już był koniec. Powiedziałem zatem do mojego chłopaka:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Skarbie… nie chcę tak szybko skończyć. Daj mi teraz posmakować ciebie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobrze, Kotku – odparł i podniósł się i oparł o ścianę. Znowu był do mojej dyspozycji. Jego duży kutas czekał na pieszczoty, a ja zdecydowałem się nie ociągać. Ściągnąłem mu napletek i zacząłem mu ssać główkę, jednocześnie bawiąc się jego jajami. Łukasz tylko jęczał, bo nie potrafił niczego innego z siebie wydobyć. Po chwili zacząłem lizać mu pałę i jaja. W pewnym momencie wziął moją głowę w swoje dłonie i zaczął mnie posuwać w usta. Chciałem mieć go w sobie. Mój Skarb wyczuł to, podniósł mnie, oparł twarzą do ściany, uklęknął przede mną i zaczął mi lizać tyłek. Było rozkosznie. Wypiąłem się jeszcze bardziej. Poczułem, że on mi wkłada palec do tyłka i zaczyna robić mi palcówkę. To jest to, co uwielbiam. Łukasz wiercił w środku swoim palcem, a mi było wspaniale. Nagle poczułem, że wchodzi on we mnie swoim kutasem. Ma dość dużego, tak więc jest co czuć. A jedyne, co w tym momencie czułem to rozlewająca się rozkosz, która sprawiała, że o mało co nie zemdlałem. Na szczęście mój silny misiek podtrzymał mnie. Posuwał mnie miarowo ani za szybko ani za wolno. To mi się podobało. Nie lubię zbyt ostrej jazdy, bo to oznacza, że facetowi zależy jedynie na spuszczeniu się.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Uwielbiam Twój ciasny tyłek – powiedział.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki – odparłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Przywarł do mnie jeszcze bardziej. Zaczął mnie lizać po szyi i za uchem. Czułem jego oddech. W pewnym momencie usłyszałem jego szept:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wracajmy do łóżka.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Odwróciłem głowę w jego stronę i powiedziałem:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobrze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Po kilku sekundach byliśmy znowu w sypialni. Położyłem się na plecach, a on na mnie. Całował mnie jak oszalały. Każdy centymetr mojego ciała był wypieszczony jego ustami. Oplotłem go swoimi nogami, a on ponownie wszedł we mnie. Moje paznokcie wbiły się w jego plecy, a on cicho syknął, przymknął na moment oczy, następnie otworzył je, uśmiechnął się do mnie i zaczął mnie całować w usta. Jego ruchy stawały się coraz szybsze. Czułem, jak jego kutas pęcznieje w mojej dupie. Widziałem, że za chwilę nastąpi finał. Nie pomyliłem się. Nie minęło pół minuty, a Łukasz wydał z siebie okrzyk, a ja poczułem ciepło w środku. Mój mąż opadł na mnie i wtulił się we mnie. Głaskałem go po głowie i czule całowałem. Powiedziałem mu, że jest cudowny. On nic nie odpowiedział, tylko zaczął czule pieścić moje ciało. Jego dłoń wędrowała po moim torsie i brzuchu. Jego usta zajęły się moimi sutkami. Czułem powrót podniecenia. Domyślałem się, do czego Łukasz zmierza. Wziął moją pałę w dłoń, ściągnął napletek i włożył mojego do swoich ciepłych ust. Mój kutas rósł w jego ustach. Pulsował. Poddałem się jego pieszczotom całkowicie. Zamknąłem oczy. Stałem się całkowicie bierny, poddany przyjemności, ale jednocześnie czułem, że niedługo nadejdzie finał. Nie mogłem wytrzymać. Strzeliłem Łukaszowi prosto w usta, a mój krzyk potwierdzał tylko, jak było mi cudownie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Leżę w jego ramionach. Podnoszę głowę, patrzę mu prosto w oczy. On się do mnie uśmiecha. Widzę, że jest mu dobrze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz, cieszę się, że mogę z Tobą rozpocząć kolejny dzień – powiedział – Nie, nie chodzi mi tylko o seks, chociaż to mi się bardzo podoba, bo jesteś zajebisty w łóżku. Chodzi mi o to, że mogę z Tobą być i codziennie, gdy otworzę oczy, stwierdzać, że ciągle tu jesteś i że mnie kochasz.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wtulam się w niego jeszcze mocniej. Tak na dobrą sprawę nie wiem, co powiedzieć. Czuję to samo, co on.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Też Cię kocham, Skarbie. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Całujemy się, ocieramy się o siebie nawzajem. Nasze dłonie się splatają. Kochamy się.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2083310012244759562?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2083310012244759562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2083310012244759562' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2083310012244759562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2083310012244759562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/06/nowe-opowiadanie.html' title='Nowe opowiadanie.'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1112953133502857309</id><published>2010-06-17T17:09:00.001+02:00</published><updated>2010-06-17T17:09:49.690+02:00</updated><title type='text'>Senność</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dopada mnie jakaś senność. Ostatnimi czasy chce mi się spać. Wstaję, coś “porobię”, idę spać i tak w kółko. Dzisiaj wstałem o piątej, posiedziałem trochę w necie, poszedłem na spacer, orobiłem trochę zdjęć, wróciłem do domu, próbowałem pisać opowiadanie erotyczne, zrobiłem sobie dobrze, a potem poszedłem znowu spać, by wstać po piętnastej. I znowu czuję się senny. Jestem jak dziecko, które wiecznie by spało. Szlag by to trafił.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Co do opowiadania, to nadal nie umiem go skończyć. Znowu jest o seksie. Nie umiem napisać czegoś normalnego. Dialogi mi nie wychodzą.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Znowu marudzę, jak to zwykle bywa. To czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TBo6uqH4EqI/AAAAAAAAAOE/pCoc3sl69pk/s1600-h/Jon-Cossu-13%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Jon-Cossu-13" border="0" alt="Jon-Cossu-13" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TBo6vBiRdgI/AAAAAAAAAOI/OwoH0UTKz_s/Jon-Cossu-13_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="405" height="609" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1112953133502857309?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1112953133502857309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1112953133502857309' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1112953133502857309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1112953133502857309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/06/sennosc.html' title='Senność'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TBo6vBiRdgI/AAAAAAAAAOI/OwoH0UTKz_s/s72-c/Jon-Cossu-13_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8288346398104653737</id><published>2010-06-08T20:20:00.001+02:00</published><updated>2010-06-08T20:20:26.245+02:00</updated><title type='text'>Powtórka</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj powtórzyłem sobie film biograficzny o Edith Piaf: “Niczego nie żałuję”. Pominę tu dość specyficzną formę obrazu Oliviera Dahana, bo nie o tym chciałem pisać. W czasie oglądania filmu aszła mnie taka refleksja: Piaf nie musiała pokazywać gołego tyłka, żeby porwać publiczność. Wystarczył jej talent. Owszem, nie była “święta”, prowadziła dość intensywne życie, była uzależniona od alkoholu i narkotyków, jak również miała licznych kochanków. Na scenie jednak nie musiała niczego dodawać do swojego autentycznego talentu, nie musiała szokować tak jak dzisiejsze “artystki ze spalonego teatru”.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TA6J5-U6c-I/AAAAAAAAAN8/1HM2y3irGl0/s1600-h/X%20%2854%29%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px" title="X (54)" border="0" alt="X (54)" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TA6J6f4bVLI/AAAAAAAAAOA/iAB_qXANDbU/X%20%2854%29_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="418" height="287" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8288346398104653737?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8288346398104653737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8288346398104653737' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8288346398104653737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8288346398104653737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/06/powtorka.html' title='Powtórka'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TA6J6f4bVLI/AAAAAAAAAOA/iAB_qXANDbU/s72-c/X%20%2854%29_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1590084341540842501</id><published>2010-05-30T22:08:00.001+02:00</published><updated>2010-05-30T22:10:00.583+02:00</updated><title type='text'>Koncert, książki i film</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Kolejny dzień, w którym powiedziałem za dużo na temat swojej rzekomej beznadziejności. Kolejny koncert użalania się nad sobą, którego nie da się wytrzymać. Jazgot goni jazgot. Nie wytrzymują tego moi znajomi, co mnie wcale nie dziwi, bo sam bym tego nie wytrzymał na ch miejscu. Nie wiem, skąd te wszystkie wahania nastroju, skąd tyle dołowania się, chociaż nie ma po temu żadnych powodów. Nie umiem z tym wszystkim walczyć. Po prostu uznaję to za naturalny porządek rzeczy, który trzeba przetrzymać. Czuję, że tracę przez to kolejną cenną znajomość i nie umiem tego zatrzymać. Jestem beznadziejnie głupi w tej mojej postawie. Znajomy miał rację, pisząc mi to na GG. Zamiast wziąć się za siebie, to ja wiecznie biadolę. Chciałbym z tym skończyć, ale wiem, że zaraz&amp;#160; przyjdzie kolejny dół i wszystko szlag trafi.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Koniec tego biadolenia. Wczoraj kupiłem sobie trzy książki:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;1. “Śniadanie u Tiffany’ego” Trumana Capote,&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;2. “Samotny mężczyzna” Christophera Isherwooda,&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;3.&amp;#160; “Erynie” Marka Krajewskiego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W końcu przeczytałem “Śniadanie…”. I muszę swierdzić, że to jedna z nalepszych nowel, jakie czytałem. Napisana jest ona tak, że się ją szybko czyta, a poza tym styl tej noweli jest nienaganny.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wczoraj byłem także w kinie na “Robin Hoodzie” Ridleya Scotta. Film mocno przeciętny, tak jak się spodziewałem. Scott po raz kolejny stosuje trick przekładania współczesnych zjawisk na &amp;quot;język&amp;quot; epoki, w której rozgrywa się akcja filmu. Mamy więc: rapujących wieśniaków, &amp;quot;lądowanie w Normandii&amp;quot; (brakowało tylko jakichś średniowiecznych spadochronów), coś na zasadzie komory gazowej, osobliwe seksualne skojarzenia, rodzaj psychoanalizy w scenie opowieści Waltera (kiedy Walter każe Robinowi zamknąć oczy), etc. Można jeszcze to mnożyć. Te klisze stają się irytujące a nie urokliwe. Poza tym w niektórych momentach miałem wrażenie, że Scott popełnia autoplagiat &amp;quot;Gladiatora&amp;quot;. Nie jestem zadowolony z seansu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnych panów.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TALFxq4e4QI/AAAAAAAAAN0/QnHjRoE-ewk/s1600-h/6a00d83451cc7469e20133edb6b63e970b-800wi%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e20133edb6b63e970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20133edb6b63e970b-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TALFyg-gHqI/AAAAAAAAAN4/6MXjnkdq5zU/6a00d83451cc7469e20133edb6b63e970b-800wi_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="399" height="600" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1590084341540842501?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1590084341540842501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1590084341540842501' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1590084341540842501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1590084341540842501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/05/koncert-ksiazki-i-film.html' title='Koncert, książki i film'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/TALFyg-gHqI/AAAAAAAAAN4/6MXjnkdq5zU/s72-c/6a00d83451cc7469e20133edb6b63e970b-800wi_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6231862403234564738</id><published>2010-05-17T16:35:00.001+02:00</published><updated>2010-05-17T16:35:52.889+02:00</updated><title type='text'>Beznadzieja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Siedzę w domu. Nie mam ochoty się z nikim spotykać, chociaż wiem, że to jest mi potrzebne. Wczoraj ktoś mi napisał, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Powiedział to dość ostro. To moja wina. Odezwałem się do tego kogoś po nieco dłuższym czasie, poza tym nudziłem go. Jestem nudnym i nic niewartym człowiekiem. Nie wiem, czemu jeszcze żyję i męczę siebie i innych.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6231862403234564738?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6231862403234564738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6231862403234564738' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6231862403234564738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6231862403234564738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/05/beznadzieja.html' title='Beznadzieja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8988196857640448429</id><published>2010-05-04T19:12:00.001+02:00</published><updated>2010-05-04T19:12:57.773+02:00</updated><title type='text'>Krótka refleksja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Czasami zastanawiam się nad tym, co mogę tutaj napisać, a czego nie. Co jest szczerością, a co jest zwykłym, prostackim ekshibicjonizmem? Owszem, mogę opisywać rzeczywistość bez jakiejkolwiek autocenzury, ale z drugiej strony chcę także uszanować Waszą wrażliwość, żebyście nie byli niepotrzebnie zniesmaczeni. Chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A tymczasem czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S-BVf5lBwgI/AAAAAAAAANs/56rA8AWyNy8/s1600-h/6a00d83451cc7469e201310fedcffa970c-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e201310fedcffa970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e201310fedcffa970c-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S-BVghm4xmI/AAAAAAAAANw/vvQXNSAxHgM/6a00d83451cc7469e201310fedcffa970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="406" height="528" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8988196857640448429?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8988196857640448429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8988196857640448429' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8988196857640448429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8988196857640448429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/05/krotka-releksja.html' title='Krótka refleksja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S-BVghm4xmI/AAAAAAAAANw/vvQXNSAxHgM/s72-c/6a00d83451cc7469e201310fedcffa970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5912448176239772366</id><published>2010-05-01T19:48:00.001+02:00</published><updated>2010-05-01T19:48:05.619+02:00</updated><title type='text'>Ślub znajomej</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Byłem dzisiaj na ślubie mojej dobrej znajomej, dzięki której mogłem ukończyć studia. I nie tylko to. Jest ona bardzo przyjazną i ciepłą osobą, która jest gotowa pomagać wszystkim ludziom. Cieszę się, że jest szczęśliwa, że ma kogoś, kto ją kocha i szanuje. Życzyłem im tego, co dla nich szykuje Bóg, bo myślę, że to dla nich będzie najlepsze. W prezencie dałem im obraz ze Świętą Rodziną. Mam nadzieję, że prezent im się spodoba. No i oczywiście musiałem przy okazji tego ślubu palnąć jeden ze swoich dziwnych haseł. Panna Młoda powiedziała mi, że bardzo fajnie wyglądam, na co ja jej odpowiedziałem, że wygląda lepiej niż ja (co jest prawdą) i że muszę sobie sprawić taką samą kieckę jak ona.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Tyle na dzisiaj. Czas na jakiegoś ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S9xpUVPAV9I/AAAAAAAAANk/BTS1LNIDz_c/s1600-h/6a00d83451cc7469e201156f346228970c-800wi%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e201156f346228970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e201156f346228970c-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S9xpVOsjnfI/AAAAAAAAANo/2Z4JuwUIgvg/6a00d83451cc7469e201156f346228970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="385" height="575" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5912448176239772366?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5912448176239772366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5912448176239772366' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5912448176239772366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5912448176239772366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/05/slub-znajomej.html' title='Ślub znajomej'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S9xpVOsjnfI/AAAAAAAAANo/2Z4JuwUIgvg/s72-c/6a00d83451cc7469e201156f346228970c-800wi_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3659863375365112826</id><published>2010-04-12T18:57:00.001+02:00</published><updated>2010-04-12T18:57:45.842+02:00</updated><title type='text'>Pracowity dzień</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj miałem nieco pracowity dzień. Zrobiłem pranie, umyłem okna, poszedłem do fryzjera. Można powiedzieć, że spisałem się nieźle jak na człowieka, który woli leniuchować. Ale pewne rzeczy same by się nie zrobiły i trzeba je było po prostu wykonać. Przynajmniej zrobiłem coś pożytecznego. Poza tym dowiedziałem się, że muszę jutro iść na noc do pracy. A zapowiadało się wolne do soboty. To byłoby zbyt piękne, żeby było prawdziwe. No, ale mam nadzieję, że sobie to jakoś odbiję.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Teraz popijam sobie herbatę i myślę o tym, jak fajnie byłoby popieścić się z jakimś facetem. Dawno tego nie robiłem, a potrzeba staje się coraz silniejsza. Chyba wszystko skończy się na samoobsłudze, jak znam siebie, bo raczej nie zanosi się na to, żebym umówił się z kimś na seks.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na jakiegoś ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S8NRB897VpI/AAAAAAAAANc/6QlF_OatYgM/s1600-h/image014%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA         " border="0" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA         " src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S8NRCXci5VI/AAAAAAAAANg/rpOWJxekqQQ/image014_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="412" height="548" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3659863375365112826?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3659863375365112826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3659863375365112826' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3659863375365112826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3659863375365112826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/04/pracowity-dzien.html' title='Pracowity dzień'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S8NRCXci5VI/AAAAAAAAANg/rpOWJxekqQQ/s72-c/image014_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5668961943444376605</id><published>2010-04-11T18:35:00.001+02:00</published><updated>2010-04-11T18:35:26.200+02:00</updated><title type='text'>Tragedia narodowa</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Wczoraj nad Smoleńskiem rozbił się samolot, na którego pokładzie było wiele najważniejszych osób w Polsce. Najważniejszymi pasażerami tego samolotu byli: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Lech Kaczyński i jego żona: Maria Kaczyńska. Można się było nie zgadzać z różnymi posunięciami Pana Prezydenta, ale jego śmierć jak również śmierć innych ważnych osobistości jest ogromną tragedią i stratą dla Polski. Cześć ich pamięci. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5668961943444376605?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5668961943444376605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5668961943444376605' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5668961943444376605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5668961943444376605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/04/tragedia-narodowa.html' title='Tragedia narodowa'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7276094646475802511</id><published>2010-03-27T17:25:00.001+01:00</published><updated>2010-03-27T17:25:29.092+01:00</updated><title type='text'>Pewien typ faceta</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Czasami natrafiam na pewien typ faceta. Nie, nie chodzi mi o gości, którzy pytają mnie od razu o rozmiar mojego członka, chociaż tacy zdarzają się najczęściej. Mówię o facetach, którzy ledwo do mnie zagadują, a już chcą być ze mną w związku, już piszą, że się we mnie zakochali (chociaż mnie na oczy nie widzieli i mnie w ogóle nie znają) i już sobie wyobrażają nie wadomo co. Boję się takich ludzi, bo są oni zupełnie niepoważni. Nie wiedzą, czym jest miłość, albo są tacy naiwni, że myślą, że ktoś uwierzy w tego typu gadkę. Unikam takich ludzi, bo nigdy nie wiadomo, co takim może strzelić do głowy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na jakiegoś ładnego pana:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S64xdUpAFEI/AAAAAAAAANU/ybDEUnfEUpE/s1600-h/168%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="168" border="0" alt="168" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S64xeGkVSPI/AAAAAAAAANY/aPmnxIZr9d4/168_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="401" height="618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7276094646475802511?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7276094646475802511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7276094646475802511' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7276094646475802511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7276094646475802511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/03/pewien-typ-faceta.html' title='Pewien typ faceta'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S64xeGkVSPI/AAAAAAAAANY/aPmnxIZr9d4/s72-c/168_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1622545026612044748</id><published>2010-03-07T21:34:00.001+01:00</published><updated>2010-03-07T21:34:31.940+01:00</updated><title type='text'>Wczorajszy seans</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;I znowu długo nie pisałem, bo mi się nie chciało. No, ale dość tego lenistwa. Coś pisać trzeba, bo publika się domaga. No, dobra, żartowałem z tym ostatnim zdaniem. Do rzeczy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wczoraj byłem w kinie na “Alicji w Krainie Czarów” Tima Burtona. Ogólnie można powiedzieć tak: mało Burtona w Burtonie, pewne elementy fabuły są kiepsko napisane, ma się wrażenie, że Tim poszedł bardziej w 3 D niż w fabułę i scenariusz. I to trochę boli, bo chyba minie trochę czasu, aż dojdzie się do tego, żeby film w 3 D był nie tylko rozrywką dla oczu (chociaż dla niektórych wątpliwa to rozrywka, gdy od okularów bolą oczy, ale to już kwestia chyba okularów, bo mnie nie bolały, chociaż nakładałem je na swoje okulary), ale i gratką dla umysłu. Niemniej jednak pewne smaczki w filmie są ciekawe. Warto się im przyjrzeć.   &lt;br /&gt;Film miejscami jest bardzo zabawny. Najbardziej rozbawiła mnie scena z dosłownym odczytaniem powiedzenia “podłożyć komuś świnię”. Cieszą zdjęcia, niektóre efekty 3 D. Najbardziej cieszy jednak Helena Bonham-Carter w roli Czerwonej Królowej (coś pomiędzy Elżbietą I a Krwawą Mary). Johnny Depp zbytnio nie musiał się starać w roli Kapelusznika, bo role odmieńców czy szaleńców ma już opanowane.    &lt;br /&gt;Ogólnie film jest dobry, ale tylko dobry. A szkoda, bo mógłby być o wiele lepszy.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1622545026612044748?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1622545026612044748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1622545026612044748' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1622545026612044748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1622545026612044748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/03/wczorajszy-seans.html' title='Wczorajszy seans'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1352849968973369948</id><published>2010-01-29T20:23:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T20:23:41.812+01:00</updated><title type='text'>Ostatnie dwa dni</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Nie wiem, jak zacząć ten wpis… wydarzyło się wiele, bardzo wiele. Może po prostu napiszę o tym, co się wczoraj i dzisiaj wydarzyło. Z dwójką moich dobrych znajomych urządziliśmy sobie wieczór filmowy. Zamówiliśmy pizzę i obejrzeliśmy “Requiem dla snu”.&amp;#160; Potem poszedłem na noc do jednego z nich. Po raz pierwszy w życiu doświadczyłem seksu analnego. Byłem stroną pasywną. Trudno powiedazieć, jak się czułem. W sumie to nawet nie wiedziałem, jak mam się czuć. Takie dziwne uczucie. Praktycznie nic nie bolało, co mnie nieco zdziwiło, bo myslałem, że będzie mocno boleć. Ale było dobrze. Powiem szczerze, że mi się spodobało. Następnego dnia pojechaliśmy razem: ja i&amp;#160; dwaj moi znajomi do Katowic, żebym mógł kupić dla siebie jakieś ubrania, żebym w końcu jakoś porządnie wyglądał. Zakupy się udały, co mnie bardzo cieszy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnego pana:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S2M1uldznpI/AAAAAAAAANI/HyOus_7MBvw/s1600-h/8%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="8" border="0" alt="8" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S2M1vOvhbGI/AAAAAAAAANM/6ELF0HYy5sk/8_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="403" height="536" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1352849968973369948?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1352849968973369948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1352849968973369948' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1352849968973369948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1352849968973369948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/01/ostatnie-dwa-dni.html' title='Ostatnie dwa dni'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S2M1vOvhbGI/AAAAAAAAANM/6ELF0HYy5sk/s72-c/8_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2242430957399300144</id><published>2010-01-23T20:13:00.001+01:00</published><updated>2010-01-23T20:13:43.104+01:00</updated><title type='text'>Bez komentarza</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;“Siedziałem w domu i doznałem głębokiego wstrząsu. Nagle z pełną jasnością uświadomiłem sobie, że pewnego dnia umrę […] a przed śmiercią zdarzą się dwie rzeczy – pożałuję całego swojego życia i będę chciał przeżyć je od nowa. To mnie przeraziło. Myśl, że spojrzę na swoje życie i zdam sobie sprawę, że je przechlapałem, zmusiła mnie, by jakoś to zmienić”.&lt;/p&gt;  &lt;p align="right"&gt;Hubert Selby Jr&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Bez komentarza, bez ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2242430957399300144?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2242430957399300144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2242430957399300144' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2242430957399300144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2242430957399300144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/01/bez-komentarza.html' title='Bez komentarza'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3425847641466527649</id><published>2010-01-11T13:15:00.001+01:00</published><updated>2010-01-11T13:15:57.233+01:00</updated><title type='text'>Minął tydzień</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Minął tydzień od spotkania z S. Myślę o nim często, ale chyba bardziej tylko jest to fascynacja erotyczna. Tak to jest, jak się przez 3 lata nie ma seksu, a potem pojawia się okazja, żeby z kimś się popieścić. Trudno nie myśleć o takiej osobie, która jakoś obudzi człowieka z seksualnego letargu. S. wie, że chcę z nim uprawiać seks. Nie przeszkadza mu prośba o to, żeby do mnie wpaść. On chce jednak trochę ochłonąć. I ma do tego prawo. Czasami czuję się winny tego, co do niego czuję. Z jednej strony erotyczna fascynacja, a z drugiej zakochanie się w nim. Chociaż “zakochanie” to chyba za dużo powiedziane. Po prostu myślę o nim i pragnę bliskości z nim. Czuję się takim pustym człowiekiem. Nie wiem, co robić. Czuję się tak, jakbym chciał tylko i wyłącznie seksu. I wydaje mi się, że przez te pragnienia jestem złym człowiekiem. Boję się też, że w jakimś sensie stanę się dziwką, że będę uprawiał seks z kim popadnie. I chyba teraz tegogo się najbardziej lękam. Trochę ciężko to uporządkować, poukładać, żeby to miało ręce i nogi. Ale przynajmniej tyle dobrze, że jestem tego świadomy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No i czas na ładnego pana. Będzie to ten sam, co ostatnio, ale w nieco innej pozie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0sWWuNaXWI/AAAAAAAAANA/uIUigyw84XM/s1600-h/6a00d83451cc7469e20120a758f233970b-800wi%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e20120a758f233970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20120a758f233970b-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0sWXPIg7aI/AAAAAAAAANE/swzFwjx778g/6a00d83451cc7469e20120a758f233970b-800wi_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="403" height="603" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3425847641466527649?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3425847641466527649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3425847641466527649' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3425847641466527649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3425847641466527649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/01/mina-tydzien.html' title='Minął tydzień'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0sWXPIg7aI/AAAAAAAAANE/swzFwjx778g/s72-c/6a00d83451cc7469e20120a758f233970b-800wi_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2486826519909675319</id><published>2010-01-08T15:28:00.001+01:00</published><updated>2010-01-08T15:28:35.659+01:00</updated><title type='text'>Garść faktów z początku roku</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Koniec i początek roku upłynął pod znakiem intensywnych wydarzeń. Sylwestra spędziłem w domu ze znajomymi. Razem ze mną było 8 osób. Muszę przyznać, że bawiliśmy się bardzo dobrze. Może z małą poprawką co do mojej osoby, bo nie potrafiłem jakoś wyluzować. Bałem się, że stanie się coś złego, ale na szczęście wszystko przebiegło spokojnie jak na tego typu imprezę. Muszę przyznać, że jestem strasznym panikarzem i czasami boję się rzeczy, których bać się nie powinienem. Wielkie brawa i podziękowania dla: Andrzeja i Grzesia (za organizację imprezy). Byliście wspaniali. Dzięki za przybycie całej reszcie. Było naprawdę świetnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W poprzedniej notce wspominałem coś o pewnym chłopaku z okolic mojego miasta. Nie podawałem jego imienia. Spotkaliśmy się w zeszły poniedziałek u mnie w domu. Wylądowaliśmy razem w łóżku. Muszę przyznać, że było cudownie. Nie spodziewałem się, że będzie tak wspaniale.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zrobiłem sobie także test na obecność wirusa HIV. Tak na wszelki wypadek. Wynik testu był ujemny, co mnie bardzo ucieszyło.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dużo się wydarzyło jak na początek tego roku. I nawet mi się to spodobało. Nie chcę zbytnio zwalniać tempa. Zbyt powolne życie prowadziłem, żeby dalej się ślimaczyć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Życzę Wam wszystkim udanego Nowego Roku. Pozdrawiam serdecznie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na jakiegoś ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0dBDqe5-DI/AAAAAAAAAM4/4KMP4xG8Voo/s1600-h/6a00d83451cc7469e20120a758ebc2970b-800wi%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e20120a758ebc2970b-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20120a758ebc2970b-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0dBEu_VDcI/AAAAAAAAAM8/9mHHfR40jtE/6a00d83451cc7469e20120a758ebc2970b-800wi_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="400" height="597" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2486826519909675319?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2486826519909675319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2486826519909675319' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2486826519909675319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2486826519909675319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2010/01/garsc-faktow-z-poczatku-roku.html' title='Garść faktów z początku roku'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/S0dBEu_VDcI/AAAAAAAAAM8/9mHHfR40jtE/s72-c/6a00d83451cc7469e20120a758ebc2970b-800wi_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1823728874968849385</id><published>2009-12-23T13:47:00.001+01:00</published><updated>2009-12-23T13:47:57.705+01:00</updated><title type='text'>W skrócie…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dawno nie pisałem, co u mnie, bo jakoś mi się nie chciało. Nie wiedziałem, co napisać, bo wydawało mi się, że u mnie nic się nie dzieje. Tak z reguły przedstawiam swoją sytuację życiową: u mnie zbytnio nic się nie dzieje, same nudy. Wycofywanie się jest dalej moją mocną stroną i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Za oknem jest ciemno mimo tego, że jest 13:40. Jest pochmurno i chyba pada. Kilka dni temu sypał śnieg i był mróz. Po śniegu nie zostało praktycznie śladów. No, może coś tam zostało. W każdym bądź razie jego śladów trzeba szukać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zaprzyjaźniłem się z takim sympatycznym chłopakiem z okolic mojego miasta. Nie podam o nim więcej informacji, żeby uszanować jego prywatność, do czego ma absolutne prawo. To bardzo sympatyczny i kochany chłopak.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Miałem też drobny wypadek w pracy. Po ręce poszło mi –40 stopni propanu-butanu. To dość nieprzyjemne doświadczenie. Nikomu go nie życzę. Na dłoni pozostała rana, która chyba się niedługo zagoi. Powinna.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nadchodzą święta, a ja jakoś nie mam na nie ochoty. Nie dlatego, że idę na nocki do pracy w święta (sam się zgłosiłem, żeby mieć wolną noc w sylwestra i nowy rok). Jakoś po prostu znowu robię się marudny i nieznośny. Zaczynam robić z siebie jakiegoś zblazowanego człowieczka, który demonstruje swoje niezadowolenie wobec wszystkiego i wszystkich. A takie coś jest po prostu żałosne.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dobra, dość tego marudzenia. Czas na ładnego pana. Ładniejszego ode mnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SzIRd2CMXTI/AAAAAAAAAMs/ytvbNjQHaWY/s1600-h/06%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="06" border="0" alt="06" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SzIRe11eswI/AAAAAAAAAMw/UUko9F207LI/06_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="411" height="615" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1823728874968849385?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1823728874968849385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1823728874968849385' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1823728874968849385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1823728874968849385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/12/w-skrocie.html' title='W skrócie…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SzIRe11eswI/AAAAAAAAAMw/UUko9F207LI/s72-c/06_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1339584609695251946</id><published>2009-11-27T21:52:00.001+01:00</published><updated>2009-11-27T21:52:49.529+01:00</updated><title type='text'>Murzynek</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj pójdę na łatwiznę i zaprezentuję Wam galerię z czarnoskórym ładnym panem. Przyjemnego oglądania.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA74vGzIII/AAAAAAAAAK0/Wn9ALSU72hk/s1600-h/3093_01%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_01" border="0" alt="3093_01" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA75KDoX2I/AAAAAAAAAK4/2zZbrauydc4/3093_01_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA754kusUI/AAAAAAAAAK8/HAjzDj3Kvik/s1600-h/3093_02%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_02" border="0" alt="3093_02" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA76UdbCQI/AAAAAAAAALA/65RQ9JN-WQM/3093_02_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA76225rnI/AAAAAAAAALE/qsz4UwPXwQA/s1600-h/3093_03%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_03" border="0" alt="3093_03" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA77cMQaCI/AAAAAAAAALI/UE4lVfL-u7Y/3093_03_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA778WjpKI/AAAAAAAAALM/pCW-tDk4g3s/s1600-h/3093_04%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_04" border="0" alt="3093_04" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA78TBhpHI/AAAAAAAAALQ/qZ5Wl83SYGY/3093_04_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA780dDPGI/AAAAAAAAALU/KKT052anWlY/s1600-h/3093_05%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_05" border="0" alt="3093_05" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA79flyO4I/AAAAAAAAALY/icSSB4Mi23A/3093_05_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA7-GLlqcI/AAAAAAAAALc/Lcs0L4CRwSg/s1600-h/3093_06%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_06" border="0" alt="3093_06" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA7-VIa8SI/AAAAAAAAALg/A95cfnWHnLs/3093_06_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA7_Cw0zLI/AAAAAAAAALk/SKUT-c1eXcA/s1600-h/3093_07%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_07" border="0" alt="3093_07" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA7_hAFx0I/AAAAAAAAALo/2-uT68yg8R0/3093_07_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8AdYEhoI/AAAAAAAAALs/vC0gWBSGLvQ/s1600-h/3093_08%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_08" border="0" alt="3093_08" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8A9k8AoI/AAAAAAAAALw/1mxcUhZhEqg/3093_08_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8BRHKCmI/AAAAAAAAAL0/7VypSAzTUNY/s1600-h/3093_09%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_09" border="0" alt="3093_09" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8Bwahc_I/AAAAAAAAAL4/C7Pi6vWkwC4/3093_09_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8CdV9PPI/AAAAAAAAAL8/Yz4a-oOJ0Ps/s1600-h/3093_10%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_10" border="0" alt="3093_10" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8C6MUD5I/AAAAAAAAAMA/YPdtUNLKWQo/3093_10_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8DhqkxsI/AAAAAAAAAME/cFVLKQqtrrA/s1600-h/3093_11%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_11" border="0" alt="3093_11" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8Dymj-SI/AAAAAAAAAMI/qSzDLLdiih4/3093_11_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8EgdT-9I/AAAAAAAAAMM/qbU-TKpmYnY/s1600-h/3093_12%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_12" border="0" alt="3093_12" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8FK4XwYI/AAAAAAAAAMQ/N8ZDGQXUyrg/3093_12_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8Fv_71VI/AAAAAAAAAMU/0poPeyKV1LA/s1600-h/3093_13%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_13" border="0" alt="3093_13" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8F_nd9fI/AAAAAAAAAMY/uB_0FplUOLM/3093_13_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8Gll85UI/AAAAAAAAAMc/5YfujeQ51Rk/s1600-h/3093_14%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_14" border="0" alt="3093_14" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8HIIAElI/AAAAAAAAAMg/VX6eleY9U6U/3093_14_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8H5vKxqI/AAAAAAAAAMk/SHPuk87pn8A/s1600-h/3093_15%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3093_15" border="0" alt="3093_15" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA8ILiUmcI/AAAAAAAAAMo/OroDVgkJg2I/3093_15_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1339584609695251946?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1339584609695251946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1339584609695251946' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1339584609695251946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1339584609695251946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/murzynek.html' title='Murzynek'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SxA75KDoX2I/AAAAAAAAAK4/2zZbrauydc4/s72-c/3093_01_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4395815243991692813</id><published>2009-11-23T17:56:00.001+01:00</published><updated>2009-11-23T17:56:54.801+01:00</updated><title type='text'>Czytelnicy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Zauważyłem, że coraz więcej osób czyta mojego bloga, a co więcej, ta moja pisanina im się podoba. Bardzo mnie to cieszy i motywuje do dalszego stukania w klawiaturę. To jest dla mnie bardzo ważne. Przynajmniej wiem, że mój styl pisania jest ciekawy i że zaglądacie tu nie tylko dlatego, że są tu fotki ładnych panów. Widzę, że czytacie notki, co widać w komentarzach. Zależy mi na tym, aby to co piszę miało ręce i nogi, żeby miały w miarę przyzwoitą jakość. I chyba mi się to udaje.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nie chcę, żebyście pomyśleli sobie, że ja się tu przechwalam czy coś. Po prostu cieszę się, że moje teksty Wam się podobają. I tyle. Oki, koniec z tym samozadowoleniem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj wróciłem z nocki. Po prysznicu, a przed zaśnięciem poczytałem trochę “Radość seksu gejowskiego”. Poczytałem trochę na temat całowania i czatów. Dość przyjemna lektura, szczególnie jeśli chodzi o temat pocałunków. Można się rozmarzyć. Ale na marzeniach nie powinno się kończyć, bo powinienem sobie kogoś znaleźć, kogo warto całować. Marzenia są tylko marzeniami. Mogą jedynie stymulować, ale nie są one faktami w tym sensie, że marzenie o całowaniu się z kimś nie jest całowaniem się z kimś w ścisłym tego słowa znaczeniu. Co mi z tego, że podnieci mnie myśl o całowaniu się z kimś, skoro tego pocałunku nie poczuję? Można powiedzieć, że żyję marzeniami i oczekiwaniem, że nie potrafię przeżywać danego faktu. I to mnie martwi, że bardziej cenię samo czekanie niż samo wydarzenie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No dobra, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Swq-06tzsMI/AAAAAAAAAKs/09vdGEg2u4U/s1600-h/Alex%20Castro2%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Alex Castro2" border="0" alt="Alex Castro2" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Swq-1kZ4g5I/AAAAAAAAAKw/m7ckDk1tnMs/Alex%20Castro2_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="396" height="596" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4395815243991692813?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4395815243991692813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4395815243991692813' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4395815243991692813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4395815243991692813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/czytelnicy.html' title='Czytelnicy'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Swq-1kZ4g5I/AAAAAAAAAKw/m7ckDk1tnMs/s72-c/Alex%20Castro2_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7946726941680460695</id><published>2009-11-19T20:52:00.001+01:00</published><updated>2009-11-19T20:52:52.160+01:00</updated><title type='text'>Lekkie niewyspanie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem regeneracji sił po dwóch nockach w pracy. Może nie były one jakoś specjalnie męczące, ale po urlopie człowiek zawsze łatwiej się męczy, gdy przyjdzie mu znowu pracować. Niestety, dzisiaj jakoś niespecjalnie się wyspałem. Czuję się nieco zmierzły. Może mi przejdzie, nie wiem. Fajnie by było, gdyby mi przeszło.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zaczynam myśleć nad kolejnym opowiadaniem gejowskim. Może to przez to, że potrzeba mi seksu i bliskości (kolejność dowolna). Z tych potrzeb rodzą się moje teksty. Nie potrafię pisać opowiadania erotycznego bez jakiegoś podniecenia. To, co opisuję, muszę sobie najpierw wyobrazić. Na razie tylko wyobraźnia mi pozostała. No i oczywiście, materiały “edukacyjne” (zdjęcia, filmy, tudzież ostatni nabytek książkowy, o którym pisałem wcześniej).&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Jakiś czas temu spotkałem się z pewnym chłopakiem mniej więcej w moim wieku. To spotkanie nie należało do najlepszych i prawdę powiedziawszy raczej mnie zdołowało. Miał on dość osobliwe pojęcie, co to znaczy być gejem. Dla niego sam fakt, że podobają mi się mężczyźni, nie był wystarczającym powodem do stwierdzenia, że jestem gejem. Według niego powinienem dążyć do związku. Powinienem kogoś mieć. Zastanawiałem się tylko, gdzie miałbym sobie wyrobić jakiś certyfikat, że jestem gejem. Niektórzy chyba potrzebują, żeby na każde spotkanie ktoś im przynosił kwit, na którym jest stwierdzone komisyjnie, że dana osoba jest orientacji homo. Powinna być odpowiednia pieczęć, podpisy członków komisji, etc. Denerwuje mnie takie podejście.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SwWiEFOndPI/AAAAAAAAAKk/Y8fOmGVDLjM/s1600-h/christianvincent4%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="christianvincent4" border="0" alt="christianvincent4" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SwWiE-nnfpI/AAAAAAAAAKo/XERAPsKkpT4/christianvincent4_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="412" height="586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7946726941680460695?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7946726941680460695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7946726941680460695' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7946726941680460695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7946726941680460695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/lekkie-niewyspanie.html' title='Lekkie niewyspanie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SwWiE-nnfpI/AAAAAAAAAKo/XERAPsKkpT4/s72-c/christianvincent4_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5928796635775388899</id><published>2009-11-13T00:04:00.001+01:00</published><updated>2009-11-13T00:04:27.257+01:00</updated><title type='text'>Kurde…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Kurde, jak ja teraz pragnę męskiego dotyku. Żeby mnie ktoś przytulił i pieścił swoimi palcami, dotykiem, ustami. Jak ja teraz tego bardzo potrzebuję. Tak jakoś teraz mnie naszło, żeby o tym napisać. Wiem, można to uznać za banalne i ekshibicjonistyczne, ale nic na to nie poradzę. Chcę się tym z Wami podzielić. Nie wiem, ile osób czyta mój blog, ale stwierdziłem, że nie ma sensu kryć się z uczuciami. Chcę pisać o tym, czego pragnę, czego mi się chce. Jeśli komuś się to podoba, to OK. Jeśli nie: trudno. Nikt nie każe Wam tego czytać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Cieszy mnie, że ktoś czyta to, co piszę. Fajnie jest mieć czytelników i otrzymywać komentarze. Wiem, brzmi to jak wynurzenia jakiejś nastolatki, która liczy na SwEeTaŚnE komentarze. Ale chyba sami przyznacie (zwracam się teraz do tych, co piszą blogi), że miło jest czytać komentarze do własnych notek, no nie? Pozdrawiam Was wszystkich. No i na koniec, jak to zwykle bywa, ładny pan, a ściślej rzecz biorąc: dwóch ładnych panów na jednym zdjęciu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvyUd57IPVI/AAAAAAAAAKc/xu5LPJpcnNg/s1600-h/6a00d83451cc7469e20120a66eeb2a970c-800wi%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6a00d83451cc7469e20120a66eeb2a970c-800wi" border="0" alt="6a00d83451cc7469e20120a66eeb2a970c-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvyUei3UIoI/AAAAAAAAAKg/cxyxS3XGFwM/6a00d83451cc7469e20120a66eeb2a970c-800wi_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="395" height="591" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5928796635775388899?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5928796635775388899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5928796635775388899' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5928796635775388899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5928796635775388899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/kurde.html' title='Kurde…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvyUei3UIoI/AAAAAAAAAKg/cxyxS3XGFwM/s72-c/6a00d83451cc7469e20120a66eeb2a970c-800wi_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1292976102304253906</id><published>2009-11-12T21:40:00.001+01:00</published><updated>2009-11-12T21:40:30.304+01:00</updated><title type='text'>Wizyta w Częstochowie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;We wtorek byłem u mojego znajomego Daniela w Częstochowie. To bardzo sympatyczny człowiek. Fajnie mi się z nim rozmawia. Byłem u niego jeden dzień. Pogoda nie była najlepsza, ale myślę, że czas spędzony z Danielem minął mi przyjemnie. Dostałem od niego wspaniały prezent: książkę pt. “Radość seksu gejowskiego”. To coś w rodzaju przewodnika dla gejów po seksie. Język książki bywa dosadny, ale mi to nie przeszkadza. Danielu, jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za prezent. W dowód wdzięczności daję tu fotografię ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Svxyuk7qRDI/AAAAAAAAAKU/oYAV8VF7PPA/s1600-h/354%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="354" border="0" alt="354" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvxyvaYM54I/AAAAAAAAAKY/2DQXJV0aYDY/354_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="404" height="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1292976102304253906?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1292976102304253906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1292976102304253906' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1292976102304253906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1292976102304253906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/wizyta-w-czestochowie.html' title='Wizyta w Częstochowie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvxyvaYM54I/AAAAAAAAAKY/2DQXJV0aYDY/s72-c/354_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-968558439275502728</id><published>2009-11-06T21:53:00.001+01:00</published><updated>2009-11-06T21:53:57.945+01:00</updated><title type='text'>Obrazek…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj zacznę od obrazka, który mi się bardzo spodobał. Oto on:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvSM4kpqXuI/AAAAAAAAAKM/vfGvO1psUxY/s1600-h/01%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="01" border="0" alt="01" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvSM5G_XM5I/AAAAAAAAAKQ/BUbaA1_vKLg/01_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="412" height="276" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Piękny, no nie? W jakiś sposób pomaga mi on uwierzyć w prawdziwą miłość, że można się po prostu do kogoś tak przytulić i zasnąć. Wiem, że bardzo mi tego brakuje i nie chcę tego ukrywać, bo to nie ma sensu. A jak Wam się podoba ten obrazek?&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-968558439275502728?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/968558439275502728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=968558439275502728' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/968558439275502728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/968558439275502728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/11/obrazek.html' title='Obrazek…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SvSM5G_XM5I/AAAAAAAAAKQ/BUbaA1_vKLg/s72-c/01_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3188615818895775511</id><published>2009-10-15T19:08:00.001+02:00</published><updated>2009-10-15T19:08:24.383+02:00</updated><title type='text'>Ładni panowie…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Mój znajomy ostatnio zwrócił mi uwagę, że w postach brak ostatnio jest ładnych panów. Postanowiłem ten brak uzupełnić. Mam nadzieję, że się spodobają. Miłego oglądania.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWjYSS1xI/AAAAAAAAAGw/1ik8j-I4J88/s1600-h/1%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="1" border="0" alt="1" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWj7mXN-I/AAAAAAAAAG0/nf2a0mL8Sx8/1_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWkfa3QuI/AAAAAAAAAG4/RIuc6xfJaU4/s1600-h/2%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2" border="0" alt="2" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWk9bmLfI/AAAAAAAAAG8/kdCIdXCdYnc/2_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWltpUnRI/AAAAAAAAAHA/sxXJXn3FWHM/s1600-h/3%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3" border="0" alt="3" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWl9GAatI/AAAAAAAAAHE/ZxSFLThTK68/3_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWmY5jBLI/AAAAAAAAAHI/NhezMOXxJOw/s1600-h/4%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="4" border="0" alt="4" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWm4HjosI/AAAAAAAAAHM/S1n4ZjHxHiA/4_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWoSL66BI/AAAAAAAAAHQ/-VRtYqpuqDA/s1600-h/5%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="5" border="0" alt="5" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWo4VJfgI/AAAAAAAAAHU/FYrofpBLEgw/5_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWpc4uytI/AAAAAAAAAHY/_FL7OZbo3C4/s1600-h/6%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="6" border="0" alt="6" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWqPjcW1I/AAAAAAAAAHc/Nr7FT2IirNg/6_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWqvsTXCI/AAAAAAAAAHg/5Xf2HLQ-hRM/s1600-h/7%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="7" border="0" alt="7" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWrIhWKbI/AAAAAAAAAHk/FGsPiUDevMI/7_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWrUSQBUI/AAAAAAAAAHo/05SzRtFhUFg/s1600-h/8%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="8" border="0" alt="8" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWr7LLsDI/AAAAAAAAAHs/LjjL7A-r7RU/8_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWsYQFpRI/AAAAAAAAAHw/91nQD8GJz7U/s1600-h/9%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="9" border="0" alt="9" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWslqzXBI/AAAAAAAAAH0/7ouCOh21aRY/9_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWtC59vYI/AAAAAAAAAH4/wl6jidgJ5Hk/s1600-h/10%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="10" border="0" alt="10" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWtvS7yrI/AAAAAAAAAH8/GEwj7J07is0/10_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWuIyF3yI/AAAAAAAAAIA/g3CEKS7FEtg/s1600-h/11%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="11" border="0" alt="11" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWuhsqRcI/AAAAAAAAAIE/vPI52s_sAm4/11_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWvMXVZ0I/AAAAAAAAAII/JScRvfeYYCw/s1600-h/12%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="12" border="0" alt="12" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWv1P-ZvI/AAAAAAAAAIM/ZAmzdoBDatY/12_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWwp3hyEI/AAAAAAAAAIQ/mV8aHIZSKmY/s1600-h/gay-porn-01%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-01" border="0" alt="gay-porn-01" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWxLtiKtI/AAAAAAAAAIU/oz72E81d6T8/gay-porn-01_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWxyUNc5I/AAAAAAAAAIY/o-PbhjoS2fY/s1600-h/gay-porn-02%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-02" border="0" alt="gay-porn-02" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWyBj4MJI/AAAAAAAAAIc/kq6ezHwFoZo/gay-porn-02_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWyzEIO_I/AAAAAAAAAIg/-oqtNSN0pRo/s1600-h/gay-porn-03%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-03" border="0" alt="gay-porn-03" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWzTDIKOI/AAAAAAAAAIk/gl2iCOaIyUg/gay-porn-03_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW0EMcMrI/AAAAAAAAAIo/RMjox5II6eI/s1600-h/gay-porn-04%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-04" border="0" alt="gay-porn-04" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW10VeUlI/AAAAAAAAAIs/23yr-t2XK2k/gay-porn-04_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW2dEmbDI/AAAAAAAAAIw/uHB52wg7l8I/s1600-h/gay-porn-05%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-05" border="0" alt="gay-porn-05" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW2zqfz2I/AAAAAAAAAI0/9vM5Ttl0CTY/gay-porn-05_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW3nv0PbI/AAAAAAAAAI4/o2KFR_zalcQ/s1600-h/gay-porn-06%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-06" border="0" alt="gay-porn-06" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW4E70alI/AAAAAAAAAI8/Vs2OLvjxvmI/gay-porn-06_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW5T7jEDI/AAAAAAAAAJA/j3tk0trTgEA/s1600-h/gay-porn-07%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-07" border="0" alt="gay-porn-07" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW55QcHkI/AAAAAAAAAJE/nnqZlEiha-Q/gay-porn-07_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW6VD3XlI/AAAAAAAAAJI/gGe7Fks1zTE/s1600-h/gay-porn-08%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-08" border="0" alt="gay-porn-08" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW6x-bMVI/AAAAAAAAAJM/X7IsXeBUYAY/gay-porn-08_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW7QDLPYI/AAAAAAAAAJQ/w-7ydAxGnNg/s1600-h/gay-porn-09%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-09" border="0" alt="gay-porn-09" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW76SiZhI/AAAAAAAAAJU/gIc7MrbaaHQ/gay-porn-09_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW8V1ZRBI/AAAAAAAAAJY/_OjVw5Cti9A/s1600-h/gay-porn-10%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-10" border="0" alt="gay-porn-10" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW8_Y9NFI/AAAAAAAAAJc/bvO60IVYLB8/gay-porn-10_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW9edWsoI/AAAAAAAAAJg/qV8bhdczYlU/s1600-h/gay-porn-11%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-11" border="0" alt="gay-porn-11" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW94kyuUI/AAAAAAAAAJk/eA5omdMAqMo/gay-porn-11_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW-T5o6ZI/AAAAAAAAAJo/rF1ZFQbQbX0/s1600-h/gay-porn-12%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-12" border="0" alt="gay-porn-12" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW-x0ZhqI/AAAAAAAAAJs/5eMGD0u8L58/gay-porn-12_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdW_vgBmrI/AAAAAAAAAJw/0LY1-sxSjDw/s1600-h/gay-porn-13%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-13" border="0" alt="gay-porn-13" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdXAExm1RI/AAAAAAAAAJ4/IqTKQ9LIiNA/gay-porn-13_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdXAmJ8flI/AAAAAAAAAJ8/Dm5t14V442o/s1600-h/gay-porn-14%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-14" border="0" alt="gay-porn-14" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdXA5NmckI/AAAAAAAAAKA/4EhjAcy5Dh4/gay-porn-14_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdXBdubI-I/AAAAAAAAAKE/nW9efhcfWTQ/s1600-h/gay-porn-15%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="gay-porn-15" border="0" alt="gay-porn-15" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdXB452rII/AAAAAAAAAKI/_wZ4XdIYSQE/gay-porn-15_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3188615818895775511?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3188615818895775511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3188615818895775511' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3188615818895775511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3188615818895775511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/10/adni-panowie.html' title='Ładni panowie…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/StdWj7mXN-I/AAAAAAAAAG0/nf2a0mL8Sx8/s72-c/1_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2939050997825883816</id><published>2009-10-15T18:57:00.001+02:00</published><updated>2009-10-15T18:57:37.847+02:00</updated><title type='text'>Małe oświadczenie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Niedawno napisał do mnie ktoś maila z prośbą o pomoc w sferze psychiki i rozeznania swojej seksualności. Bardzo proszę o nie stawianie mi tego typu pytań, ponieważ nie jestem ani psychologiem ani seksuologiem. Nie chcę, aby jakaś moja wypowiedź została potraktowana jako ostateczna wyrocznia. Nie chcę nikogo swoją opinią skrzywdzić. Jeśli macie jakieś wątpliwości co do kwestii psychologicznych, to zwróćcie się o pomoc do jakiegoś psychologa. Oświadczam, że nie jestem osobą kompetentną w tego typu sprawach.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2939050997825883816?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2939050997825883816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2939050997825883816' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2939050997825883816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2939050997825883816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/10/mae-oswiadczenie.html' title='Małe oświadczenie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7239184754262153591</id><published>2009-10-01T22:12:00.001+02:00</published><updated>2009-10-01T22:12:56.343+02:00</updated><title type='text'>“Nocny słuchacz”</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj kupiłem sobie książkę Armisteada Maupina pt. “Nocny słuchacz”. Przy okazji odświeżyłem sobie adaptację filmową z Robinem Williamsem w roli głównej i to właśnie o tym filmie chciałbym dzisiaj napisać. Fabuła przedstawia się następująco: “Gabriel Noone (Robin Williams) jest odnoszącym sukcesy pisarzem oraz autorem niezwykle popularnej wieczornej audycji radiowej. Pewnej nocy odbiera dziwny telefon od swojego największego fana, trzynastoletniego Pete’a Lomaxa (Rory Culkin). Potem następują kolejne rozmowy, w trakcie których na jaw wychodzą wstrząsające fakty dotyczące tożsamości chłopca” (cytat za: filmweb.pl).&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Obraz został skrytykowany jako jeden z najsłabszych o ile nie najsłabszy w dorobku Williamsa. Myślę, że niesłusznie, ponieważ dzieło Patricka Stettnera próbuje powiedzieć nam coś o zagadnieniu prawdy w opowiadaniu historii. To również opowieść o docieraniu do prawdy i o tym, jak to docieranie może być utrudnione. W jakimś sensie jest to także opowieść o procesie twórczym, w którym pisarz – nawet jeśli pisze o faktach – może mieszać fikcję z rzeczywistością i tak też czyni. Problem pojawia się, gdy okazuje się, że sam twórca staje się tym oszukanym.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ale to nie tylko opowieść o Gabrielu. To także krążenie wokół historii Donny, która do końca pozostaje mglista. Nie dowiemy się z niej, dlaczego wymyśliła Pete’a i skąd wzięła nagrania z chłopcem. Nie dowiemy się też, co się takiego zdażyło w jej życiu. Twórcy świetnie próbują zaznaczyć pewne problemy, ale na szczęście jej przeszłość pozostaje dla nas nieznana, co dodaje smaku całej historii. Może z powodu tego niedopowiedzenia film został potraktowany dość chłodno. Możliwe, że również za szybko widz zaczyna się domyślać nieistnienia chłopca, gdy były partner Gabriela – Jess – zauważa, że Donna i Pete mają te same głosy. A może te wszystkie problemy nałożyły się na siebie. Są również osoby, które w ogóle nie zrozumiały, o co chodzi w “Nocnym słuchaczu”. Owszem, rozumieją wątek fabularny, ale pytaja się o sens i celowość tego wątku. Myślę, że w filmie chodzi o to, o czym napisałem powyżej. Trzeba pamiętać, że film jest adaptacją książki i w jakiś sposób traktuje ona o procesie twórczym. Pisarz jest żonglerem, który w swoim ręku trzyma prawdę i kłamstwo. Czasami wprowadzenie kłamstwa do historii może uwydatnić jej sens. Bo opowiadanie jest tak naprawdę romansem z mitem, którego zadaniem jest odkrycie przed czytelnikiem jakiejś uniwersalnej zasady, która rządzi światem i ludźmi.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7239184754262153591?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7239184754262153591/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7239184754262153591' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7239184754262153591'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7239184754262153591'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/10/nocny-suchacz.html' title='“Nocny słuchacz”'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8633026972620320160</id><published>2009-09-24T16:58:00.001+02:00</published><updated>2009-09-24T16:58:28.268+02:00</updated><title type='text'>Moja ostatnia lektura</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jakiś czas temu zakupiłem najnowszą książkę Michała Witkowskiego o wdzięcznym (lub też jak kto woli: “dźwięcznym”) tytule: “Margot”. Nie będę streszczał samej fabuły, bo takie coś można znaleźć w sieci, a nie chce mi się pisać ciągle jednego i tego samego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;“Margot” to dziwna książka. Nie wiem, czy tak do końca można ją nazwać powieścią, bo tak na dobrą sprawę składa się ona z jakby pospiesznie napisanych epizodów. Tak jakby sama historia nie miała aż takiego znaczenia. Wydaje się, że ważniejszym elementem jest tu forma. Książka jest w głównej mierze napisana językiem mówionym. Typowe dla Witkowskiego zabawy językowe przeplatają się z zabawnymi dialogami. Autor ma lekkie pióro, potrafi pisać tak, że jego teksty czyta się bardzo szybko. Niektórych mogą razić dość dosadne i wulgarne opisy niektórych sytuacji, ale mnie to nie przeraziło, ponieważ już wcześniej czytałem jego “Lubiewo”.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Postawienie na formę – prócz pewnych zalet – jest również wadą książki. Książka wydaje się być o niczym. Jednak to, co jest bardzo cenne w “Margot” to opis środowiska przemysłu rozrywkowego. Witkowski, będąc obyty w tych kręgach świetnie potrafił przedstawić sposób zachowania tych ludzi. Jest on wnikliwym obserwatorem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W moim przekonaniu “Margot” wygląda jak szkic, może ciekawy w formie, nieco figlarny, ale jednak szkic. Sam Witkowski stwierdził, że jego nowa powieść nie należy do literatury wysokiej. I dobrze, że chociaż w tym przypadku autor jest uczciwy wobec swojego czytelnika, że nie próbuje mu wcisnąć kitu o tym, że jego powieść to szczyt literackiego piękna, a czytelnik to idiota, który na niczym się nie zna, a już na pewno na tym, czym literatura wysoka jest. “Margot” jest czymś w rodzaju czytadła, które zabiera się do pociągu i czyta, żeby podróż minęła szybko i przyjemnie, żeby czas przeciekł przez palce. Czasami dobrze takie coś sobie poczytać.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8633026972620320160?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8633026972620320160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8633026972620320160' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8633026972620320160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8633026972620320160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/09/moja-ostatnia-lektura.html' title='Moja ostatnia lektura'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5798903201556492634</id><published>2009-09-10T23:24:00.001+02:00</published><updated>2009-09-10T23:24:36.817+02:00</updated><title type='text'>Taki sobie wpis, jak zwykle.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Ostatnio myślę o tym, żeby napisać jakieś opowiadanie czy jakąś książkę. Nie, nie znowu jakieś opowiadanie erotyczne, ale coś nieco poważniejszego. Różne pomysły chodzą mi pogłowie, ale żadnego nie potrafię zrealizować. Kiedy siadam przed klawiaturą, wszystkie sposoby na formę i rozwinięcie fabuły gasną, jakby ktoś zdmuchnął płomień świeczki. Dziwne to wszystko. Może jestem jakimś tępym grafomanem, który nie potrafi nic sensownego napisać. Nie wiem. Nie wykluczam takiej możliwości. Za bardzo chyba żyję w swoim własnym świecie, z którego nie potrafię zrezygnować, bo jest to świat bardzo wygodny. Nie potrafię otworzyć się na innych ludzi, co skutkuje coraz większym zamykaniem się w sobie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SqlugQzlkOI/AAAAAAAAAGo/KZ8ACNpVtwQ/s1600-h/Daniel%20Skinner%20Stunning%20Male%20Photography%202%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Daniel Skinner Stunning Male Photography 2" border="0" alt="Daniel Skinner Stunning Male Photography 2" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SqlukeHLdBI/AAAAAAAAAGs/_orLR6rpRfs/Daniel%20Skinner%20Stunning%20Male%20Photography%202_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="415" height="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5798903201556492634?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5798903201556492634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5798903201556492634' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5798903201556492634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5798903201556492634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/09/taki-sobie-wpis-jak-zwykle.html' title='Taki sobie wpis, jak zwykle.'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SqlukeHLdBI/AAAAAAAAAGs/_orLR6rpRfs/s72-c/Daniel%20Skinner%20Stunning%20Male%20Photography%202_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1209471853429830796</id><published>2009-07-25T14:21:00.001+02:00</published><updated>2009-07-25T14:21:26.045+02:00</updated><title type='text'>Co u mnie?</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Za oknem chmury i deszcz. Postanowiłem coś napisać, bo dawno nie pisałem. Jakiś czas temu dostałem przesyłkę od mojego znajomego z Częstochowy – Daniela. W przesyłce była buteleczka likieru ziołowego od benedyktynów. Nie próbowałem jeszcze. Może kiedyś spróbuję. W każdym bądź razie dziękuję za przesyłkę. Może się przydać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A teraz czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Smr4wv8xxDI/AAAAAAAAAGg/tAHq40vmrlo/s1600-h/5%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="5" border="0" alt="5" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Smr4xTetTNI/AAAAAAAAAGk/KJowSvEz2qo/5_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="383" height="569" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1209471853429830796?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1209471853429830796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1209471853429830796' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1209471853429830796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1209471853429830796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/07/co-u-mnie.html' title='Co u mnie?'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Smr4xTetTNI/AAAAAAAAAGk/KJowSvEz2qo/s72-c/5_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5796832319690346245</id><published>2009-06-08T20:59:00.001+02:00</published><updated>2009-06-08T20:59:16.379+02:00</updated><title type='text'>Jedno z moich marzeń…</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj przeglądałem zbiór fotek z neta, jaki posiadam i moją uwagę przykuło jedno zdjęcie, które obrazuje jedno z moich marzeń. Oto to zdjęcie:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Si1ffYrFIuI/AAAAAAAAAGQ/MbbMK6Duu3c/s1600-h/3vkqy3tvqylvhdtnhd%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="3vkqy3tvqylvhdtnhd" border="0" alt="3vkqy3tvqylvhdtnhd" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Si1ff5QhiII/AAAAAAAAAGU/RlbBy0uly7s/3vkqy3tvqylvhdtnhd_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="408" height="273" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Na czym polega owo marzenie? Na takim wtuleniu się w drugą osobę. O tym właśnie marzę. Czyż to nie piękne? No i jest jeszcze kolejna fotka:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Si1fgTfihlI/AAAAAAAAAGY/yLdfEePC_kc/s1600-h/4nok2yfmr25qj7l9lp%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="4nok2yfmr25qj7l9lp" border="0" alt="4nok2yfmr25qj7l9lp" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Si1fg495tbI/AAAAAAAAAGc/33Jn_I5OAdc/4nok2yfmr25qj7l9lp_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="410" height="275" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kolejna fotka ukzaująca piękno miłości. Wspaniała jest. A co Wy o tym myślicie?&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5796832319690346245?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5796832319690346245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5796832319690346245' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5796832319690346245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5796832319690346245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/06/jedno-z-moich-marzen.html' title='Jedno z moich marzeń…'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Si1ff5QhiII/AAAAAAAAAGU/RlbBy0uly7s/s72-c/3vkqy3tvqylvhdtnhd_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2874254250400845745</id><published>2009-06-02T23:12:00.001+02:00</published><updated>2009-06-02T23:12:10.241+02:00</updated><title type='text'>Trojaczki Visconti</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Już po 23:00, więc zdecydowałem się, że zapodam tu trochę pikantniejszej erotyki. Oto, moi Drodzy, Trojaczki Visconti. Zdobyłem trochę ich zdjęć i stwierdziłem, że się nimi z Wami podzielę. Oczywiście, galeria przeznaczona jest wyłącznie dla dorosłych.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWViLTQ5vI/AAAAAAAAAFY/-ZuRF_2TxDE/s1600-h/2736_07%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2736_07" border="0" alt="2736_07" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVit1nOdI/AAAAAAAAAFc/YSvMWsOTbZA/2736_07_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="384" height="571" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVjA7gvHI/AAAAAAAAAFg/jCb_23B1ZE8/s1600-h/2736_06%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2736_06" border="0" alt="2736_06" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVj8XmGEI/AAAAAAAAAFk/hBVIh3S7MSg/2736_06_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="388" height="577" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVkiE65rI/AAAAAAAAAFo/cxZDh3HCymo/s1600-h/2742_01%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2742_01" border="0" alt="2742_01" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVlKL5m8I/AAAAAAAAAFs/-Syzdj9y-Dg/2742_01_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="392" height="264" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVluO1EuI/AAAAAAAAAFw/1Wx7fRgZeWM/s1600-h/2742_04%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2742_04" border="0" alt="2742_04" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVmC7TcFI/AAAAAAAAAF0/OyoJWiLMchU/2742_04_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="390" height="579" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVmg4WMpI/AAAAAAAAAF4/WkBDjuNJa54/s1600-h/2734_09%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2734_09" border="0" alt="2734_09" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVnvog-xI/AAAAAAAAAF8/tSddc-v3XKM/2734_09_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="391" height="579" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVoeFhqNI/AAAAAAAAAGA/9cJp9HtkpV4/s1600-h/2473_06%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="2473_06" border="0" alt="2473_06" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVpDBQBiI/AAAAAAAAAGE/kQ1s_g-GFRw/2473_06_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="393" height="585" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVpjTJQlI/AAAAAAAAAGI/I2ITs-Lb3Vs/s1600-h/1747_01%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="1747_01" border="0" alt="1747_01" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVqcOJaVI/AAAAAAAAAGM/G6b8agYCumA/1747_01_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="394" height="586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2874254250400845745?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2874254250400845745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2874254250400845745' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2874254250400845745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2874254250400845745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/06/trojaczki-visconti.html' title='Trojaczki Visconti'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SiWVit1nOdI/AAAAAAAAAFc/YSvMWsOTbZA/s72-c/2736_07_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4375489606861797939</id><published>2009-05-26T10:08:00.001+02:00</published><updated>2009-05-26T10:08:57.196+02:00</updated><title type='text'>Doły i ich możliwe pochodzenie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jestem w jakimś dołku psychicznym. Nie potrafię otworzyć się na ludzi, zamykam się w sobie. Odtrącam każdą pomoc, którą oferują mi inni. Wszędzie widzę tylko najgorszą stronę wszystkiego, zaczynając od życia. Mam tendencję do wycofywania się, do wyobrażania sobie swojego nieistnienia, do ucieczki w świat snu i marzeń. A tam przecież nie ma życia. Wiem dobrze, że taka ucieczka nic mi nie da, ale z uporem maniaka uciekam, co mi zupełnie nie służy, ale szkodzi i to bardzo. Tak na dobrą sprawę nie wiem, czego chcę od życia, co uczyniłoby mnie naprawdę szczęśliwym. Gdzieś tam w środku jest we mnie zdradliwy głos, który mówi mi, żebym robił wszystko, co uczyni mnie samotnym i nieszczęśliwym, a ja nie potrafię nic zrobić, żeby z tym głosem walczyć, tylko czekam, aż on łaskawie zechce zamilknąć. Ale on rzadko milczy. I to mnie martwi, bo nie mam żadnych środków do tego, aby zmusić go do całkowitego milczenia. Nauczony poniżania siebie w oczach swoich i innych nie potrafię zobaczyć uczciwie, jakie są moje zalety. Nie tyle nie potrafię, co nie chcę. Wiem bowiem, że na pewno jakieś są, ale dla świętego(?) spokoju nie chcę się do nich przyznać, bo to oznaczałoby konieczność otwarcia się na innych, co mi niezbyt podchodzi. Gdzieś tam w środku chcę się odciąć od wszystkich i od wszystkiego, a to doprowadza do autodestrukcji. Można powiedzieć, że jestem albo tak skomplikowany albo tak prosty. Zależy, jak na to spojrzeć. Być może recepta na moje problemy jest na wyciągnięcie ręki, ale oczywiście nie potrafię jej przyjąć i zastosować, a może po prostu tego nie chcę. Chyba by mnie to za dużo kosztowało. A ja ryzykować nie umiem, w każdym bądź razie nie tam, gdzie jest to konieczne. To na razie tyle, co mam teraz do powiedzenia. Chyba czas na ładnego pana. Bardzo ładnego. Tak dla osłody. Będzie to Brazylijczyk.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujiVBc7BI/AAAAAAAAAE4/dE-t8hBwJVM/s1600-h/Nido%20Barroso%20%2863%29%5B8%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Nido Barroso (63)" border="0" alt="Nido Barroso (63)" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujjK8fl-I/AAAAAAAAAE8/VUx8idTGDY8/Nido%20Barroso%20%2863%29_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="409" height="609" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujjpUkC9I/AAAAAAAAAFA/DwtrICX3FGA/s1600-h/Nido%20Barroso%20%2870%29%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Nido Barroso (70)" border="0" alt="Nido Barroso (70)" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujkJpsE2I/AAAAAAAAAFE/1d0TR6zQLWk/Nido%20Barroso%20%2870%29_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="409" height="274" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujkSkl3-I/AAAAAAAAAFI/0-AqsoLUgn4/s1600-h/Nido%20Barroso%20%2886%29%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Nido Barroso (86)" border="0" alt="Nido Barroso (86)" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Shujk4XrawI/AAAAAAAAAFM/gbPMPHFpUGw/Nido%20Barroso%20%2886%29_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="388" height="532" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujlaPvP3I/AAAAAAAAAFQ/L7Ber9cIHgU/s1600-h/Nido%20Barroso%20%2894%29%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Nido Barroso (94)" border="0" alt="Nido Barroso (94)" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujmAtJ3nI/AAAAAAAAAFU/Ckd30WURFXY/Nido%20Barroso%20%2894%29_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="393" height="538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4375489606861797939?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4375489606861797939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4375489606861797939' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4375489606861797939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4375489606861797939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/05/doy-i-ich-mozliwe-pochodzenie.html' title='Doły i ich możliwe pochodzenie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/ShujjK8fl-I/AAAAAAAAAE8/VUx8idTGDY8/s72-c/Nido%20Barroso%20%2863%29_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3655967470404708671</id><published>2009-05-24T22:08:00.001+02:00</published><updated>2009-05-24T22:08:29.668+02:00</updated><title type='text'>Kamil – moje nowe opowiadanie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Stwierdziłem, że zaprentuję tutaj całość opowiadania. Jest ono przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich. Oto ono. Czekam na opinie:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kamil&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Leżałem wtulony w ramiona Kamila. Był taki ciepły i czuły. Głaskał mnie po włosach i plecach. Zamknąłem oczy. Czułem się wspaniale.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-O czym teraz moje Kochanie myśli? – zapytał czule.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Podniosłem głowę, spojrzałem w jego oczy i powiedziałem:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Że mi z Tobą dobrze – na co mój chłopak pocałował mnie w usta i przytulił jeszcze mocniej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kamila poznałem przez Internet. Można powiedzieć, że byłem już na skraju rozpaczy, ponieważ nikt mnie nie chciał. Dla każdego byłem zbyt brzydki i nieatrakcyjny. No i nie miałem dwudziestu centymetrów w gaciach. A to przecież niby najważniejsze. Nie powiem, że i ja nie lubiłem w łóżku jakiegoś przystojniaka. Ale po jakimś czasie stwierdziłem, że to naprawdę nie jest najważniejsze. Lepiej mieć przy sobie kogoś, kogo się naprawdę kocha. Sam twierdziłem, że chyba kochać nie potrafię. Ale gdy poznałem jego, wszystko wywróciło się do góry nogami.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Przed komputerem siedziałem już od ośmiu godzin, przeglądając różne gejowskie portale randkowe. Robiłem to codziennie, zawsze mając nadzieję, że ktoś się do mnie odezwie. Na biurku stała cola. Wypiłem łyk i w tym momencie zamrugało okienko przeglądarki i wyświetlił się komunikat, że mam nową wiadomość w skrzynce. Pomyślałem, że to kolejna reklama jakiegoś artykułu z „frontu walki o wyzwolenie gejów”. Zblazowany kliknąłem w skrzynkę, a moim oczom ukazała się wiadomość od jakiegoś użytkownika. Wiadomość była bez tematu, więc pomyślałem na początku, że to jakiś spam. Odczytałem wiadomość. Była ona następującej treści: &lt;i&gt;Cześć. Zajrzałem na Twój profil i stwierdziłem, że możesz być ciekawą osobą. Może byśmy się poznali nieco bliżej? Podaję swój namiar na GG: 155201890. Pozdrawiam: Kamil&lt;/i&gt;. Czytałem ten tekst kilka razy. Stwierdziłem, że odezwę się do chłopaka i wybadam, czego on chce ode mnie. W czasie rozmowy okazało się, że spodobała mu się moja szczerość, z jaką na profilu opisałem samego siebie. No i uwielbiał filmy. Do kina chodził często, ale nie lubił chodzić sam.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dlaczego? – zapytałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobija mnie trochę perspektywa siedzenia wokół osób, które nic dla mnie nie znaczą. Chciałbym przeżywać film razem z kimś, kogo bym dobrze znał.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Rozumiem – odparłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz, brakuje mi bliskości kogoś drugiego. Czuję się bardzo samotny i tak naprawdę nie wiem, co ze sobą zrobić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Zupełnie jak ja. – odparłem – Mi też brakuje kontaktu z drugą osobą. Wiesz: ciepło, bliskość, dotyk, wspólne wypady gdzieś.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Widzę, że jesteśmy podobni – powiedział.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Też mi się tak zdaje.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Przeżywamy wiele rzeczy w podobny sposób.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Racja.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Rozmawialiśmy jeszcze przez jakieś dwie godziny, wymieniając się poglądami na różne tematy. Powoli zacząłem odczuwać sympatię do tego chłopaka. Znaliśmy się tylko kilka godzin, a wydawało mi się, jakbym go znał bardzo długo. W końcu stwierdziliśmy, że wymienimy się fotkami. Pokazałem mu swoją, a on swoją. Zwykle w tym miejscu każda rozmowa się urywała, ale nie ta. Kamil okazał się być przystojnym chłopakiem. Miał ciemne włosy i niebieskie oczy. Jego twarz miała w sobie to coś, co przyciągało moją uwagę i wzbudzało we mnie lekkie pożądanie. Miał piękne usta. Takie, w które od razu chciałoby się wpić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Masz bardzo ładną twarz – powiedziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ty mi się też podobasz – odrzekł Kamil.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Naprawdę? Nie robisz sobie ze mnie jaj?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Serio mówię. Tylko zmień fryzurę. Ta Ci nie pasuje.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki za szczerość.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Nie ma sprawy. Zawsze jestem szczery. Sorry, muszę już iść. Dzięki wielkie za rozmowę. Odezwę się jutro.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Oki, pa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Pa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oparłem się o krzesło. Powoli zastanawiałem się nad tym, czy ta rozmowa miała rzeczywiście miejsce. Czy mogłem liczyć na przyjaźń, czy może na coś więcej? A może ten ktoś robił sobie ze mnie żarty? A może ktoś się ukrywał pod tym numerem GG? Ktoś, kto mnie zna i kto chce wykorzystać tę rozmowę przeciwko mnie? Mój egocentryzm doprowadzał mnie do szału. Wiecznie myślałem o sobie. Tylko ja i ja. A potem się dziwiłem, że nikt mnie nie chce. No bo jak można chcieć takiego zakompleksionego i skupionego wyłącznie na sobie człowieka?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wstałem od komputera. Położyłem się na łóżku i zacząłem czytać jakąś książkę. Ostatnio dużo czytałem. Można powiedzieć, że pochłaniałem książki. Ale jakoś nie potrafiłem przestać myśleć o rozmowie z Kamilem. To było ode mnie silniejsze. Chciałem z nim jeszcze raz porozmawiać, ale niestety, był niedostępny. Wróciłem do książki, ale dalej nie potrafiłem skupić swoich myśli. Odłożyłem ją. Ściągnąłem koszulkę. Zacząłem powoli masować swój tors. Czułem, jak powoli rośnie we mnie podniecenie. Ściągnąłem spodnie i bokserki. Moja dłoń zaczęła powoli masować członka. Czułem, jak mi staje. Lekko przygryzłem wargi i zacząłem poruszać swoim małym, równocześnie bawiąc się swoim sutkiem. Czułem potrzebę bliskości ciała drugiego faceta. Byłem jak dziecko, które jest strasznie głodne i nie wie, jak zaspokoić swój głód. Przed oczami wyobraźni zobaczyłem nowopoznanego chłopaka i poczułem pragnienie wtulenia się w niego. Podniecenie rosło coraz szybciej. Czułem, że mój penis sztywnieje i zaczyna się ślinić. Moje ruchy były coraz szybsze. W pewnym momencie nie wytrzymałem i spuściłem się na koszulkę, którą sobie podłożyłem. Z moich ust wydobył się cichy jęk. Zasnąłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kolejny dzień zaczął mi upływać rutynowo, jak najzwyklejszemu człowiekowi. Zdawał się on nie zapowiadać jakiegoś niesamowitego wydarzenia. Ot, zwykła praca. O czwartej zmęczenie dawało o sobie znać, a zostały jeszcze przede mną trzy godziny.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Zrobić ci kawy? – zapytał mnie Konrad.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Nie wiem, bo potem chyba nie zasnę w nocy. Albo lepiej zrób, bo chyba zaraz tu padnę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Po dwóch minutach przyniósł mi kawę. Napiłem się i jakoś poczułem się nieco lepiej. Usłyszałem dzwonek. Kurwa, kolejny klient do gazu. Założyłem kurtkę i wyszedłem. Kląłem pod nosem jak szewc. Jakie było moje zdziwienie, gdy tym „klientem do gazu” okazał się być… Kamil. Wiem, że to brzmi głupio i kiczowato, ale w tym momencie nie wiedziałem, co powiedzieć. Zupełnie mnie zatkało. Nie wiedziałem, jak się z nim przywitać. Jedyne, co mogłem powiedzieć to tylko: &lt;i&gt;Dzień, dobry! Do pełna będzie?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tak – powiedział i uśmiechnął się.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Podpiąłem pistolet i nacisnąłem na guzik. Gaz zaczął się lać. Po około dwóch minutach nastąpiło odbicie i odpiąłem pistolet. Uświadomiłem sobie, że przez cały czas tankowania gapiłem się na niego jak sroka w gnat. Nie mogłem za nim wejść do sklepu, bo miałem kolejnego klienta, któremu musiałem zatankować paliwo. Zobaczyłem jednak, jak Kamil wychodzi ze sklepu. Odwrócił się do mnie i uśmiechnął, co odwzajemniłem. Do końca zmiany byłem wesoły i ta reszta czasu upłynęła mi w miarę szybko.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kiedy wróciłem do domu, od razu włączyłem komputer i GG. Kamil był dostępny, tak więc od razu zagadałem do niego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Hej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cześć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Fajnie było Cię zobaczyć na żywo.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ciebie też.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Powiem szczerze, że zamurowało mnie, jak Cię zobaczyłem. Nie wiedziałem, co powiedzieć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To już przynajmniej wiem, gdzie pracujesz. Chyba będę Cię częściej odwiedzał.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki, będzie mi miło.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A co teraz robisz?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A czemu pytasz?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Może byśmy się spotkali?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobra. Tylko gdzie?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-W parku koło Urzędu Miasta. Co Ty na to?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Może być. A o której i gdzie konkretnie, żebyśmy się nie musieli niepotrzebnie szukać?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Gdzieś tak za pół godziny pod samym urzędem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Ok. Doprowadzę się nieco do porządku i już wychodzę.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wyłączyłem komputer, umyłem się, przebrałem i wyszedłem z domu. Droga zajęła mi jakieś 15 minut. Stanąłem w umówionym miejscu. Kamila jednak jeszcze nie było, ale nie martwiłem się tym zbytnio, bo wierzyłem, że dojdzie do spotkania. Po jakimś czasie zobaczyłem go idącego w moją stronę. Ucieszyło mnie to. Kiedy podszedł do mnie, uśmiechnął się i uścisnął mi dłoń. Miał bardzo dobry uścisk dłoni. Bardzo męski.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cześć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cześć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To gdzie idziemy? Może pospacerujemy sobie po parku? – zasugerowałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dobrze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wędrowaliśmy zatem po parku. Nie spieszyło się nam. Szliśmy powoli, rozmawiając o różnych sprawach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na bardzo prywatne sprawy, można powiedzieć, że intymne. Nie wiem czemu, ale Kamil postanowił się przede mną otworzyć. Wyglądało to trochę dziwnie, bo z reguły mało kto mówi takie rzeczy o sobie już na pierwszym spotkaniu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Powiedziałem Ci, że czuję się samotny. Wiesz, jak posyłam komuś swoją fotkę, to wszyscy myślą, że kantuję, że daję jakieś foto z netu. A poza tym ludziom wydaje się, że jak ktoś jest przystojny, to musi mieć facetów na pęczki i bzyka się z kim popadnie. A tak nie jest. Nie w moim przypadku. Owszem, lubię seks, nie zaprzeczam temu. Ale prócz seksu człowiek potrzebuje zwykłej bliskości, takiej normalnej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Racja – powiedziałem – też czasami potrzebuję z kimś po prostu być i pogadać. Ewentualnie przytulić się do kogoś. Nie wszystko musi kończyć się seksem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, właśnie. A wielu ludziom zależy tylko na seksie. Nie obchodzi ich nic ponadto. A mi zależy na tym, żeby się razem wspierać, być ze sobą, spędzać ze sobą czas, czasami się pokłócić o coś. A seks powinien być zwieńczeniem miłości.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kamil coraz bardziej mi się zaczynał podobać. Nie tylko pod względem wyglądu, ale także pod względem poglądów. To był jakiś świeży powiew w moim życiu, w zalewie pytań: „Kogo szukasz?”, „Podaj wymiary”, „Jaką masz pałę?”, etc. W końcu znalazłem kogoś, kto chciał czegoś więcej niż tylko pieprzenia się we wszelkich możliwych konfiguracjach; kto chciał po prostu bliskości i wspierania się nawzajem. Poza tym podobała mi się w nim świadomość swojej wartości. Wiedział, że jest przystojny, nie był fałszywie skromny. Był pewny tego, czego chce w życiu. Zastanawiałem się tylko, co mu się we mnie podobało. Nie byłem przecież typem przystojniaka, czy pewnego siebie faceta. Szczerze mówiąc, często nie wiem, czego sam chcę od życia. W wielu przypadkach boję się podjąć jakiekolwiek decyzje, żeby czegoś lub kogoś nie stracić przez źle podjęte kroki.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zbliżaliśmy się do ławki. Zaproponowałem, żebyśmy usiedli na moment. Przez chwilę patrzyliśmy przed siebie, nie odzywając się ani jednym słowem. W tym czasie wsłuchiwałem się w szum wiatru i ukradkiem patrzyłem na nowo poznanego znajomego.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz – powiedział – lubię w Tobie to, że potrafisz słuchać. Mało kto to potrafi. Większość ludzi tylko oczekuje, żeby ktoś ich wysłuchał, a sami nie są w stanie poświęcić odrobiny uwagi na to, żeby wysłuchać innych. Ty to potrafisz.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki – odpowiedziałem – Rzeczywiście, mało kto to docenia. Wielu to wykorzystuje, co bywa z czasem bardzo bolesne i męczące.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Rozumiem – powiedział Kamil i objął swoimi dłońmi moją dłoń. Na początku trochę mnie to zaskoczyło, ale nie odsunąłem ręki. Chłopak spojrzał mi w oczy i pogładził mnie po palcach. – Masz bardzo wrażliwą skórę – powiedział. Poczułem, że zaczynam się rumienić. Ta sytuacja wydawała mi się nieco nierealna, jakby wyjęta z jakiegoś kiczowatego romansidła. Oto przystojny chłopak prawi komplementy komuś takiemu jak ja, zwykłemu przeciętniakowi, który nie widzi w sobie nic atrakcyjnego. Typowa bajka. Nie chciałem wierzyć w taki piękny obrót sprawy. Myślałem, że z chwilą, gdy w to uwierzę, czar pryśnie i okaże się, że ten przystojniak bawił się moimi uczuciami. Coś na zasadzie bzykanka z litości. Nie chciałem tego. Pragnąłem tylko miłości i czułości. Kamil zdawał się rozumieć moje marzenia. Wydawał się także być zraniony przez nieszczerość facetów, którym zależało tylko na zaliczeniu atrakcyjnego towaru.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki – tylko to zdołałem powiedzieć, bo reszta uwięzła mi w gardle. Naprawdę, czułem, że mocno zakochuję się w tym chłopaku. Chciałem go w tym momencie pocałować, ale nie wiedziałem, jak by on zareagował. On, jakby odgadując moje myśli, powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Oki, możesz – i w tym momencie ujął dłonią moją brodę, odwrócił moją twarz do siebie i pocałował mnie. Czułem, że to działo się jakby za szybko, ale nie ośmieliłem się protestować. Nie teraz, kiedy było mi tak dobrze, a jego język penetrował moje usta tak wspaniale, że o mało nie rozpłynąłem się w jego ramionach.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiesz, co? Świetnie całujesz – powiedziałem mu po tym, jak skończył.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiem. Lata praktyki zrobiły ze mnie mistrza – powiedział i uśmiechnął się do mnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, nie wątpię – odparłem – jeszcze mnie tak nikt nigdy nie całował.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-To może już czas na to, żeby ktoś wreszcie zaczął?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Racja – odparłem i pocałowałem Kamila najbardziej namiętnie, jak tylko umiałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, no, ty też nieźle całujesz – powiedział po chwili, co mnie bardzo ucieszyło. W końcu ktoś to docenił.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Niestety, ale czas naszego spotkania powoli dobiegał końca. Musieliśmy się rozstać. Wróciłem do domu szczęśliwy, że poznałem w końcu kogoś czułego i kochającego. Ten wieczór był tak pełen wrażeń, że śniłem tylko o Kamilu i o tym, że się z nim namiętnie kocham. Moja podświadomość pragnęła go coraz bardziej, a moja świadomość nie mogła już bez niego żyć. Myśli o nim nie dawały mi spokoju, chciałem z nim być, zawsze, w nieskończoność. Ten chłopak stał się moją obsesją.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Po kilku dniach Kamil zaprosił mnie do siebie. Tak po prostu. Zgodziłem się bez niepotrzebnego zastanawiania się. Kupiłem w kiosku bilet na autobus i pojechałem do niego. Kamil mieszkał na drugim końcu miasta, niedaleko jeziora, w bloku. Miał trzypokojowe mieszkanie, jak mi wspominał. Zapukałem do drzwi. Po chwili otworzył mi je Kamil. Miał na sobie żółty T-shirt i białe spodenki. Uśmiechnął się i zaprosił mnie do środka. Wszedłem do jego mieszkania. Było ono skromne, ale nie dziadowskie. Było urządzone z gustem. Okazało się, że Kamil był sam w domu. Czułem, że mam na niego straszną ochotę. Nie mogłem wprost wytrzymać tego pożądania, które we mnie rosło. Zaprosił mnie do swego pokoju.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Napijesz się czegoś? – spytał.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Cola w zupełności wystarczy – odparłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poszedł do kuchni, a ja ogarnąłem wzrokiem jego pokój. Był po prostu zwyczajny. Bez jakiejś ekstrawagancji. Po prostu typowy pokój chłopaka. Usiadłem na jego wersalce. Przyszedł po jakimś czasie z dwiema szklankami coli. Podał mi jedną. Usiadł na krześle naprzeciwko wersalki. Skosztowałem napoju, bo zaschło mi w gardle. Kamil patrzył na mnie swoimi niebieskimi oczyma. Długo milczał, a ja też nie wiedziałem, jak mam rozpocząć rozmowę. Widać było po mnie, że jestem w nim po uszy zakochany. Pragnąłem jego dotyku, ale bałem mu się to powiedzieć, żeby nie pomyślał sobie, że zależy mi tylko na seksie. Ale przecież nie tylko o seks chodziło, ale o coś więcej. O to, żeby być jak najbliżej niego, żeby czuć jego oddech i jego czuły dotyk. Wiem, że się powtarzam, ale nie umiem inaczej tego zdefiniować. Uczucie do niego okazywało się być coraz silniejsze i nic nie mogłem na to poradzić. On to zauważył, wstał z krzesła i usiadł obok mnie. Objął mnie czule i powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Nie bój się mnie. Jestem z Tobą. Nie chcę Cię skrzywdzić.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Wiem – powiedziałem i oparłem swoją głowę na jego torsie. On zaczął mnie głaskać po głowie; bawił się moimi włosami. Było mi dobrze. Podniosłem głowę i pocałowałem go. Poczułem słodycz jego ust. On głaskał mnie po plecach. Robił to powoli, nie gwałtownie. Moja dłoń powoli zaczęła wędrować pod jego koszulkę. Wyczułem jego sutek. Zacząłem go masować palcem. Kamil cicho mruknął, przerwał całowanie i zapytał:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Naprawdę tego chcesz? Teraz?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A Ty nie?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nic nie odpowiedział, tylko całował mnie dalej. Ja tymczasem masowałem jego tors. Lekko go uciskałem. Czułem, że sprawia mu to przyjemność. Kamil natomiast wędrował swoją dłonią po moich plecach. Włożył mi także rękę pod koszulkę. Tym razem ja przerwałem całowanie. Ściągnąłem koszulkę. On też. Zobaczyłem jego dobrze zbudowany tors. Był to widok zachwycający jak dla mnie. Nie, nie był on zbudowany jak jakiś model poprawiony photoshopem, ale i tak bardzo mi się podobał. Było w nim coś fantastycznego. Był taki męski, a równocześnie taki chłopięcy. Chciałem go pieścić bez końca, zanurzyć się w tym raju i pozostawać w nim na zawsze. W pewnym momencie dłoń Kamila znalazła się na moim kroczu. Zaczął je masować, a jego pocałunki objęły moją szyję. Podniecenie rosło i nie mogłem się mu oprzeć, co wcale mi nie przeszkadzało. Chciałem, żeby ono rosło coraz bardziej i bardziej. Kamil stawał się coraz śmielszy. Włożył mi rękę do spodni i zaczął masować mi krocze przez moje bokserki. Chciałem mu się jakoś odwdzięczyć. Wyjąłem jego rękę z moich majtek, położyłem go na łóżku i zacząłem masować jego tors. Uśmiechnął się. Widać było, że sprawiało mu to przyjemność. Położyłem się na nim i zaczęliśmy się ponownie całować. Ocierałem się lekko o niego. On natomiast położył jedną dłoń na moich pośladkach i zaczął je lekko uciskać. Przerwałem na moment pocałunki. W tuliłem się w jego tors i zacząłem go pieścić palcami. Jeździłem po jego klacie, a on wydawał się być zadowolony z takiego obrotu sprawy. Jednak dla pewności zapytałem się:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Podoba Ci się?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-No, jasne – odpowiedział czule i uśmiechnął się błogo. Zacząłem go zatem całować po klacie. Jego prawa noga objęła moją lewą, a ja powoli docierałem do jego sutków. Mój język zwinnie oblizywał pierwszy z nich. Kamil cicho jęknął, a ja uznałem, że mu się to podoba. Sutek zaczął twardnieć, a ja lekko go przygryzłem. Nie czekając na jego reakcję, zacząłem lizać drugi sutek. Długo nie musiałem czekać na reakcję Kamila. Cicho powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Tak, wspaniale. Twój język jest cudowny.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Powoli zacząłem go całować coraz niżej. Jego ciało powoli się rozgrzewało. Czułem, jak bije z niego ciepło. Mój język zaczął się wgłębiać w jego pępek. Chłopak powoli zaczął drżeć.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Och – jęknął, a ja zauważyłem, że jego penis podnosił się w jego spodniach. Nie czekając ani chwili dłużej, odpiąłem pasek z jego spodni, następnie guzik i rozporek. Ściągnąłem spodnie. Kamil miał ładne, białe bokserki. Spod bielizny widać było ładnie zarysowanego penisa, gotowego na pieszczoty. Był on dość duży, co zwiększyło mój apetyt na niego. Ale nie zdjąłem od razu jego majtek. Wtuliłem się w nie i zacząłem lizać jego pałę przez nie. W końcu jednak zdjąłem bokserki, a moim oczom ukazał się jego cudowny i soczysty kutas. Kamil lekko podniósł głowę, spojrzał w moją stronę i powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Na co czekasz? On jest Twój.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ściągnąłem jego napletek i powoli zabrałem się do lizania żołędzi. Była lśniąca od śluzu i mojej śliny. Zacząłem ją ssać, a ona robiła się gorętsza. Następnie lizałem całą jego pałę i jaja. Kamil zwijał się z rozkoszy, a mnie to podniecało coraz bardziej. Na moment przerwałem pieszczoty, a on powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A może byśmy tak spróbowali 69?&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Jasne – odpowiedziałem, rozebrałem się całkowicie i położyłem się na boku. Kamil też się położył na boku. Przed oczami miałem znowu jego kutasa, a on mojego. W pewnym momencie poczułem, jak on bierze do ręki mojego i zaczyna go lizać swoim wilgotnym językiem. Nie pozostawałem dłużny i kontynuowałem to, co wcześniej przerwałem. Jego penis smakował cudownie. Wypełniał moje usta, a ja rozkoszowałem się jego smakiem i ciepłem. Wtulałem się mocno w krocze Kamila i ogrzewałem je swoim oddechem. On tymczasem lizał moje jaja. Następnie lekko rozchylił moje nogi i zaczął lizać mój rowek. Nie spodziewałem się fali rozkoszy, która mnie zaleje. Jęknąłem głośno, czując, jak moje ciało zaczyna mocno drżeć z rozkoszy. Zapragnąłem oddać się całkowicie temu cudownemu chłopakowi… teraz, natychmiast. Strach całkowicie mnie opuścił. Puściły wszelkie hamulce, które broniły mnie przed otrzymaniem czułości od drugiego faceta. Już nic innego się nie liczyło. Tak! Chciałem być jego, chciałem go czuć w sobie, aby mnie wypełnił. Żebym był już jego na zawsze. Już nic innego się nie liczyło. Naprawdę nic. Wyjąłem z ust jego kutasa i powiedziałem:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Kochanie, wejdź we mnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nie czekałem długo na jego reakcję. Położył mnie na brzuchu i zaczął lizać mój rowek. Jego język był zwinny. Cudownie mnie pieścił, a ja jęczałem coraz głośniej. Kamil podniósł mój tyłek i zaczął krążyć palcem wokół rowka by po chwili wsadzić mi go do środka. Zacząłem się całkowicie zatapiać w rozkoszy. Ale to był dopiero początek. Nie spodziewałem się tego, co nastąpi za chwilę. Mój kutas podskakiwał pod wpływem pieszczot Kamila. W pewnym momencie wyjął on palec. Chwilę odpocząłem, by za moment poczuć, jak jego pała ociera się o moje pośladki. Czułem, jak śluz z jego penisa nawilża moją skórę na tyłku. Nagle poczułem, jak Kamil we mnie wchodzi. Jego penis z trudem we mnie wchodził, gdyż był to mój pierwszy anal w życiu. Zabolało mnie, ale nie krzyknąłem. Myślałem tylko o tym, jak ten cudowny chłopak wypełnia mnie sobą. W końcu wszedł we mnie. Zatrzymał się na moment, przyzwyczajając się do mojego organizmu. Nie trwało to długo, bo chwilę później zaczął się we mnie poruszać. To było boskie. Kamil był dziki i namiętny. Poruszał się we mnie jak szalony. Jego ręce masowały mój tyłek. W pewnym momencie klepnął mnie po pośladkach i powiedział:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Masz świetny tyłek. Takie właśnie lubię.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Dzięki – jęknąłem – Ty masz cudownego kutasa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Byłem trochę zdziwiony dzikością naszego seksu. Myślałem, że skończy się tylko na niewinnych czułościach. Ale obaj tak się podnieciliśmy, że nie mogliśmy się oprzeć naszej żądzy. Myślę, że Kamil miał podobnie, chociaż był świadomy tego, że może być w seksie bardzo dziki. Koniec końców mi to nie przeszkadzało, a jego ruchy coraz bardziej doprowadzały mnie do dzikiego szaleństwa. Uświadomiłem sobie, że nie wystarczało mi to, że on mnie posuwa. Zapragnąłem zobaczyć jego twarz, widzieć jego minę, jak dochodzi. Powiedziałem mu to, a on się zgodził. Usiadł na krześle, a ja nadziałem się na jego pałę. Teraz ja decydowałem o ruchach. Kamil objął mnie mocno, a ja zacząłem poruszać swoim tyłkiem. Całowaliśmy się jak oszalali. W pewnym momencie usta Kamila zaczęły pieścić moje sutki. Ssał je dokładnie, a ja jęczałem coraz głośniej, nie przestając poruszać się na jego kutasie. Wtuliłem jego twarz w mój tors, a on nie przerywał zabawy moimi sutkami.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Z czasem poczułem, jak jego penis coraz bardziej rozszerza się we mnie. Kamil odchylił głowę, a ja zobaczyłem, że za chwilę będzie dochodził. Otworzył usta i zaczął głośno sapać. Czułem, że zaraz we mnie tryśnie. Na to właśnie czekałem. Chciałem, żeby moje oddanie się jemu było pełne. W pewnym momencie Kamil zatrzymał się i jęknął głośno, a ja poczułem, jak jego ciepła sperma wypełnia moje wnętrze. Krzyknąłem z rozkoszy. O mało nie zemdlałem, ale on mnie przytrzymał. Był we mnie jeszcze przez moment. Czułem, jak jesteśmy jednością. Ta chwila wydawała się trwać wieczność. Przytulił mnie mocno do siebie. Czułem się bezpiecznie. Po chwili wziął mnie w swój ramiona i położył na łóżku. Wziął mojego kutasa do ust i zaczął go namiętnie ssać, a jego palce ugniatały moje sutki. Czułem, że niedługo dojdę. Już o niczym nie myślałem, tylko poddałem się jego pieszczotom… do końca. Mój oddech był coraz cięższy, a ja czułem, że niedługo będzie finał. Chłopak to wyczuł. Rozchylił moje nogi, wsadził palec w mój rowek a drugą ręką mnie masturbował. W końcu nie wytrzymałem i wystrzeliłem, wydobywając z siebie krzyk rozkoszy. To było cudowne. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem aż takiego orgazmu. Nie przerywając masturbacji, Kamil całował i lizał mnie po brzuchu. W końcu jego twarz znalazła się naprzeciw mojej. Zaczęliśmy się całować. On gładził palcami moje plecy i pośladki. Wtuliłem się w niego mocno, poddając się jego pieszczotom. Chciałem zasnąć w jego ramionach. Było mi tak dobrze. Głaskał mnie po włosach, a ja cicho mruczałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-O czym teraz myśli moje Kochanie? – zapytał w końcu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Podniosłem głowę, spojrzałem w jego oczy i powiedziałem:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Że mi z Tobą dobrze – na co mój chłopak pocałował mnie w usta i przytulił jeszcze mocniej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;To było to, czego chciałem. Nic więcej. Tego właśnie potrzebowałem. Kamil gładził mnie po policzkach, a ja pragnąłem być jego na zawsze.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-Chcę być z Tobą – powiedziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;-A ja z Tobą – odparł.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;To było moje szczęście. Właśnie ta chwila. Nic innego się nie liczyło. Wiedziałem już, że z nim będę. I tak jest do dzisiaj. Jesteśmy ze sobą razem od kilku miesięcy i nie zanosi się na to, żebyśmy mieli się rozstać. Kamil sprawił, że stałem się śmielszym człowiekiem. Nie chodziło tu tylko o śmiałość w sferze seksu, ale o śmiałość w ogóle. Przestałem się bać czułości, przestałem się obawiać tego, że ktoś mnie skrzywdzi pod tym względem. Ufamy sobie nawzajem. Nie potrzebujemy niczego ani nikogo więcej do szczęścia.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3655967470404708671?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3655967470404708671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3655967470404708671' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3655967470404708671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3655967470404708671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/05/kamil-moje-nowe-opowiadanie.html' title='Kamil – moje nowe opowiadanie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3112051448084563024</id><published>2009-05-24T19:02:00.001+02:00</published><updated>2009-05-24T19:02:09.671+02:00</updated><title type='text'>Do moich Czytelników</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Widzę, że są ludzie, którzy czytają moje wypociny. I widzę, że im się to podoba. Bardzo Wam dziękuję za to, że zechcieliście podjąć trud czytania tego, co tutaj piszę. Bardzo mnie to cieszy. Dziękuję za Wasze komentarze. To znaczy, że nie jest Wam obojętne to, co piszę. Wczoraj skończyłem pisać kolejne opowiadanie erotyczne. Podesłałem je na portal gaylife. Nie wiem, czy zostanie ono opublikowane. Na razie podam Wam tutaj dwa fragmenty mojego tekstu, który nosi tytuł “Kamil”&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Pierwszy fragment:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Poczułem, że zaczynam się rumienić. Ta sytuacja wydawała mi się nieco nierealna, jakby wyjęta z jakiegoś kiczowatego romansidła. Oto przystojny chłopak prawi komplementy komuś takiemu jak ja, zwykłemu przeciętniakowi, który nie widzi w sobie nic atrakcyjnego. Typowa bajka. Nie chciałem wierzyć w taki piękny obrót sprawy. Myślałem, że z chwilą, gdy w to uwierzę, czar pryśnie i okaże się, że ten przystojniak bawił się moimi uczuciami. Coś na zasadzie bzykanka z litości. Nie chciałem tego. Pragnąłem tylko miłości i czułości. Kamil zdawał się rozumieć moje marzenia. Wydawał się także być zraniony przez nieszczerość facetów, którym zależało tylko na zaliczeniu atrakcyjnego towaru.    &lt;br /&gt;-Dzięki – tylko to zdołałem powiedzieć, bo reszta uwięzła mi w gardle. Naprawdę, czułem, że mocno zakochuję się w tym chłopaku. Chciałem go w tym momencie pocałować, ale nie wiedziałem, jak by on zareagował. On, jakby odgadując moje myśli, powiedział:     &lt;br /&gt;-Oki, możesz – i w tym momencie ujął dłonią moją brodę, odwrócił moją twarz do siebie i pocałował mnie. Czułem, że to działo się jakby za szybko, ale nie ośmieliłem się protestować. Nie teraz, kiedy było mi tak dobrze, a jego język penetrował moje usta tak wspaniale, że o mało nie rozpłynąłem się w jego ramionach.     &lt;br /&gt;-Wiesz, co? Świetnie całujesz – powiedziałem mu po tym, jak skończył.     &lt;br /&gt;-Wiem. Lata praktyki zrobiły ze mnie mistrza – powiedział i uśmiechnął się do mnie.     &lt;br /&gt;-No, nie wątpię – odparłem – jeszcze mnie tak nikt nigdy nie całował.     &lt;br /&gt;-To może już czas na to, żeby ktoś wreszcie zaczął?     &lt;br /&gt;-Racja – odparłem i pocałowałem Kamila najbardziej namiętnie, jak tylko umiałem.     &lt;br /&gt;-No, no, ty też nieźle całujesz – powiedział po chwili, co mnie bardzo ucieszyło. W końcu ktoś to docenił.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kolejny fragment:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;   &lt;br /&gt;Poszedł do kuchni, a ja ogarnąłem wzrokiem jego pokój. Był po prostu zwyczajny. Bez jakiejś ekstrawagancji. Po prostu typowy pokój chłopaka. Usiadłem na jego wersalce. Przyszedł po jakimś czasie z dwiema szklankami coli. Podał mi jedną. Usiadł na krześle naprzeciwko wersalki. Skosztowałem napoju, bo zaschło mi w gardle. Kamil patrzył na mnie swoimi niebieskimi oczyma. Długo milczał, a ja też nie wiedziałem, jak mam rozpocząć rozmowę. Widać było po mnie, że jestem w nim po uszy zakochany. Pragnąłem jego dotyku, ale bałem mu się to powiedzieć, żeby nie pomyślał sobie, że zależy mi tylko na seksie. Ale przecież nie tylko o seks chodziło, ale o coś więcej. O to, żeby być jak najbliżej niego, żeby czuć jego oddech i jego czuły dotyk. Wiem, że się powtarzam, ale nie umiem inaczej tego zdefiniować. Uczucie do niego okazywało się być coraz silniejsze i nic nie mogłem na to poradzić. On to zauważył, wstał z krzesła i usiadł obok mnie. Objął mnie czule i powiedział:     &lt;br /&gt;-Nie bój się mnie. Jestem z Tobą. Nie chcę Cię skrzywdzić.     &lt;br /&gt;-Wiem – powiedziałem i oparłem swoją głowę na jego torsie. On zaczął mnie głaskać po głowie; bawił się moimi włosami. Było mi dobrze. Podniosłem głowę i pocałowałem go. Poczułem słodycz jego ust. On głaskał mnie po plecach. Robił to powoli, nie gwałtownie. Moja dłoń powoli zaczęła wędrować pod jego koszulkę. Wyczułem jego sutek. Zacząłem go masować palcem. Kamil cicho mruknął, przerwał całowanie i zapytał:     &lt;br /&gt;-Naprawdę tego chcesz? Teraz?     &lt;br /&gt;-A Ty nie?     &lt;br /&gt;Nic nie odpowiedział, tylko całował mnie dalej. Ja tymczasem masowałem jego tors. Lekko go uciskałem. Czułem, że sprawia mu to przyjemność. Kamil natomiast wędrował swoją dłonią po moich plecach. Włożył mi także rękę pod koszulkę. Tym razem ja przerwałem całowanie. Ściągnąłem koszulkę. On też. Zobaczyłem jego dobrze zbudowany tors. Był to widok zachwycający jak dla mnie. Nie, nie był on zbudowany jak jakiś model poprawiony photoshopem, ale i tak bardzo mi się podobał. Było w nim coś fantastycznego. Był taki męski, a równocześnie taki chłopięcy. Chciałem go pieścić bez końca, zanurzyć się w tym raju i pozostawać w nim na zawsze. W pewnym momencie dłoń Kamila znalazła się na moim kroczu. Zaczął je masować, a jego pocałunki objęły moją szyję. Podniecenie rosło i nie mogłem się mu oprzeć, co wcale mi nie przeszkadzało. Chciałem, żeby ono rosło coraz bardziej i bardziej. Kamil stawał się coraz śmielszy. Włożył mi rękę do spodni i zaczął masować mi krocze przez moje bokserki. Chciałem mu się jakoś odwdzięczyć. Wyjąłem jego rękę z moich majtek, położyłem go na łóżku i zacząłem masować jego tors. Uśmiechnął się. Widać było, że sprawiało mu to przyjemność. Położyłem się na nim i zaczęliśmy się ponownie całować. Ocierałem się lekko o niego. On natomiast położył jedną dłoń na moich pośladkach i zaczął je lekko uciskać. Przerwałem na moment pocałunki. W tuliłem się w jego tors i zacząłem go pieścić palcami. Jeździłem po jego klacie, a on wydawał się być zadowolony z takiego obrotu sprawy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Mam nadzieję, że fragmenty się Wam spodobają. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3112051448084563024?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3112051448084563024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3112051448084563024' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3112051448084563024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3112051448084563024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/05/do-moich-czytelnikow.html' title='Do moich Czytelników'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3227258980170774340</id><published>2009-05-06T16:50:00.001+02:00</published><updated>2009-05-06T16:50:14.804+02:00</updated><title type='text'>Wypad do Wolsztyna</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Weekend majowy miałem dosyć zajęty. Ze znajomymi objechałem pociągiem kawałek Polski. Najpierw do Warszawy, potem do Wrocławia, a na końcu do Wolsztyna na paradę parowozów. Poznałem kilku wspaniałych ludzi, co mnie bardzo ucieszyło. W końcu bawiłem się wyśmienicie. Nie byłem przynajmniej sam, a to jest w tym momencie najważniejsze. W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, z którymi byłem na paradzie czyli: Andrzejowi (dzięki, że mnie tam wyciągnąłeś), Tadkowi (dzięki za gościnę u siebie), Markowi (dzięki za wspaniałe poczucie humoru), Michałowi (za załatwienie miejscówek no i przywitanie nas we Wrocławiu), Radkowi (za to, że był) i Grzesiowi (dzięki za rozmowę na ławce w parku). Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie. Dzięki za to, że daliście mi tyle radości. A teraz czas na ładnego pana:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SgGjpBuTzVI/AAAAAAAAAEw/BrrQRII0_-o/s1600-h/47adf32232e87%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="" border="0" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SgGjpnHZbPI/AAAAAAAAAE0/bGYhcVZDSzY/47adf32232e87_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="416" height="375" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3227258980170774340?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3227258980170774340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3227258980170774340' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3227258980170774340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3227258980170774340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/05/wypad-do-wolsztyna.html' title='Wypad do Wolsztyna'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SgGjpnHZbPI/AAAAAAAAAE0/bGYhcVZDSzY/s72-c/47adf32232e87_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8299221973709818794</id><published>2009-04-15T11:25:00.001+02:00</published><updated>2009-04-15T11:25:41.271+02:00</updated><title type='text'>Proszenie się o przyjaźń</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;To będzie trochę spóźniony wpis, bo dotyczy przeszłości, ale chciałem o tym wreszcie napisać.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Może to moja wina, nie wiem. Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Ale zauważyłem, że muszę prosić się o przyjaźń, znajomość. To bywa upokarzające. Jakoś nikt ze znajomych z mojego miasta nie chce do mnie zagadać. Zawsze to ja muszę pierwszy zapytać się, co u nich. Mam już dość proszenia się o przyjaźń, o czyjąś uwagę. Jak mam potem nie mieć wisielczych nastrojów, skoro oni mają mnie gdzieś? Później narzekają, że się nad sobą użalam. A jak mam się czuć? Mam dosyć proszenia się o przyjaźń i uwagę. Naprawdę. Mam dość proszenia się o jakieś spotkania i dołowania się z tego powodu, że ktoś po raz kolejny zrobił mnie w jajo.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, czas na ładnego pana. To tak dla odstresowania się.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SeWoEv1JMCI/AAAAAAAAAEo/xprWw-1wHOU/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Ciacho z kawą." border="0" alt="Ciacho z kawą." src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SeWoFLItDAI/AAAAAAAAAEs/KzJvoc0gFIo/Image.jpg?imgmax=800" width="388" height="698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8299221973709818794?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8299221973709818794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8299221973709818794' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8299221973709818794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8299221973709818794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/04/proszenie-sie-o-przyjazn.html' title='Proszenie się o przyjaźń'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SeWoFLItDAI/AAAAAAAAAEs/KzJvoc0gFIo/s72-c/Image.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-848137855507443607</id><published>2009-04-04T21:26:00.001+02:00</published><updated>2009-04-04T21:26:55.607+02:00</updated><title type='text'>Takie tam... mała grafomania</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Zachciało mi się pisać. Czuję taką potrzebę. Myślę sobie, jak bardzo potrzebuję czyjegoś dotyku, czyjegoś ciepła. Marzę o kimś, kto by mnie przytulił i dla kogo byłbym kimś, kogo warto pokochać. Takie zwykłe ludzkie pragnienie. Bliskość fizyczna jest ważna, bo człowiek nie jest tylko duszą, ale ma r&amp;#243;wnież ciało. Tych dw&amp;#243;ch rzeczywistości nie można rozdzielać. Dusza wyraża się poprzez ciało a ciało jest mieszkaniem duszy. Te dwie rzeczywistości potrzebują siebie nawzajem. Potrzeby cielesne nie są czymś złym, bo wtedy człowiek czuje, że jest człowiekiem. A na bycie człowiekiem składa się także odczuwanie r&amp;#243;żnych potrzeb. Mogą to być najprostsze potrzeby, a mogą to być także skomplikowane pragnienia. Człowiek posiada i te i te. Czasami one mieszają się nawzajem i to jest ciekawe w naturze ludzkiej. No, dobra, koniec tych wynurzeń, czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sde0e-SB2UI/AAAAAAAAAEg/s9cMREqUodY/s1600-h/2%5B17%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="411" alt="2" src="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sde0fWm7MAI/AAAAAAAAAEk/63bXxt6YWNg/2_thumb%5B15%5D.jpg?imgmax=800" width="411" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-848137855507443607?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/848137855507443607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=848137855507443607' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/848137855507443607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/848137855507443607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/04/takie-tam-maa-grafomania.html' title='Takie tam... mała grafomania'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sde0fWm7MAI/AAAAAAAAAEk/63bXxt6YWNg/s72-c/2_thumb%5B15%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8320805528196377347</id><published>2009-03-08T22:26:00.001+01:00</published><updated>2009-03-08T22:26:59.608+01:00</updated><title type='text'>Moje opowiadania erotyczne</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Zgodnie z prośbą nieznajomego zamieszczam tu moje dwa opowiadania erotyczne. Zaznaczam od razu, że są one przeznaczone wyłącznie dla os&amp;#243;b pełnoletnich.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Opowiadanie bez tytułu:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Miałem to, co było mi potrzebne: długopis i kartkę. Nie miałem tylko pomysłu. Tylko tego mi brakowało. Siedziałem nad kartką i zastanawiałem się nad tym, co napisać. Chwile mijały w ciszy. Słychać było tylko buczenie lod&amp;#243;wki i tykanie zegara. Za oknem panowała niemal zupełna ciemność, jakby ktoś wylał na niebo czarną farbę. Coś się święciło. Nie wiedziałem tylko co. Moje ciało na coś czekało. Czuwało.    &lt;br /&gt;W tym momencie zadzwonił telefon. Spojrzałem na ekran kom&amp;#243;rki. Dzwonił Rafał. Lubiłem kiedy dzwonił, uwielbiałem wsłuchiwać się w jego głos, kt&amp;#243;ry był r&amp;#243;wnocześnie męski jak i pełen delikatności. Odebrałem telefon. Chciałem go jak najszybciej usłyszeć.     &lt;br /&gt;-Cześć, Rafał.     &lt;br /&gt;-Cześć, Paweł. Co u Ciebie?     &lt;br /&gt;-A, siedzę nad kartką papieru i nie mam pomysłu na opowieść. Zupełnie jakby m&amp;#243;j m&amp;#243;zg się zawiesił.     &lt;br /&gt;-Może się gdzieś przejdziemy? Może piwo?     &lt;br /&gt;-Jak najbardziej. Mam dość tego siedzenia w domu. Można zgłupieć.     &lt;br /&gt;-Możesz być za 15 minut &amp;#8222;u Rossa&amp;#8221;?     &lt;br /&gt;-Może 20 minut?     &lt;br /&gt;-Dobra, to za 20 minut się spotykamy. Pa, kotku.     &lt;br /&gt;-Pa, misiaczku.     &lt;br /&gt;Odłożyłem słuchawkę, włączyłem światło w przedpokoju i zacząłem ubierać buty, kurtkę i czapkę. Wyszedłem z domu. Na zewnątrz przywitał mnie mroźny wiatr. Był nieco dokuczliwy jak dzieciak, kt&amp;#243;ry kopie na ulicy mima w kostkę, żeby sprawdzić, czy ten czasem nie krzyknie. Między blokami był dość mocny przeciąg, tak więc musiałem nieco uważać. W końcu wyszedłem z tego przeciągu. Szedłem dalej. Stacja benzynowa, rondo, bloki, kolejne rondo, City Point i wejście po schodach do pubu. Pub &amp;#8222;u Rossa&amp;#8221; znajdował się naprzeciwko wypożyczalni video. Przy wejściu po lewej była umieszczona tarcza do gry w darta, po prawej &amp;#8211; jakieś automaty do gier. Wgłąb, po lewej był barek, przy kt&amp;#243;rym barmanka obsługiwała klient&amp;#243;w. W głębi, po prawej były stoliki. Przy pojedynczym stoliku siedział Rafał. Od razu mnie rozpoznał i uśmiechnął się szeroko. Wstał. Podszedłem do niego i uścisnąłem mu dłoń. Jego dotyk był cudowny. Jego ciało i psychika wiedziały, jak mnie dotknąć. Usiadłem naprzeciwko niego. Nie zdążyliśmy zbytnio zamienić słowa, a już przy nas stanął barman.     &lt;br /&gt;-Coś Panom podać? - odezwał się. Był to młody chłopak. M&amp;#243;gł mieć jakieś 23 lata. Miał ciemne włosy. Był średniego wzrostu. Ubrany był w białą bluzkę, czarne spodnie i ciemnozielony fartuszek. Pasował mu ten ubi&amp;#243;r. Wyglądał w nim dość dobrze.     &lt;br /&gt;-Poproszę dwa Lechy &amp;#8211; powiedział Rafał.     &lt;br /&gt;-Dobrze, zaraz będą &amp;#8211; odparł barman.     &lt;br /&gt;Chłopak odszedł. Odezwał się Rafał:     &lt;br /&gt;-Cudownie Cię znowu widzieć.     &lt;br /&gt;-Ciebie też &amp;#8211; odparłem &amp;#8211; Dzięki, że wyciągnąłeś mnie na piwo. Już miałem dość siedzenia w domu. Musiałem się gdzieś wyrwać, bo myślałem, że zgłupieję.     &lt;br /&gt;Rozumiem Cię doskonale. Wiem, co to znaczy samemu siedzieć w domu. Lecz dzięki Tobie powoli o tym zapominam.     &lt;br /&gt;Czułem, że się zaczynam rumienić. Trochę mi było głupio. Moja wrodzona fałszywa skromność znowu dawała o sobie znać. Ostatnio wyszła ona przy okazji pochwalenia moich zdolności pisarskich przez jednego z moich znajomych. Rzeczywiście, fałszywa skromność była jedną z moich największych wad. Paradoksalnie budowała moje &amp;#8222;ego&amp;#8221;. W jakimś sensie czułem się dzięki temu pokorny. A to z kolei było pr&amp;#243;bą usprawiedliwienia mojego tch&amp;#243;rzostwa, lenistwa, niezdecydowania, strachu przed wyzwaniami.     &lt;br /&gt;W międzyczasie barman przyni&amp;#243;sł piwo. Skosztowałem. Było zimne czyli takie, jak lubiłem. Na szczęście nie były to siuśki świętej J&amp;#243;źki. Rafał też się napił. Widać było, że mu smakuje.     &lt;br /&gt;-Dobre to piwo &amp;#8211; powiedział.     &lt;br /&gt;-Tak, mi też smakuje.     &lt;br /&gt;-Nad czym obecnie pracujesz?     &lt;br /&gt;-Staram się napisać jakieś opowiadanie. Niestety, gonią mnie terminy, a pomysłu jak nie było, tak nie ma.     &lt;br /&gt;Rafał położył swoją dłoń na mojej. Zaczął ją delikatnie głaskać palcem wskazującym. Bardzo to lubiłem. Potrzebowałem tego. Jego dotyk uspokajał mnie i rozluźniał. Na szczęście jego gest nie był dostrzegalny dla innych, gdyż w barze panował p&amp;#243;łmrok. Nasza ukryta miłość nie była nikomu znana. Podsk&amp;#243;rnie czułem, że dzisiaj wybuchnie ona w moim mieszkaniu, a to spotkanie jest tylko przygotowaniem do tego. Uśmiechnąłem się do niego a on do mnie. Ten uśmiech oznaczał to, że wiedział, że dzisiejsza noc będzie nasza i tylko nasza. Czułem, jak powoli zapala się we mnie ogień pożądania. Jego spokojne oczy patrzyły na mnie. Jego delikatny uśmiech był zaproszeniem do pełnego zaufania mu. Ufałem mu całkowicie. Byliśmy ze sobą ponad rok. Poznaliśmy się wystarczająco dobrze, żebyśmy mogli o sobie powiedzieć, że się kochamy. Kochałem i kocham w nim wszystko. Jego spokojne oczy, delikatny uśmiech, dotyk dający bezpieczeństwo, jego zdecydowanie i siłę; jego ciepło i jego głos, a także jego wady jak choćby lekkie bałaganiarstwo.     &lt;br /&gt;Piwo u mnie było wypite do połowy. Rafał wypił ćwierć szklanki.     &lt;br /&gt;-A co u Ciebie? - spytałem.     &lt;br /&gt;-Musiałem dzisiaj zrobić małe zakupy...     &lt;br /&gt;-I nawet do mnie nie zadzwoniłeś, żebym z Tobą poszedł.     &lt;br /&gt;-Nie, kochanie, bo zepsułoby to moją niespodziankę dla Ciebie.     &lt;br /&gt;-Jaką niespodziankę?     &lt;br /&gt;-Jakbym Ci teraz powiedział, to nie byłaby to niespodzianka.     &lt;br /&gt;-Hmmm... No, dobra, jakoś to przeboleję do tego odpowiedniego momentu. - Byłem zaciekawiony tą niespodzianką. Z natury jestem osobą ciekawską. Rafał uśmiechnął się. Znał tę moją słabość.     &lt;br /&gt;-Dowiesz się w odpowiednim momencie.     &lt;br /&gt;-No, już dobra. A poza tym co porabiałeś?     &lt;br /&gt;-Wcześniej byłem w pracy.     &lt;br /&gt;-I jak dzień?     &lt;br /&gt;-W miarę spokojny. Szef nie był upierdliwy. Można było z nim spokojnie pogadać.     &lt;br /&gt;-To dobrze, bo ostatnio to chyba non stop cioty dostawał.     &lt;br /&gt;-No tak, racja. Ostatnio był jakiś nie do życia. Dzisiaj jakoś mu się polepszyło. M&amp;#243;wią, że poznał jakąś babkę. Może mu jakoś dogodziła. Hehehe.     &lt;br /&gt;-Możliwe. Nigdy nic nie wiadomo... A tak na poważnie. Strasznie za Tobą tęskniłem. Bardzo mi Ciebie brakowało. Wiem, że może brzmi to kiczowato, ale taka jest prawda.     &lt;br /&gt;Ja też za Tobą tęskniłem. Mam nadzieję, że dzisiaj sobie część tych brak&amp;#243;w uzupełnimy.     &lt;br /&gt;-Jak najbardziej. Mamy całą noc tylko dla siebie.     &lt;br /&gt;-No, mam nadzieję.     &lt;br /&gt;Skończyłem swoje piwo. Rafał powoli kończył swoje, a ja w tym czasie poszedłem uregulować rachunek. Dałem barmance napiwek. Podziękowała. Gdy wr&amp;#243;ciłem do stolika, Rafał już skończył pić piwo i zaczął ubierać się do wyjścia. Ja też ubrałem kurtkę i czapkę. Wyszliśmy z pubu i udaliśmy się do mnie. Na zewnątrz wiatr nadal był nieprzyjemny. Jednak mniej już się tym przejmowałem, ponieważ obok siebie miałem osobę, kt&amp;#243;ra mnie kocha. Powoli dochodziliśmy do mojego mieszkania. Serce biło mi bardzo mocno. Nie wiedziałem, że będę to aż tak przeżywał. Czułem się tak, jakbym pierwszy raz miał się z nim kochać, a przecież byliśmy już od roku parą. Trzeba jednak przyznać, że ostatnio widywaliśmy się coraz rzadziej, gdyż obowiązki Rafała i moje nie pozwalały nam na częstsze spotkania.     &lt;br /&gt;Otworzyłem drzwi do klatki. Przepuściłem Rafała pierwszego. Wszedłem za nim. W końcu dotarliśmy pod moje drzwi. Weszliśmy do mojego mieszkania. Zamknąłem drzwi na klucz. Ściągnęliśmy z siebie kurtki i buty. Spojrzałem na Rafała. On na mnie. Jego oczy m&amp;#243;wiły mi, że mnie pragnie. Przybliżyłem się do niego. Objęliśmy się i zaczęliśmy się całować. Jego usta były cudownie słodkie. To była czysta przyjemność całować się z nim. Nasze języki splotły się ze sobą. Czułem narastające podniecenie. Zacząłem go głaskać po plecach, aż w końcu dotarłem do jego pośladk&amp;#243;w. Zacząłem je masować. Rafał przyległ do mnie bardziej. Widać było, że mu się to podoba. On z kolei też masował moje pośladki. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Zacząłem lekko mruczeć. Wydawało mi się, że nasz powitalny pocałunek trwa bardzo długo. W pewnym momencie przerwaliśmy. Popatrzeliśmy na siebie. Pogłaskałem go po włosach.     &lt;br /&gt;-Kochanie, może się czegoś napijesz?     &lt;br /&gt;-Oczywiście. Chętnie bym się napił herbaty.     &lt;br /&gt;-Dobrze, zaraz przygotuję. - powiedziałem i pocałowałem go w usta.     &lt;br /&gt;Poszedłem do kuchni. Rafał tymczasem poszedł do dużego pokoju i usiadł na kanapie. Minęło kilka minut zanim herbata była gotowa. Zaparzyłem truskawkową. Rafał bardzo ją lubił. Zaniosłem ją do pokoju. Obok Rafała na kanapie była mała reklam&amp;#243;wka z czymś w środku. Domyśliłem się, że jest to ta niespodzianka, o kt&amp;#243;rej mi m&amp;#243;wił w pubie.     &lt;br /&gt;-Kotku, mam coś dla Ciebie. Po naszym długim niewidzeniu się chciałem Ci dać jakiś prezent. Otw&amp;#243;rz go, proszę.     &lt;br /&gt;-Dobrze, Kochanie.     &lt;br /&gt;Obok Rafała leżała torebka z prezentem. Nie mogłem sie doczekać jej otwarcia. Torebka była średniej wielkości. Ozdobiona była rysunkiem pięknych kwiat&amp;#243;w. Wziąłem ją do ręki i otworzyłem. W środku znalazłem bawełnianą koszulkę i takie same bokserki. Obie rzeczy były białe. Prezent niezmiernie mnie ucieszył. Wycałowałem mojego ukochanego.     &lt;br /&gt;-Dziękuję, Kochanie!     &lt;br /&gt;-Nie ma za co. Uwielbiam patrzeć, jak się cieszysz z prezentu.     &lt;br /&gt;-Niestety, nie mam dla Ciebie prezentu.     &lt;br /&gt;-Jak to nie masz? Ty przecież jesteś dla mnie najwspanialszym prezentem.     &lt;br /&gt;Bardzo mnie ucieszyły jego słowa. Były one dla mnie prawdziwym pocieszeniem. Potrzebowałem ich i to bardzo.     &lt;br /&gt;-Poczekaj, założę to na siebie. Zobaczymy, czy pasuje.     &lt;br /&gt;-No, jak najbardziej. Chciałbym Cię w tym zobaczyć.     &lt;br /&gt;Poszedłem do drugiego pokoju, żeby się przebrać. Po chwili wr&amp;#243;ciłem do Rafała.     &lt;br /&gt;-Świetnie na Tobie leży &amp;#8211; powiedział.     &lt;br /&gt;-Dzięki. Też tak myślę. Fajnie się w nich czuję.     &lt;br /&gt;Wr&amp;#243;ciłem do pokoju. Ściągnąłem koszulkę i bokserki, a założyłem na sienie to, co wcześniej miałem. Wr&amp;#243;ciłem do Rafała. Usiadłem obok niego. Patrzyliśmy na siebie przez moment. W pewnym momencie objął mnie czule. Spojrzał mi głęboko w oczy i delikatnie mnie pocałował. Odwzajemniłem pocałunek. Zaczęliśmy się znowu namiętnie całować. On wędrował dłońmi po moich plecach. Ja głaskałem go po jego plecach. Dłoń Rafała schodziła coraz niżej. Zaczął głaskać moje uda: z zewnątrz i od wewnątrz. W pewnym momencie dotknął on mojego krocza i zaczął je masować, co mnie bardzo podnieciło. Poczułem, jak m&amp;#243;j penis rośnie. Zacząłem mruczeć. On przerwał całowanie, spojrzał na mnie czule i zapytał:     &lt;br /&gt;-Podoba Ci się to?     &lt;br /&gt;-Jak najbardziej &amp;#8211; odparłam &amp;#8211; Bardzo mi się to podoba. Wiesz, co? Może weźmiemy wsp&amp;#243;lną kąpiel? Będzie jeszcze przyjemniej.     &lt;br /&gt;-Jak najbardziej! Kapitalny pomysł. Uwielbiam igraszki w wannie.     &lt;br /&gt;Poszedłem do łazienki. Odkręciłem kurek z gorącą wodą. Wlałem płyn do kąpieli. Jego owocowy aromat uni&amp;#243;sł się w powietrzu. Zapowiadała się cudowna kąpiel, jaka nigdy wcześniej mi się nie przytrafiła. Chciałem, żeby ta chwila była niezwykła. Moje Kochanie poszło do kuchni, żeby napić się czegoś. Po chwili wszedł do łazienki i powiedział:     &lt;br /&gt;-Jak tu cudownie pachnie. Widzę, że wybrałeś m&amp;#243;j ulubiony zapach płynu do kąpieli. -Cudownie się o mnie troszczysz.     &lt;br /&gt;-Dziękuję, Kochanie &amp;#8211; odparłem i pocałowałem go czule.     &lt;br /&gt;Patrzyliśmy razem, jak tworzy się obfita piana. Czułem narastające podniecenie i już chciałem wejść do wanny z moim ukochanym. Rafał obr&amp;#243;cił mnie w swoją stronę. Patrzył na mnie i powoli zaczął mnie rozbierać. Robił to powoli, ale nie za wolno. Ja to samo robiłem z nim. Patrzyliśmy na siebie nawzajem. Powoli stawaliśmy się nadzy. Najpierw torsy, potem reszta. Podobaliśmy się sobie nawzajem. Kochaliśmy naszą wsp&amp;#243;lną nagość. Przytuliłem się do jego torsu. Był dobrze zbudowany. Czułem, jak moja głowa spoczywa na tym umięśnionym torsie. Było mi dobrze. On trzymał swoją dłoń na moich pośladkach. Przywarłem do niego bliżej. Było mi dobrze. Przez moment tak staliśmy wtuleni w siebie. Po dw&amp;#243;ch minutach odwr&amp;#243;ciłem głowę i stwierdziłem, że nalało się już dość wody. Zakręciłem kurek. Rafał wszedł pierwszy do wanny. Ja wszedłem za nim. Usiadłem plecami do niego. On czule mnie objął i zaczął głaskać moją klatkę piersiową. Położyłem głowę na jego klatce i poddałem się jego pieszczotom. Przymknąłem oczy. Rafał wędrował dłońmi po moim ciele, a ja nie miałem nic przeciwko temu. Odwr&amp;#243;cił lekko moją głowę w kierunku swojej twarzy i zaczął mnie namiętnie całować. Nasze języki ponownie splotły się w słodkim pocałunku. Piana i jej zapach tworzyły dodatkową, niepowtarzalną atmosferę. Zapach płynu do kąpieli unosił się, woda lekko parowała. Pocałunek Rafała był cudownie słodki. Jego język delikatnie masował m&amp;#243;j. On powoli bawił się moimi sutkami. Narastało we mnie cudowne podniecenie. Czułem, jak m&amp;#243;j penis zaczyna podskakiwać. Było rozkosznie. Moje sutki zaczęły sztywnieć. Byłem w si&amp;#243;dmym niebie. Następnie dłonie Rafała zaczęły masować m&amp;#243;j brzuch. Ja zacząłem się lekko wiercić w rytm jego dotyku. Czułem, że niedługo zejdzie niżej. I tak się stało. Zaczął masować moje uda od wewnątrz i z zewnątrz. M&amp;#243;j penis podskakiwał coraz bardziej. Domagał się pieszczot, ciepła ust mojego ukochanego. Powoli odpływałem. Z moich ust zaczął się dobywać cichy jęk. Dłonie mojego kochanka spoczęły na moim członku. Tak! Bardzo tego pragnąłem. Powoli zaczął masować moje krocze. M&amp;#243;j oddech stawał się coraz cięższy. W pewnym momencie odwr&amp;#243;ciłem się do niego. Usiadłem mu na nogach i kontynuowaliśmy nasze namiętne pocałunki. Masowałem jego plecy, a on moje. Nasze ciała mocno przywarły do siebie. Smakowaliśmy dalej swoje usta. Pragnęliśmy siebie, jak nigdy wcześniej. Nagle Rafał przerwał pocałunki. Spojrzał na mnie i usiadł na brzegu wanny pod ścianą. Wiedziałem, czego chce, a ja chciałem mu to dać. Wziąłem jego penisa do ręki, ściągnąłem napletek i powoli zacząłem lizać jego żołądź. Moje Kochanie uśmiechnęło się szeroko. Wiedziałem, że to uwielbia. Powoli zacząłem ssać jego gł&amp;#243;wkę. Smakowała wybornie. Czułem, jak jego penis zaczyna sztywnieć. Stwierdziłem zatem, że pora zastosować kolejną pieszczotę. Zacząłem lizać jego członka z dołu do g&amp;#243;ry jak loda. Rafał odchylił głowę do tyłu. Lekko otworzył usta i zaczął cicho pojękiwać. Powoli zacząłem także pieścić jego mosznę. Wtuliłem się w jego krocze. Poczułem jego ciepło. Zacząłem konkretnie ssać jego penisa. Robiłem to miarowo. Chciałem, żeby m&amp;#243;j misiek miał z tego jak największą rozkosz. Postanowiłem, że się postaram. Dłonie Rafała wędrowały po moich włosach. Głaskał je. Podobało mi się to.     &lt;br /&gt;M&amp;#243;j Ukochany znowu zaczął głaskać mnie po plecach. Na moment przerwałem pieszczoty. Popatrzeliśmy na siebie nawzajem i ponownie zaczęliśmy się całować, a ja w tym czasie masturbowałem go. Rozkosznie przy tym mruczał. W pewnym momencie drugą dłonią zacząłem masować jego sutki. Podnieciło go to jeszcze bardziej. Wiedziałem, czego chce. Chciał, żebym mu się oddał. Jednak ja powiedziałem:     &lt;br /&gt;-Kochanie, zaczekajmy z tym do momentu, aż p&amp;#243;jdziemy razem do ł&amp;#243;żka.     &lt;br /&gt;Wiedziałem, że nie będzie z tego do końca zadowolony. Jednak wiedziałem także, że to, co dla niego przygotowałem, spodoba mu się bardziej, niż to co robiliśmy w tym momencie. Pocałowałem go czule i zacząłem go powoli myć gąbką. Poddał się całkowicie mojemu dotykowi. Potem nastąpiła zmiana i to on mnie mył, a ja z największą przyjemnością poddałem się jego pieszczotliwym ruchom.     &lt;br /&gt;Piana opadła, my byliśmy już umyci. Wyszliśmy z wanny i zaczęliśmy się nawzajem wycierać ręcznikami. Wypuściłem wodę z wanny i umyłem ją. Rafał stał za mną. Wtulił się w moje plecy i zaczął pieścić powoli m&amp;#243;j tors. Ponownie poczułem narastające podniecenie. Jego członek ocierał się o moje pośladki. Tak, wiem jak wspaniale było go czuć w sobie. Ale wiedziałem także, że chciałem z nim iść teraz do ł&amp;#243;żka, żeby wypieścić jeszcze bardziej mojego Ukochanego. Odwr&amp;#243;ciłem się twarzą do niego i powiedziałem do niego:     &lt;br /&gt;-A teraz idziemy do ł&amp;#243;żka.     &lt;br /&gt;Z szafki wziąłem olejek do masażu. Wyszliśmy z łazienki i powędrowaliśmy do pokoju. Ł&amp;#243;żko już było zasłane (byłem zbyt leniwy, żeby codziennie ścielić ł&amp;#243;żko). Położyłem olejek na p&amp;#243;łce, kt&amp;#243;ra była nad ł&amp;#243;żkiem. Położyliśmy się do ł&amp;#243;żka. Zacząłem wędrować palcem po ustach Rafała. Lekko je otworzył. Włożyłem palec do środka, a on zaczął go powoli ssać z zamkniętymi oczami. Przywarłem do niego mocniej i zacząłem muskać go językiem za uchem. Zaczął mruczeć. Uwielbiałem ten odgłos. Był taki słodki i uroczy. Rafał otworzył usta. Cofnąłem rękę i zaczęliśmy się namiętnie całować. Nasze języki ponownie splotły się w miłosnym pocałunku. Wędrowaliśmy nawzajem rękoma po swoich ciałach. Rafał zaczął masować moje pośladki, a ja jeszcze mocniej do niego przywarłem.     &lt;br /&gt;W pewnym momencie stwierdziłem, że mogę już zacząć wykorzystywać olejek, kt&amp;#243;ry wziąłem z łazienki. Odsunąłem nieco kołdrę, usiadłem na udach Rafała, wziąłem butelkę z olejkiem i odkręciłem ją. Wylałem trochę olejku bezpośrednio na jego tors. Moje Kochanie zareagowało na jego chł&amp;#243;d. Wspaniale było na to patrzeć. Odłożyłem butelkę i zacząłem rozsmarowywać olejek po jego torsie. Jego sk&amp;#243;ra zaczęła lśnić wraz z moimi ruchami. Była ona miękka i jędrna. Następnie zacząłem masować jego brzuch. Odłożyłem olejek i wtuliłem się w tors Rafała. Jego sk&amp;#243;ra cudownie pachniała olejkiem. Zacząłem wędrować palcami po jego ciele. On głaskał mnie po plecach i pośladkach. Jego sutki powoli sztywniały. Zacząłem je lizać i muskać wargami. Sutki były jedną z najbardziej erogennych stref Rafała. Nie zdziwiły mnie zatem jego ciche jęki pod wpływem pracy mojego języka.     &lt;br /&gt;Kontynuowałem całowanie jego ciała. Powoli schodziłem językiem coraz niżej i niżej. Pomyślałem, że zrobię mu przyjemność, jeśli zacznę pieścić językiem jego pępek. Nie pomyliłem się. Pod wpływem moich pieszczot jego penis zaczął lekko podskakiwać, co z zadowoleniem zauważyłem. Stwierdziłem, że nie ma co czekać z dopieszczaniem jego rumaka. Wziąłem go zatem do ręki i ściągnąłem napletek i zacząłem lizać gł&amp;#243;wkę. Jego członek zaczął się ślinić. Uwielbiałem to. Smak śluzu był dla mnie niczym mi&amp;#243;d. To mnie zachęciło do ponownych pieszczot oralnych jego członka. Zacząłem go ssać, a Rafał zaczął już na dobre jęczeć z rozkoszy.     &lt;br /&gt;-Tak, Kochanie, cudownie to robisz, oooohhh. Kocham Cię.     &lt;br /&gt;W pewnym momencie Rafał zaczął się podnosić. Odjął moją głowę od swojego członka, podni&amp;#243;sł ją i zaczął mnie całować. Następnie powiedział:     &lt;br /&gt;-Poł&amp;#243;ż się na brzuchu, kotku.     &lt;br /&gt;Posłuchałem go. On usiadł na moich udach, wziął olejek. Wylał odrobinę na moje plecy. Poczułem ten cudowny chł&amp;#243;d i dłonie mojego miśka, kt&amp;#243;re zaczęły ugniatać moje plecy. Zrobiło mi się błogo. Czułem, jak jego dłonie krążą po moich plecach i jak powoli schodzą coraz niżej, aż w końcu docierają do moich pośladk&amp;#243;w. Jak on cudownie masował moje pośladki. To była niesamowita rozkosz. Ja w tym czasie miałem zamknięte oczy i podobnie jak on przed chwilą, tak i ja teraz zacząłem mruczeć. Moje Kochanie położyło się na mnie i zaczęło się o mnie ocierać. Czułem ciepło jego ciała i język na mojej szyi. To było piękne przeżycie. Jego usta powoli zaczęły pieścić moje plecy. Jego język zaczął wędrować wzdłuż mojego kręgosłupa a ja powoli zacząłem przeżywać największą i najwspanialszą rozkosz w moim życiu. Usta Rafała powoli schodziły w kierunku pośladk&amp;#243;w. W końcu poczułem ich ciepło na moim tyłku. Jak on cudownie go pieścił. Był wspaniałym kochankiem. Doskonale wiedział, jak sprawić mi przyjemność.     &lt;br /&gt;W pewnym momencie rozchylił moje nogi. Wiedziałem, co chciał zrobić, a on wiedział, że właśnie tego od niego oczekiwałem. Rafał rozchylił moje pośladki i zaczął powoli lizać m&amp;#243;j otworek. Czułem, jak m&amp;#243;j penis zaczyna sztywnieć. M&amp;#243;j misiek nie przerywał pieszczot, a m&amp;#243;j otworek powoli zaczynał się rozluźniać.     &lt;br /&gt;Nagle Rafał przerwał. Wstał i zaczął czegoś szukać w swoim plecaku. Wyjął żel i paczkę prezerwatyw. Położył te rzeczy na ł&amp;#243;żku obok mnie. Wziął trochę żelu na palec i zaczął nim jeździć wok&amp;#243;ł mojej dziurki. Zacząłem znowu pojękiwać. Jego palec krążył coraz szybciej. M&amp;#243;j zwieracz powoli się rozluźniał i był gotowy na przyjęcie palca Rafała. M&amp;#243;j Ukochany włożył palec w m&amp;#243;j otworek i zaczął nim krążyć wewnątrz mnie. Wyczuł prostatę i powoli ją masował. Zajęczałem głośno. To było to, czego mi było trzeba. Uwielbiałem palc&amp;#243;wkę. To była niesamowita rozkosz, jaką może dać facet facetowi. Ale najlepsze czekało właśnie na mnie. Rafał obr&amp;#243;cił mnie na plecy, rozchylił moje nogi. Jego penis był w pełnym wzwodzie. Nie był to olbrzym, ale też nie był to maluch. M&amp;#243;j cudowny kochanek wziął prezerwatywę i nałożył ją na swojego członka. Następnie wziął żel i nawilżył nią prezerwatywę i m&amp;#243;j otworek. Wziął moje nogi na pagony i powoli wszedł we mnie. Czułem jak jego cudowny penis wypełnia mnie. Rafał powoli zaczął mnie posuwać. Moje nogi były praktycznie na jego plecach. On położył się na mnie i nie przerywając swoich ruch&amp;#243;w całował mnie namiętnie. Ja jęczałem z rozkoszy. Było mi cudownie. Na to właśnie czekałem: żeby moje Kochanie weszło we mnie i zaczęło mnie posuwać. Tego właśnie chciałem. M&amp;#243;j tyłek bez problemu przyjmował ruchy jego bioder i członka. M&amp;#243;j dłonie spoczywały na jego plecach. Byliśmy ze sobą ściśle złączeni. Czułem, że zbliżam się do granic seksualnej rozkoszy. Powoli moje ciało zaczęło się wyginać do tyłu.     &lt;br /&gt;Rafał wyszedł ze mnie. Usiadł, a ja powoli zacząłem się nadziewać na jego członka i zacząłem go ujeżdżać. Byliśmy w siebie wtuleni. Nasze języki jak oszalałe tańczyły ze sobą w rytm miłości. Powoli dostrzegałem krople potu na ciele mojego Ukochanego. Wtuliłem się w niego i dalej poruszałem rytmicznie swoimi biodrami. Rafał masował moje pośladki. Jego penis masował moją prostatę, a ja powoli czułem, że niedługo będę miał orgazm. Tak, bardzo chciałem dojść w ramionach mojego koteczka. Rafał zaczął przyspieszać, a ja czułem, że sperma powoli podchodzi mi do szczytu mojego członka. Wtuliłem się jeszcze bardziej w Rafała i nagle poczułem jak tryskam. Krzyknąłem z rozkoszy. Moja sperma trysnęła na brzuch Rafała. Opadłem na szyję Rafała, a on poruszał się coraz szybciej i szybciej aż w końcu mocno mnie do siebie przycisnął i głośno jęknął, a ja poczułem, że właśnie doszedł. Trysnął w moim tyłku. Przytulił mnie mocno i zaczął całować. Jego spocone ciało wyglądało cudownie. Powoli opadliśmy na ł&amp;#243;żko i kontynuowaliśmy nasze pocałunki, żeby zbyt szybko nie pozbawić siebie tych chwil rozkoszy. Ocieraliśmy się o siebie nawzajem. On nadal mnie pieścił, a ja jego. Było nam cudownie.     &lt;br /&gt;-Kocham Cię &amp;#8211; powiedział do mnie Rafał i pocałował mnie czule.     &lt;br /&gt;-Ja Ciebie też. Jesteś wspaniałym mężczyzną. Kocham Cię nad życie &amp;#8211; odpowiedziałem &amp;#8211; -Potrafisz dawać człowiekowi to, o czym marzy.     &lt;br /&gt;-Ty też. Cudownie kochasz. Twoje pieszczoty są wspaniałe. Chodź, p&amp;#243;jdziemy się umyć.     &lt;br /&gt;Dobrze.     &lt;br /&gt;Poszliśmy do łazienki, żeby się wsp&amp;#243;lnie umyć. Następnie wr&amp;#243;ciliśmy do ł&amp;#243;żka. Rafał położył się na plecach, a ja wtuliłem się w jego tors.     &lt;br /&gt;-Kochanie?     &lt;br /&gt;-Tak?     &lt;br /&gt;-Chyba już wiem, o czym napiszę &amp;#8211; i z tymi słowami zasnąłem w jego ramionach.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Drugie opowiadanie nosi tytuł &amp;quot;Tr&amp;#243;jkącik&amp;quot;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Leżałem sobie na kanapie i oglądałem telewizję. Właśnie w kolejnym jakimś teleturnieju babka pięć minut zastanawiała się nad tym, kto był ostatnim kr&amp;#243;lem Polski. Naprawdę, dziewictwo intelektualne wielu ludzi jest porażające. Ale miałem satysfakcję. Mogłem w końcu się z kogoś bezczelnie nabijać i nikt o tym nie wiedział. Po chwili jednak pomyślałem sobie, że są o wiele przyjemniejsze rozrywki niż wyśmiewanie się z głupich uczestnik&amp;#243;w teleturniej&amp;#243;w. Przełączyłem zatem na jakąś komedię. Tu akurat można się było śmiać do woli bez niepotrzebnych wyrzut&amp;#243;w sumienia. Ale po pewnym czasie mnie to znudziło. Zasiadłem do komputera i włączyłem sobie Gadu. Po zaledwie dw&amp;#243;ch minutach odezwał się do mnie Patryk.    &lt;br /&gt;-Hej!     &lt;br /&gt;-Hej!     &lt;br /&gt;-Co porabiasz?     &lt;br /&gt;-A nic, nudzę się, jak zwykle.     &lt;br /&gt;-To może wpadniesz do mnie.     &lt;br /&gt;-A po co?     &lt;br /&gt;-A, tak. Po prostu chciałbym, żebyś mnie odwiedził.     &lt;br /&gt;-Oki, zaraz będę.     &lt;br /&gt;Wyłączyłem komputer i ubrałem się. Zastanawiało mnie to, dlaczego Patryk chciał, żebym do niego przyszedł. Trochę mnie to zdziwiło, ale c&amp;#243;ż. Lepiej się z kimś spotkać, niż siedzieć bezczynnie w domu. Wyszedłem z domu. Przeszedłem parę ulic i w końcu dotarłem do bloku, w kt&amp;#243;rym mieszkał Patryk. Wszedłem na trzecie piętro i... stanąłem jak wryty przed jego drzwiami. Na drzwiach wisiała kartka, na kt&amp;#243;rej było napisane: &amp;#8222;Marcinku, drzwi są otwarte, wejdź&amp;#8221;. Zastanowiło mnie to i mocno zdziwiło. Co ta kartka miała znaczyć? Wchodzić czy nie wchodzić? Czy to kawał czy na serio? Co to w og&amp;#243;le ma być? Poczułem nieprzyjemny ciężar w żołądku. Ręce mi drżały i naprawdę zastanawiałem się czy wejść czy też nie. Znałem Patryka, wiedziałem, że jest odrobinę szalony, ale ta kartka bardzo mnie zastanowiła. Po dw&amp;#243;ch minutach stania przed jego drzwiami zdecydowałem się wreszcie wejść do środka. No, skoro zaprasza, to warto wejść.     &lt;br /&gt;Kiedy wszedłem do środka, poczułem bardzo przyjemne ciepło. W powietrzu unosił się delikatny zapach jakiegoś kadzidełka. Ściągnąłem buty i kurtkę. Zdecydowałem się wejść dalej. Serce biło mi coraz mocniej i mocniej. W pewnym momencie usłyszałem ciche jęki dobywające się z pokoju Patryka. Co jest...? Otworzyłem drzwi do jego pokoju a moim oczom ukazał się bardzo podniecający widok. Stanąłem jak wryty. Na środku pokoju stał Patryk z Mateuszem &amp;#8211; swoim chłopakiem. Obaj byli nadzy i obaj namiętnie się całowali. Patryk gładził swoimi dłońmi pośladki Mateusza, kt&amp;#243;re były jędrne i bardzo męskie. Mateusz powoli kręcił swoim tyłkiem, żeby ułatwić Patrykowi bardziej dokładne pieszczoty. Mateusz natomiast pieścił plecy Patryka. Ich usta były cudownie złączone. Patrzyłem, jak się namiętnie kochają. Podskoczyło mi ciśnienie. Musiałem gdzieś usiąść. Na szczęście obok stało krzesło, jakby cała sytuacja została przemyślnie zaaranżowana. Usiadłem i kontynuowałem obserwowanie dw&amp;#243;ch przystojnych kochank&amp;#243;w. Patryk był dobrze zbudowanym brunetem o ciemniejszej karnacji. Widać było, że chłopak ćwiczy na siłowni, że dba o siebie. Nie mniej zadbany był Mateusz: boski blondyn o cudownych niebieskich oczach. Tak, w tych dw&amp;#243;ch można się było zakochać bez pamięci. Patrząc na ich wsp&amp;#243;lną miłość, można było im tylko zazdrościć.     &lt;br /&gt;W pewnym momencie zrobiło mi się bardzo gorąco. Postanowiłem ściągnąć z siebie sweter. Patryk zaczął całować Mateusza po szyi. Mateusz odchylił głowę i lekko otworzył usta, wydając z siebie cichy jęk. Moja ręka powędrowała pod koszulkę. Nie potrafiłem się powstrzymać. Zacząłem masować sobie lewy sutek. Bardzo mnie podniecał ten widok. Czułem, jak powoli mi staje. Poczułem napięcie w spodniach. Mateusz przeni&amp;#243;sł swoje dłonie na pośladki swojego chłopaka. Zaczął je ugniatać, na co Patryk zareagował mocniejszym przywarciem do swojego kochanka. Ja zdjąłem koszulkę i zacząłem masować tors. Przygryzłem lekko wargi. Patryk obr&amp;#243;cił Mateusza tyłem do siebie i mocno się w niego wtulił. Zaczął masować jego klatę i bawić się jego sutkami. Mateusz ocierał się pośladkami o krocze Patryka, a moja dłoń zaczęła wędrować w kierunku moich majtek. Stwierdziłem, że zdejmę spodnie i skarpetki. Rozebrał się do swoich bokserek. Zapach kadzidełka powoli mieszał mi w zmysłach a widok kochających się moich kumpli doprowadzał mnie do istnego szaleństwa. Zacząłem masować swojego penisa przez majtki. Mateusz odwr&amp;#243;cił się do Patryka i zaczął lizać jego sutki i lekko je przygryzać, na co on zareagował głośniejszym jękiem. Całując go coraz niżej, dotarł on do jego pępka. Patryk powoli głaskał jasne włosy swojego kochanka a ja zdecydowałem się pozbyć swojej bielizny do końca. Mateusz w tym czasie wziął do ręki pałę Patryka i zaczął ją namiętnie lizać. To był cudowny widok: patrzeć jak Patryk rozpływa się z rozkoszy. Podnieciło mnie to tak bardzo, że powoli zacząłem się masturbować i cicho pojękiwać. Jak bardzo chciałem się do nich przyłączyć. Pragnąłem tego. Mateusz i Patryk jakby zgadując moje myśli, przerwali wzajemne pieszczoty i zwr&amp;#243;cili ku mnie swoje twarze dając mi palcami znak, żebym się do nich przyłączył. Nie czekając na nic innego wstałem i podszedłem do nich. Stanąłem pomiędzy nimi: twarzą do Patryka a plecami do Mateusza. Patryk podni&amp;#243;sł dłoń i zaczął krążyć palcem wok&amp;#243;ł moich ust. Otwarłem je i powoli zacząłem ssać jego palec. Mateusz w tym czasie przywarł do mnie i zaczął masować moje uda i całował mnie po szyi. W pewnym momencie zaczął wędrować palcem po mojej szyi i wzdłuż kręgosłupa. Patryk natomiast wyjął palca z moich ust i zaczął mnie namiętnie całować. Nasze języki splatały się a ja masowałem jego cudownie opalone pośladki. Mateusz w tym czasie zniżył się i zaczął masować m&amp;#243;j tyłek. Całował go i lizał, co doprowadzało mnie do szaleństwa. Rozchylił pośladki i zaczął lizać m&amp;#243;j otworek. Chciałem mu się jakoś odwdzięczyć. Przerwałem pocałunki z Patrykiem, dając mu znać, że chcę się teraz zająć Mateuszem. Patryk się oddalił i zaczął nas obserwować. Mateusz wstał, ja przyklęknąłem i wziąłem do ręki jego gorącą pałę. Była w p&amp;#243;łwzwodzie. Zacząłem ssać gł&amp;#243;wkę, co sprawiło Mateuszowi wielką przyjemność. Patryk w tym czasie zaczął się masturbować, a ja kątem oka obserwowałem to. Penis Mateusza twardniał w moich ustach i pęczniał. Powoli zaczynał się ślinić. Uwielbiałem ten cudowny smak śluzu. W pewnym momencie Mateusz odsunął moją głowę i powiedział:     &lt;br /&gt;-No to idziemy do ł&amp;#243;żka, co Wy na to?     &lt;br /&gt;-Super &amp;#8211; powiedział Patryk     &lt;br /&gt;-Jestem za &amp;#8211; powiedziałem.     &lt;br /&gt;Wstałem. Położyłem się na ł&amp;#243;żku a obok mnie położyli się dwaj kochankowie: jeden po prawej, drugi po lewej mojej stronie. Mateusz zaczął mnie całować, Patryk natomiast zaczął ssać mojego penisa. Czułem się rozkosznie. Ciepło obu ciał działało na mnie relaksująco. W powietrzu dalej unosił się zapach kadzidełka, a opr&amp;#243;cz niego zapach spoconych ciał Mateusza i Patryka. Czułem jak moja pała podskakuje w ustach śniadego chłopaka. Patryk z lubością połykał mojego kutasa, a rozkoszny blondynek lizał moje sutki. Czułem się jak w niebie.     &lt;br /&gt;-Ooooooooohhhhhh &amp;#8211; jęknąłem głośno.     &lt;br /&gt;Mateusz przerwał pocałunki, Patryk przerwał ssanie. Blondynek położył się na plecach i dał mi znak do sprawienia mu oralnej przyjemności. Położyłem się na brzuchu i zacząłem smakować pałę Mateusza. W pewnym momencie poczułem jak Patryk rozchyla moje nogi i zaczyna językiem pieścić m&amp;#243;j otworek. Zachęciło mnie to do jeszcze bardziej namiętnego pieszczenia kutasa jego chłopaka. Patryk natomiast wpijał się językiem w moją dziurkę, co doprowadzało mnie do wydawania z siebie głośnych pomruk&amp;#243;w. Kutas blondasa smakował wyśmienicie. W og&amp;#243;le nie ma to jak smak soczystego kutasa w ustach.     &lt;br /&gt;Nagle poczułem przyjemny chł&amp;#243;d na moim otworku. Patryk chyba wziął żel intymny i zaczął krążyć palcem wok&amp;#243;ł mojej dziurki. Poczułem jak wkłada sw&amp;#243;j palec do środka i zaczyna nim krążyć wewnątrz drażniąc moją prostatę. To mi sprawiało nieziemską rozkosz. Patryk wiedział, że jestem pasywny w seksie i wspaniale to wykorzystał. Mateusz w tym czasie głaskał mnie po głowie i cicho pojękiwał. Jego penis ślinił się w moich ustach. Wyjąłem go na moment z ust i zobaczyłem, jak cudownie lśni od śluzu i mojej śliny. Włożyłem go z powrotem do ust i kontynuowałem ssanie. Patryk natomiast dalej wiercił palcem w moim otworku. W pewnym momencie włożył drugi palec, co jeszcze bardziej mi się spodobało. Po pewnym czasie przerwał te pieszczoty i podni&amp;#243;sł wyżej moje pośladki. Wiedziałem, że chce we mnie wejść. Wziął żel, wysmarował nim m&amp;#243;j otworek, nałożył prezerwatywę, na kt&amp;#243;rą też nalał żelu i zaczął obijać swoim kutasem o przedziałem na moim tyłku. Ponownie rozchylił moje pośladki i powoli zaczął we mnie wchodzić. Musiałem wyjąć pałę Mateusza z ust, żeby mu jej nie pogryźć. Ścisnąłem zęby z b&amp;#243;lu i jednocześnie z rozkoszy i jęknąłem głośno. Patryk na moment się zatrzymał i przyzwyczajał swojego penisa do mojej ciasnej dziurki. Zapiął mnie idealnie. Powoli zaczął się we mnie poruszać. Trzymał mnie za pośladki i masował je, a ja kontynuowałem obciąganie pały Mateusza. W pewnym momencie odchylił się do tyłu, a ja poczułem, jak moje usta zalewa fala gorącej spermy. Cudowny smak. Mati bardzo szybko odwr&amp;#243;cił się twarzą do mojej pały. Ja przed swoimi oczami miałem jego. On wziął w usta mojego kutasa i zaczął mi obciągać. Rozkosz była niebiańska. Z jednej strony posuwający mnie silny śniady facet, a z drugiej obsługujący mnie blondas. Język Matiego cudownie pieścił moją pałę, a Patryk cudownie poruszał się we mnie. Czułem, że zaraz polecę. Chciałem tego właśnie teraz. Patryczek posuwał mnie coraz szybciej i szybciej, a m&amp;#243;j pot zaczynał skapywać na Mateusza, kt&amp;#243;ry ssał moją pałę i jednocześnie walił sobie konia. Mati miał niesamowity temperament. Po obfitym wytrysku potrafił znowu zacząć się onanizować, by raz jeszcze trysnąć gęstą spermą. M&amp;#243;j kutas pulsował w ustach Mateusza. W pewnym momencie Patryk wyjął swojego penisa z mojego tyłka, ściągnął kondona i zaczął sobie walić. Jego oddech był coraz cięższy. W pewnym momencie bardzo głośno jęknął, a ja poczułem na tyłku i plecach jego gęstą i gorącą spermę. Powoli czułem, że dochodzę. Nagle poczułem znajomy skurcz i cała moja sperma wylądowała w ustach Mateusza. To był szczyt ekstazy. Było mi tak rozkosznie jak nigdy przedtem. Mateusz odsunął się i położył na plecach, głowę mając ułożoną na poduszce. Patryk położył się po drugiej stronie. Ja klęczałem między nimi. Wziąłem ich pały do obu rąk i zacząłem ich masturbować. Widok rozkoszy, jaką przeżywali dzięki mnie sprawiał mi niesamowitą przyjemność. Po kilku minutach zauważyłem, że bliscy są kolejnego orgazmu. I miałem rację. Obaj jęknęli bardzo głośno, a ich sperma wystrzeliła z całą mocą. Z lubością wylizałem ich sprzęty i położyłem się między nimi, z twarzą zwr&amp;#243;coną ku Patrykowi. Wtuliłem się w niego a Mateusz we mnie. Tak zmęczeni wspaniałą zabawą zasnęliśmy w swoich ramionach.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8320805528196377347?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8320805528196377347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8320805528196377347' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8320805528196377347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8320805528196377347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/03/moje-opowiadania-erotyczne.html' title='Moje opowiadania erotyczne'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2783485231213817970</id><published>2009-03-03T20:03:00.001+01:00</published><updated>2009-03-03T20:03:51.134+01:00</updated><title type='text'>Wizyta znajomych</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj odwiedzili mnie znajomi: Nynuś i Tobiasz. Pr&amp;#243;bowali mi pom&amp;#243;c w podjęciu jakichś krok&amp;#243;w, żebym m&amp;#243;gł wyjść z tego zamkniętego kręgu, w kt&amp;#243;rym się znajduję. Dało mi to wszystko do myślenia. Jestem rozdarty pomiędzy dwie postawy: chęci odcięcia się od wszystkich i wszystkiego oraz b&amp;#243;lem z powodu samotności. I widać, że się męczę. Powoli stwierdzam, że ta postawa (odcinanie się od innych) mi się po prostu nie opłaci. Nic z tego nie mam poza nieustannym b&amp;#243;lem i samotnością. A to przecież dobre nie jest i trzeba coś z tym zrobić. Mam nadzieję, że z pomocą znajomych wyjdę z tego wszystkiego i będę w końcu m&amp;#243;gł się cieszyć życiem, bo nie mogę żyć tak, jak żyłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dobra, czas na kolejnego ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sa1_Efup4nI/AAAAAAAAAEY/rYzwULu9M8c/s1600-h/sneakerboy002%5B22%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="539" alt="sneakerboy002" src="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sa1_FRMw2bI/AAAAAAAAAEc/y72-sgRJFT8/sneakerboy002_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800" width="407" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2783485231213817970?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2783485231213817970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2783485231213817970' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2783485231213817970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2783485231213817970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/03/wizyta-znajomych.html' title='Wizyta znajomych'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/Sa1_FRMw2bI/AAAAAAAAAEc/y72-sgRJFT8/s72-c/sneakerboy002_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3743846255374877938</id><published>2009-01-05T12:12:00.001+01:00</published><updated>2009-01-05T12:12:47.814+01:00</updated><title type='text'>Po Nowym Roku</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Minęły Święta, nadszedł Nowy Rok. Z lenistwa nie chciało mi się pisać żadnych okolicznościowych wpis&amp;#243;w. Ale teraz życzę Wam wszystkim Wszystkiego Najlepszego w tym Nowym 2009 roku. Życzę Wam Miłości, Pokoju i tego, żeby wszystkie Wasze dobre marzenia się zrealizowały.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Wczoraj byłem w pracy. Szkoda, że w niedzielę, ale plusem było to, że było na kogo popatrzeć, ponieważ trochę przystojnych chłopak&amp;#243;w przewinęło się tam, gdzie pracuję.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj odkryłem, że na Mojej Generacji (to portal społecznościowy GG) ktoś sobie wkleił m&amp;#243;j poprzedni wpis o przeprowadzce. Zgłosiłem go do moderacji.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No, a teraz czas na ładnego pana:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SWHrLURx4nI/AAAAAAAAAEI/-vNrsC4jka8/s1600-h/6a00d83451cc7469e2010535e6861c970b-800wi%5B22%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="527" alt="6a00d83451cc7469e2010535e6861c970b-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SWHrL7BpWkI/AAAAAAAAAEM/0aIv2aseUR8/6a00d83451cc7469e2010535e6861c970b-800wi_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3743846255374877938?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3743846255374877938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3743846255374877938' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3743846255374877938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3743846255374877938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2009/01/po-nowym-roku.html' title='Po Nowym Roku'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SWHrL7BpWkI/AAAAAAAAAEM/0aIv2aseUR8/s72-c/6a00d83451cc7469e2010535e6861c970b-800wi_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4232097673492631024</id><published>2008-12-19T15:34:00.001+01:00</published><updated>2008-12-19T15:34:46.375+01:00</updated><title type='text'>Nowy etap w życiu</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Właśnie rozpocząłem nowy etap w życiu. Kilka dni temu przeprowadziłem się do nowego mieszkania. Jest ono mniejsze od poprzedniego, ale nie narzekam. Dzisiaj podłączono mi internet i mogę normalnie przeglądać strony. Internet załatwiłem sobie w UPC. Chciałem sobie załatwić w zwykłej osiedl&amp;#243;wce, ale musiałbym wtedy czekać do 8. stycznia, a czekać, niestety, nie mogłem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Tradycyjnie już czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SUuxASrkCiI/AAAAAAAAAEA/ublNu44Uw94/s1600-h/6a00d83451cc7469e2010535cf4cdd970c-800wi%5B28%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="575" alt="6a00d83451cc7469e2010535cf4cdd970c-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SUuxBXQdbNI/AAAAAAAAAEE/NifyPYGX7OI/6a00d83451cc7469e2010535cf4cdd970c-800wi_thumb%5B26%5D.jpg?imgmax=800" width="405" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4232097673492631024?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4232097673492631024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4232097673492631024' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4232097673492631024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4232097673492631024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/12/nowy-etap-w-yciu.html' title='Nowy etap w życiu'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SUuxBXQdbNI/AAAAAAAAAEE/NifyPYGX7OI/s72-c/6a00d83451cc7469e2010535cf4cdd970c-800wi_thumb%5B26%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6646771694689479720</id><published>2008-11-08T08:08:00.001+01:00</published><updated>2008-11-08T08:08:07.894+01:00</updated><title type='text'>Dwie wielkie nowości</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Kilka dni temu zostałem wujkiem. Mojemu bratu urodziła się c&amp;#243;rka. Ma na imię Emilia.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kolejna nowość to następna znajomość sprzed lat. Odnalazłem kolejnego starego znajomego. Nie widziałem się z nim sporo czasu i cieszę się, że w końcu się odnaleźliśmy. Szkoda tylko, że on przeprowadził się praktycznie na drugi koniec Polski, bo chciałbym się z nim kiedyś spotkać. Fajnie by było powspominać stare czasy i nie tylko...&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No i już tradycyjnie przedstawiam Wam kolejnego ładnego pana. Oto on:&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SRU61BflARI/AAAAAAAAADs/QKsMiS6GkKo/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e5500fec2f8833-800wi%5B22%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="531" alt="6a00d83451cc7469e200e5500fec2f8833-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SRU612BdevI/AAAAAAAAADw/rgPDGeUlMd0/6a00d83451cc7469e200e5500fec2f8833-800wi_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800" width="359" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6646771694689479720?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6646771694689479720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6646771694689479720' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6646771694689479720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6646771694689479720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/11/dwie-wielkie-nowoci.html' title='Dwie wielkie nowości'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_DJatXQnp3Ic/SRU612BdevI/AAAAAAAAADw/rgPDGeUlMd0/s72-c/6a00d83451cc7469e200e5500fec2f8833-800wi_thumb%5B20%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-9132816753139588945</id><published>2008-10-27T16:59:00.001+01:00</published><updated>2008-10-27T16:59:44.375+01:00</updated><title type='text'>Ładni panowie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Na prośbę mojego znajomego Necronomicona, prezentuję wam galerię ładnych pan&amp;#243;w.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SQXlTfJpHpI/AAAAAAAAACc/38hSXUjZJJw/s1600-h/christian_vincent_as_ricky%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="David Cooper Photography&amp;#13;202-950 Powell St.&amp;#13;Vancouver BC&amp;#13;V6A1H9&amp;#13;dacooper@telus.net&amp;#13;davidcooperphotography.com&amp;#13;604-255-4576&amp;#13;[#Beginning of Shooting Data Section]&amp;#13;Nikon D2X&amp;#13;2006/05/19 18:29:44&amp;#13;JPEG (8-bit) Fine&amp;#13;Image Size: Large (2848 x 4288)&amp;#13;Lens: 80-200mm F/2.8 D&amp;#13;Focal Length: 135mm&amp;#13;Exposure Mode: Manual&amp;#13;Metering Mode: Center-Weighted&amp;#13;1/125 sec - F/14&amp;#13;Exposure Comp.: -1.3 EV&amp;#13;Sensitivity: ISO 100&amp;#13;Optimize Image: &amp;#13;White Balance: Direct sunlight&amp;#13;AF Mode: Manual&amp;#13;Flash Sync Mode: Not Attached&amp;#13;Color Mode: Mode I (Adobe RGB)&amp;#13;Tone Comp.: Less Contrast&amp;#13;Hue Adjustment: 0&amp;#161;&amp;#13;Saturation: Normal&amp;#13;Sharpening: Medium low&amp;#13;Image Comment:                                     &amp;#13;Long Exposure NR: Off&amp;#13;High ISO NR: Off&amp;#13;[#End of Shooting Data Section]&amp;#13;" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlTlKSGtI/AAAAAAAAACg/V_hn3BEnpDs/christian_vincent_as_ricky_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SQXlUPRqKQI/AAAAAAAAACk/KTQ1kCtXTA8/s1600-h/02febwittha1ss9%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="02febwittha1ss9" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlUta-74I/AAAAAAAAACo/NFzdj0zpAp8/02febwittha1ss9_thumb.jpg?imgmax=800" width="176" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlUyR1bCI/AAAAAAAAACs/ANf90oW3by0/s1600-h/08augbwebbqh7ho2%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="08augbwebbqh7ho2" src="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SQXlVdTaGGI/AAAAAAAAACw/Q6ETpkol_QM/08augbwebbqh7ho2_thumb.jpg?imgmax=800" width="176" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlV48x69I/AAAAAAAAAC0/mYFXbO3OJp4/s1600-h/nakedrugbyleagueky0%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="nakedrugbyleagueky0" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlWKcUhfI/AAAAAAAAAC4/cqnTYX3vU7U/nakedrugbyleagueky0_thumb.jpg?imgmax=800" width="176" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlWguqwdI/AAAAAAAAAC8/lfKWLsnw_I8/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e54f7fd4528834-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e54f7fd4528834-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlXM_8ulI/AAAAAAAAADA/fJlY7rYYzxk/6a00d83451cc7469e200e54f7fd4528834-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="173" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SQXlXRTWXLI/AAAAAAAAADE/aev1xJiQBGQ/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e54f6bae6f8833-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e54f6bae6f8833-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SQXlX74ypwI/AAAAAAAAADI/ybq5dAh4ur4/6a00d83451cc7469e200e54f6bae6f8833-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SQXlYU0ekLI/AAAAAAAAADM/YpTY1AH-0Hk/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e54f8bd23c8834-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e54f8bd23c8834-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlY0dt1FI/AAAAAAAAADQ/hcSLNjIE2zs/6a00d83451cc7469e200e54f8bd23c8834-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="163" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlZaMD5HI/AAAAAAAAADU/42GJrWy35j4/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e552ad8ef58834-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e552ad8ef58834-800wi" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlZyINHMI/AAAAAAAAADY/aXMWaUkpzIQ/6a00d83451cc7469e200e552ad8ef58834-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SQXlaf3Og-I/AAAAAAAAADc/yXdzUSwh7Ow/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e553a1e49c8833-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e553a1e49c8833-800wi" src="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SQXla07vV3I/AAAAAAAAADg/ZAdx0e0hhD4/6a00d83451cc7469e200e553a1e49c8833-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="172" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SQXlbY9MS_I/AAAAAAAAADk/BjnK2rI5Svw/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e5538a9cb58834-800wi%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="244" alt="6a00d83451cc7469e200e5538a9cb58834-800wi" src="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SQXlbmJvZPI/AAAAAAAAADo/Pywmc6IrkOU/6a00d83451cc7469e200e5538a9cb58834-800wi_thumb.jpg?imgmax=800" width="164" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-9132816753139588945?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/9132816753139588945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=9132816753139588945' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9132816753139588945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9132816753139588945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/10/adni-panowie.html' title='Ładni panowie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SQXlTlKSGtI/AAAAAAAAACg/V_hn3BEnpDs/s72-c/christian_vincent_as_ricky_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6238731865552943565</id><published>2008-09-23T16:38:00.001+02:00</published><updated>2008-09-23T16:38:02.289+02:00</updated><title type='text'>Paczuszka</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj dostałem paczkę od mojego znajomego - Daniela z Częstochowy. Stwierdziłem, że napiszę o tym notkę, ponieważ warto było wspomnieć o tego typu geście tak wspaniałego człowieka. W paczce były trzy kawy i mała buteleczka wina. Bardzo ucieszyłem się z tego prezentu. Nie był on co prawda niespodziewany, ale to i dobrze. Cieszy mnie, że go dostałem. Dzięki, Danielu za tak wspaniały prezent. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. No i specjalnie dla Ciebie i reszty Czytelnik&amp;#243;w tego bloga: ładny pan.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SNj_RBbNGUI/AAAAAAAAACU/Su4IY1f9w1Y/s1600-h/6a00d83451cc7469e200e55217d0698833-800wi%5B34%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="553" alt="6a00d83451cc7469e200e55217d0698833-800wi" src="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SNj_SVIzWrI/AAAAAAAAACY/0Nsy4r3aSno/6a00d83451cc7469e200e55217d0698833-800wi_thumb%5B32%5D.jpg?imgmax=800" width="416" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6238731865552943565?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6238731865552943565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6238731865552943565' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6238731865552943565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6238731865552943565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/09/paczuszka.html' title='Paczuszka'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SNj_SVIzWrI/AAAAAAAAACY/0Nsy4r3aSno/s72-c/6a00d83451cc7469e200e55217d0698833-800wi_thumb%5B32%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6810806373999547506</id><published>2008-08-28T01:03:00.001+02:00</published><updated>2008-08-28T01:03:02.672+02:00</updated><title type='text'>No i kolejna stara znajomość</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Mam niesamowite szczęście do starych znajomości. Przed momentem skończyłem kolejną ciekawą rozmowę z osobą, kt&amp;#243;rej nie widziałem ponad 10 lat. Można powiedzieć, że dla mnie było to niesamowite przeżycie: rozmawiać z kimś, z kim się tyle czasu nie widziało. Ucieszyło mnie to niezmiernie. Nie wiem, na ile mogę zdradzać pewne szczeg&amp;#243;ły tej znajomości, bo nie chcę być zbyt niedyskretny, dlatego chyba sobie daruję zbytnie przybliżanie Wam tej osoby. W każdym bądź razie poczułem niesamowitą radość z powodu ponownego usłyszenia jego głosu. No i miło było się dowiedzieć, że jest on szczęśliwy. Tak jak m&amp;#243;j inny znajomy, kt&amp;#243;ry się do mnie dziś odezwał. Lubię, jak ludzie są szczęśliwi. Cieszy mnie to niezmiernie. A teraz czas na kolejnego ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SLXdIcQ0FPI/AAAAAAAAACM/s0tccLgNZf4/s1600-h/0164_mp_010%5B18%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="478" alt="Minolta DSC" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SLXdJOOMrxI/AAAAAAAAACQ/8v2T-q0xv2M/0164_mp_010_thumb%5B16%5D.jpg?imgmax=800" width="359" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6810806373999547506?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6810806373999547506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6810806373999547506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6810806373999547506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6810806373999547506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/08/no-i-kolejna-stara-znajomo.html' title='No i kolejna stara znajomość'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SLXdJOOMrxI/AAAAAAAAACQ/8v2T-q0xv2M/s72-c/0164_mp_010_thumb%5B16%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1925769171661867662</id><published>2008-08-22T15:45:00.001+02:00</published><updated>2008-08-22T15:45:55.233+02:00</updated><title type='text'>Kolejna garść faktów z życia...</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Znowu zaniedbuję moich czytelnik&amp;#243;w, co jest wynikiem mojego patologicznego wręcz lenistwa, a przecież było co opisywać, tyle tylko, że mi się nie chciało. Jakiś czas temu miałem urlop, kt&amp;#243;ry spędziłem w domu, bo nie miałem środk&amp;#243;w na to, żeby się gdzieś wybrać. Niemniej jednak poznałem dość ciekawą osobę, z kt&amp;#243;rą spotkałem się dwa razy. Nie, to nie żaden kandydat na partnera. On jest już zajęty. To dość sympatyczny człowiek z dość specyficznym poczuciem humoru. Zgodził się być dla mnie kimś w rodzaju stylisty. Przynajmniej w końcu ktoś mi doradzi, co mi pasuje, a co nie. A to jest mi w tej chwili bardzo potrzebne, bo nie posiadam swojego własnego stylu. Oki, czas teraz na kolejnego ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SK7DEBbFZAI/AAAAAAAAACE/WQ7puB5q14Q/s1600-h/lorak_27031417%5B20%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="536" alt="lorak_27031417" src="http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SK7DEtc5j-I/AAAAAAAAACI/_w7XjdBEQJM/lorak_27031417_thumb%5B18%5D.jpg?imgmax=800" width="362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1925769171661867662?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1925769171661867662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1925769171661867662' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1925769171661867662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1925769171661867662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/08/kolejna-gar-faktw-z-ycia.html' title='Kolejna garść faktów z życia...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/pablotychy/SK7DEtc5j-I/AAAAAAAAACI/_w7XjdBEQJM/s72-c/lorak_27031417_thumb%5B18%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3756712861378502451</id><published>2008-07-15T15:16:00.001+02:00</published><updated>2008-07-15T15:16:51.061+02:00</updated><title type='text'>Kilka kolejnych niepoukładanych myśli</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jakiś czas temu wstałem z ł&amp;#243;żka. Ostatnio znowu lubię sobie pospać. Tym razem miałem pow&amp;#243;d, bo byłem jakoś wymęczony po dw&amp;#243;ch dni&amp;#243;wkach. Ale dalej czuję się taki jakiś niedorobiony. Nie wiem, czego jest to wynik.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Przedwczoraj pod koniec zmiany rozszalała się straszliwa burza. W jednym momencie zrobiło się strasznie ciemno i zaczęło lać. Najprawdopodobniej był to nawet grad. W każdym bądź razie lało mocno. Po kilkunastu minutach przestało.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Zakochałem się w koledze z pracy. Nie powiem, jak ma na imię. Niech to będzie tajemnicą. To bardzo sympatyczny chłopak. Jest dowcipny, kochany, słodki. Ale jest hetero, tak więc nie mam u niego żadnych szans. Tak to bywa, że zakochuję się w kimś, kto nie jest mną zbytnio zainteresowany. Albo mieszka za daleko, albo nie jestem w jego typie, albo jest hetero. C&amp;#243;ż... tak bywa.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;A na koniec daję Wam kolejnego ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SHyjOzLEnqI/AAAAAAAAAB8/I3mrJSCi0QY/s1600-h/ms1417%5B16%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="467" alt="ms1417" src="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SHyjPh4oQ2I/AAAAAAAAACA/TazRFhA0pXA/ms1417_thumb%5B14%5D.jpg?imgmax=800" width="354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3756712861378502451?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3756712861378502451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3756712861378502451' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3756712861378502451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3756712861378502451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/07/kilka-kolejnych-niepoukadanych-myli.html' title='Kilka kolejnych niepoukładanych myśli'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SHyjPh4oQ2I/AAAAAAAAACA/TazRFhA0pXA/s72-c/ms1417_thumb%5B14%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2165368593600371019</id><published>2008-07-07T22:26:00.001+02:00</published><updated>2008-07-07T22:26:53.821+02:00</updated><title type='text'>Taki sobie wpis...</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jakoś naszła mnie ochota na napisanie notki, ale nie wiem, o czym chcę pisać. Temat niby można znaleźć od ręki. Można powiedzieć, że takowy już mam... A więc, Drodzy Państwo, zaczynamy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Ostatnio na GG zaliczam dość nieciekawe rozmowy. Zaczepiają mnie geje, kt&amp;#243;rych jedynym celem w życiu jest ruchanie. Rozpaczliwie chcą się imawiać na seks z kim popadnie, a ja mam już dość tego typu rozm&amp;#243;w. Czy nie można już normalnie z kimś pogadać tak po prostu? Czy wszystkie rozmowy muszą się kończyć na ruchaniu? Ostatnio stwierdziłem, że jak ktoś zacznie ze mną rozmowę od seksu, to go po prostu zjadę z g&amp;#243;ry na d&amp;#243;ł; puszczę mu taką wiązankę, że popamięta, bo ja już naprawdę mam dość takich pseudo-rozm&amp;#243;w o dupie Mariana. Owszem, można czasami pogadać o seksie, poświntuszyć, ale bez przesady, żeby rozmowa się zaczynała od pytania, czy jestem pasywem czy aktywem i czy lubię obciągać czy nie. Czy ludzi naprawdę nie stać na rozmowę na poziomie? To jest naprawdę smutne, kiedy już nie ma się o czym gadać, jak tylko o seksie. Widać, że tego typu osoby mają poważne problemy ze swoją osobowością, że są oni uzależnieni od seksu. To naprawdę smutne.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;No, dobra, koniec tego narzekania. Dzisiaj kupiłem sobie mały ciśnieniowy ekpresik do kawy w sam raz dla jednej osoby. Nie potrzebuję jakiegoś dużego nabytku. Wystarczy mi malutka maszynka. A kawa z takiego czegoś jest nawet dobra.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Oki, kończę już moje wynurzenia. Czas na ładnego pana.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SHJ8A-DqJKI/AAAAAAAAAB0/y_m73PFg5zQ/s1600-h/1204%5B11%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="310" alt="1204" src="http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SHJ8DA0xgxI/AAAAAAAAAB4/aYxsIe2NPB0/1204_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800" width="400" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2165368593600371019?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2165368593600371019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2165368593600371019' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2165368593600371019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2165368593600371019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/07/taki-sobie-wpis.html' title='Taki sobie wpis...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/pablotychy/SHJ8DA0xgxI/AAAAAAAAAB4/aYxsIe2NPB0/s72-c/1204_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1090461926419345360</id><published>2008-06-13T12:10:00.001+02:00</published><updated>2008-06-13T12:11:37.022+02:00</updated><title type='text'>Słonecznie</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiejszy dzień jest bardzo ładny, a ja jakoś nie potrafię ruszyć się z domu. Trochę to dziwne, no nie? Nie wiem, na co czekam. Gapię się w monitor bez celu i prowadzę trochę rozm&amp;#243;w na GG, kt&amp;#243;re są dość ciekawe; taki mały paradoks. Myślę r&amp;#243;wnież nad jakimś opowiadaniem albo może i czymś większym. Ale jakoś nie udaje mi się niczego konstruktywnego wymyślić. Chodzi też o to, żeby nie popaść w tekście w jakąś śmieszność, żeby zbytnio nie kombinować z wymyślaniem synonim&amp;#243;w, ale też żeby czasami nie być zbyt dosłownym. Może by tak w końcu zacząć coś konkretnego pisać, a nie wiecznie dumać nad tym, jak to ma wyglądać. Coś się wymyśli. A tymczasem rozkoszujcie się widokiem ładnego pana, kt&amp;#243;rego zdjęcie wstawiam poniżej. Aby zobaczyć zdjęcie w pełnym formacie, należy na niego kliknąć. Miłego oglądania.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/pablotychy/SFJHkXdfI-I/AAAAAAAAABs/DiDyJJPILn8/s1600-h/pic09%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right: 0px; border-top: 0px; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="259" alt="pic09" src="http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SFJHkxET8qI/AAAAAAAAABw/A7d8n883HaE/pic09_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="173" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1090461926419345360?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1090461926419345360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1090461926419345360' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1090461926419345360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1090461926419345360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/06/sonecznie.html' title='Słonecznie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/pablotychy/SFJHkxET8qI/AAAAAAAAABw/A7d8n883HaE/s72-c/pic09_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8604599341020136522</id><published>2008-06-09T19:58:00.002+02:00</published><updated>2008-06-09T20:00:05.529+02:00</updated><title type='text'>Luźne rozważania</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Właśnie zainstalowałem sobie Windows Live i próbuję coś napisać na blogu. Wiem, że to brzmi głupio, ale chciałem zobaczyć, co ten program potrafi.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj obejrzałem sobie adaptację książki Philipa K. Dicka pt. "Przez ciemne zwierciadło". Nie czytałem tej książki, ale film mi się naprawdę podobał. Był zrealizowany dość ciekawą techniką: na tradycyjne zdjęcia nałożono animację, co spotęgowało jeszcze pozytywny odbiór całego przedsięwzięcia. Nie wiem, czy sam Dick byłby zadowolony z tej ekranizacji, ale jedno jest pewne: jego córki zadowolone były. Z tego, co wiem sam Dick nie ma szczęścia do ekranizacji. No, może poza "Łowcą androidów". Reszta adaptacji jego książek okazywała się być mniej lub bardziej mega gniotem. Podobny los spotkał twórczość Lema. Może to dlatego, że obaj pisarze próbują zadawać pytania fundamentalne i próbują szukać na nie odpowiedzi, które bywają zbyt trudne dla hollywoodzkich twórców. Trudno powiedzieć. W każdym bądź razie "Przez ciemne zwierciadło" zachęcił mnie do przyjrzenia się twórczości Dicka. Wczoraj przeczytałem jego opowiadanie "Przedludzie". Ale o tym innym razem. Muszę ten tekst przetrawić.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8604599341020136522?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8604599341020136522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8604599341020136522' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8604599341020136522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8604599341020136522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/06/lune-rozwaania.html' title='Luźne rozważania'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7444948045550128832</id><published>2008-06-06T12:25:00.004+02:00</published><updated>2008-06-06T12:28:34.403+02:00</updated><title type='text'>Coś nowego...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znowu zaniedbuję mojego bloga. Dawno tu nic nie pisałem, a przecież trochę rzeczy się wydarzyło. Ostatnio jestem szczęśliwym posiadaczem nowego telefonu komórkowego Samsung SGH D-900i oraz nowego komputera. Tamten komputer często mi się wieszał, więc stwierdziłem, że nie ma sensu męczyć się z jakimś starym dziadostwem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7444948045550128832?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7444948045550128832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7444948045550128832' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7444948045550128832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7444948045550128832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/06/co-nowego.html' title='Coś nowego...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1419605261311722460</id><published>2008-04-22T10:29:00.002+02:00</published><updated>2008-04-22T10:42:32.431+02:00</updated><title type='text'>Po długim czasie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Długo nic nie pisałem, bo nie było zbytnio o czym pisać. Ale czy to oznacza, że teraz jest o czym? Trudno powiedzieć, bo u mnie zbytnio nic nowego się nie dzieje. No może poza kilkoma "poważniejszymi" zakupami. Ale czy o zakupach warto pisać? Nie wiem. Albo... a co mi tam. Pochwalę się. Ostatnio kupiłem sobie odtwarzacz DVD i oryginalnego Office'a. Obie rzeczy razem wykosztowały mnie jakieś 300 zł. czyli nie był to ogromny wydatek. Na szczęście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o miłość, to wszystko pod tym względem stoi w miejscu. Nic się nie dzieje. Czasami zastanawiam się, czy w ogóle jest sens kogokolwiek szukać. Czasami pogadam sobie z kimś na GG, ale na kilku rozmowach się zwykle kończy. Tak naprawdę to chyba nie wiem, czego bym chciał w życiu. Smutny wniosek, ale tak jest. Chyba taka sytuacja mi się podoba. W każdym bądź razie nie narzekam. Czy to źle, czy dobrze, to nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak się zastanawiam, czy w kilku następnych postach nie zamieścić fotek jakichś ładnych panów. Może niedługo to zrobię. Zastanowię się.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1419605261311722460?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1419605261311722460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1419605261311722460' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1419605261311722460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1419605261311722460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/04/po-dugim-czasie.html' title='Po długim czasie...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-734423507967521435</id><published>2008-03-07T22:38:00.000+01:00</published><updated>2008-03-07T22:39:09.109+01:00</updated><title type='text'>Mgła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie wróciłem z kina. I cóż mogę powiedzieć? No właśnie... Trochę jeszcze tego nie przetrawiłem, jak to się zwykle w takich wypadkach dzieje, ale o niektórych rzeczach można napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film momentami przypomina produkcje telewizyjne spod znaku Kinga, np. "Burzę stulecia" i czasami ma się wrażenie, że lepiej byłoby, gdyby ten film trafił do telewizji niż na ekrany kin. Ale to tylko pierwsze wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o elementy czyniące z tego filmu horror, to na szczęście nie są one potraktowane przez Darabonta zbyt poważnie. Bardziej interesujące są tutaj relacje międzyludzkie, chociaż można odnieść wrażenie, że problem nie został tak do końca dopracowany w scenariuszu. W jednej recenzji czytałem, że na całej linii zawodzi Thomas Jane. Prawdą jest, że tak do końca nie poradził sobie ze swoją rolą, niemniej jednak aż tak tragicznie nie jest, żeby twierdzić, że niemalże położył całą fabułę na łopatki. Za to bardzo cieszy postać grana przez Toby'ego Jones'a (gra on pracownika supermarketu). Niepozorny chłopina, a zagrał bardzo ciekawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najmocniejszym elementem filmu jest jego zakończenie. To po prostu bardzo celny kop w twarz leżącego. Kiedy je zobaczyłem, miałem ochotę powiedzieć: "ku**a, ja pier***ę". Nie dało się inaczej. O ile wcześniejsze adaptacje Kinga poczynione przez Darabonta są w jakiś sposób pozytywne pod względem oceny natury ludzkiej, o tyle "Mgła" jest odwróceniem tej tezy o 180 stopni. Sam film mi się podobał. Nie wiem, jak Wam. Oceniam go 7/10.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-734423507967521435?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/734423507967521435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=734423507967521435' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/734423507967521435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/734423507967521435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/03/mga.html' title='Mgła'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2875895483311827290</id><published>2008-02-27T12:57:00.003+01:00</published><updated>2008-02-27T13:01:21.469+01:00</updated><title type='text'>Wczorajszy dzień</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj zarejestrowałem się na Mojej Generacji. To taki portal Padu-Padu, tfu! Gadu-Gadu. No i okazało się, że można tam poznać całkiem ciekawych ludzi. Wczoraj sobie porozmawiałem z kilkoma. Poznałem też kogoś, kto ma podobne podejście do wielu spraw jak ja. To chłopak z Warszawy. Trochę szkoda, że tak daleko. Mam jednak nadzieję, że przerodzi się to w jakąś bliższą znajomość. Może będzie to kumpelstwo, może przyjaźń, a może coś więcej. Nie wiem. Zobaczy się. Chciałbym, żeby wszystko poszło dobrze. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2875895483311827290?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2875895483311827290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2875895483311827290' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2875895483311827290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2875895483311827290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/wczorajszy-dzie.html' title='Wczorajszy dzień'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3290735556749727742</id><published>2008-02-25T20:30:00.002+01:00</published><updated>2008-02-25T20:31:05.885+01:00</updated><title type='text'>Oscary</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed chwilą zobaczyłem wyniki Oscarów i szczerze powiedziawszy jestem z nich nawet zadowolony. Oczywiście, miałem cichą nadzieję na to, że "Katyń" zdobędzie statuetkę, ale byłem w tym nieco naiwny. Dobrze, że dostaliśmy statuetkę w kategorii animowany film krótkometrażowy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie wiem, czy Bracia Coen słusznie zgarnęli nagrody w głównych kategoriach, bo filmu jeszcze nie oglądałem. Mnie natomiast cieszy jeden fakt, a mianowicie ten, że Oscara w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa otrzymała Marion Cotillard za rolę Edith Piaf w filmie "Niczego nie żałuję - Edith Piaf". Tym samym Cotillard zgarnęła znakomity komplet nagród, bo równocześnie jest właścicielką: Oscara, Złotego Globu, Cezara, nagrody BAFTA. Nagrody całkowicie zasłużone, bo aktorka w roli najsłynniejszej francuskiej piosenkarki spisała się znakomicie. I życzę Marion samych sukcesów zawodowych. Mam nadzieję, że posypią się jakieś konkretne propozycje.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W miarę zadowolony jestem z przyznania statuetek w kategoriach technicznych "Ultimatum Bourne'a", bo rzeczywiście: montaż oraz dźwięk (na montażu dźwięku się niestety nie znam) są znakomite.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Największymi przegranymi Oscarów jest film "Pokuta", oraz Cate Blanchett, którym nie przyznano żadnych statuetek (poza statuetką za muzykę dla "Pokuty"), chociaż Blnachett była praktycznie czarnym koniem w wyścigu po Oscara za rolę Boba Dylana. Nagrodę zabrała jej sprzed nosa Tilda Swinton.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3290735556749727742?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3290735556749727742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3290735556749727742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3290735556749727742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3290735556749727742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/oscary.html' title='Oscary'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7699661142358134292</id><published>2008-02-15T23:46:00.002+01:00</published><updated>2008-02-15T23:55:31.292+01:00</updated><title type='text'>Spotkanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni temu spotkałem się z bardzo sympatycznym chłopakiem. Spotkaliśmy się u mnie w mieście i poszliśmy do jednego z pubów. Rozmawialiśmy o wielu sprawach: o pracy, komputerach, zainteresowaniach. Jak już napisałem, chłopak jest bardzo sympatyczny i bardzo się cieszę, że go poznałem. W jakimś sensie było to dla mnie oderwanie się od samotności, która coraz bardziej mnie przygnębia. Mogłem się z kimś wreszcie spotkać i pogadać. Tak ogólnie, po prostu. Szkoda tylko, że mogliśmy się spotkać na krótko. Ja musiałem się szykować do pracy, a on miał jeszcze swoje zajęcia. Mam nadzieję, że spotkam się z nim jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7699661142358134292?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7699661142358134292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7699661142358134292' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7699661142358134292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7699661142358134292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/spotkanie.html' title='Spotkanie'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6168787868947135189</id><published>2008-02-09T00:23:00.000+01:00</published><updated>2008-02-09T00:29:27.420+01:00</updated><title type='text'>Trochę wkurzony</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj znajomy odkrył, że na jednej ze stron gejowskich ktoś zamieścił jedno z moich opowiadań bez mojej wiedzy i zgody. Napisałem do admina, żeby przynajmniej podpisał to opowiadanie moim nickiem (Ludzik79). Tak też zrobił. Ta sprawa mnie trochę wkurzyła. Teraz na forach, gdzie są moje opowiadania, zamieściłem uwagę, że ich kopiowanie na innych stronach jest możliwe tylko i wyłącznie za moją wiedzą i zgodą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6168787868947135189?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6168787868947135189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6168787868947135189' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6168787868947135189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6168787868947135189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/troch-wkurzony.html' title='Trochę wkurzony'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1070898310223473900</id><published>2008-02-04T19:36:00.000+01:00</published><updated>2008-02-04T19:52:00.337+01:00</updated><title type='text'>Dzieci Neo - definicja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W komentarzu do poprzedniej notki zadano mi pytanie o to, co to są dzieci neo? Oto definicja tego zjawiska zaproponowana przez stronę: http://dziecineo.prv.pl/ : &lt;span style="font-family:georgia;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Tahoma,Verdana,Arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;" &gt;Jest to dziecko, które dostało w prezencie od rodziców łącze internetowe w promocji (lub bez) i atakuje fora oraz grupy dyskusyjne nie mając najmniejszego pojęcia o podstawowych zasadach czy netykiecie. Podobnie jak Neo w filmie Matrix, one również mają swój wirtualny świat, często zastępujący im prawdziwy. Kilka lat temu Internet był słabo dostępny, a modemy były kosztownym przywilejem, stąd z Internetu korzystali Ci, którzy go bardziej potrzebowali (ciężko wyobrazić sobie dyskusję na forum licząc się z każdym impulsem). Ekspansja wielu tanich łącz w kraju uczyniła go łatwiej dostępnym, stąd też rodzice fundowali je swoim pociechom "do nauki", a dzieci niemające pojęcia o Internecie zalały go falą bezsensu i dużą dozą bezmyślności. Dzieckiem neo może być każdy. Może to być również użytkownik łącza z kablówki, łącza radiowego, DSL, popularnej 'osiedlówki' lub jeszcze innego. Jeśli nie pozostajesz w zgodzie z netykietą, to niezależnie co używasz - będziesz trollem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;Z kolei Wikipedia tak definiuje to zjawisko:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt; "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tytułowym mianem czasem są określane osoby przejawiające zachowania typowe dla trollingu (lub inne nieakceptowane zachowania jak np. spamowanie) z braku wiedzy (np. nieznajomość netykiety, nieumiejętność skonfigurowania oprogramowania) i braku woli, żeby zdobyć tę wiedzę. Zachowania te połączone są często z reagowaniem silną agresją na wszystkie próby zwrócenia uwagi. Tutaj istnieje pewna różnica między "dzieckiem Neostrady" a typowym trollem, który stara się tak postępować, aby będąc możliwie uciążliwym dla innych użytkowników np. forum, unikać sytuacji mogących stanowić podstawę do zdecydowanej reakcji administratorów, czy nawet organów ścigania, podczas gdy "dziecko Neostrady" w takich sytuacjach często nie umie się pohamować i naraża się na różne reperkusje. Nazwa "dzieci Neostrady" wywodzi się stąd, że gdy Telekomunikacja Polska wprowadziła usługę szerokopasmowego dostępu do Internetu (Neostradę), łącza były masowo instalowane jako prezent od rodziców dla osób w wieku 13-16 lat z okazji urodzin, ukończenia klasy w szkole etc. (oczywiście opisane zachowania mogą dotyczyć osób w różnym wieku). Status "dziecka Neostrady" jest statusem przejściowym, ponieważ osoby te albo nabywają określoną wiedzę i stają mniej uciążliwe, albo wybierają klasyczny trolling (z umiejętnością unikania reperkusji), albo z powodu swego zachowania szybko tracą dostęp do danego forum czy nawet łącza&lt;/span&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1070898310223473900?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1070898310223473900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1070898310223473900' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1070898310223473900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1070898310223473900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/dzieci-neo-definicja.html' title='Dzieci Neo - definicja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-930540020913436990</id><published>2008-02-04T04:54:00.000+01:00</published><updated>2008-02-04T05:12:26.967+01:00</updated><title type='text'>Gejowskie opowiadania erotyczne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisanie o tej porze notki na blogu graniczy z czymś w rodzaju samobójstwa. Ale cóż. Jakoś mnie wzięło, więc piszę. Bardzo dużo myśli kłębi mi się teraz w głowie. Przede wszystkim cieszy mnie fakt, że kolejnemu znajomemu spodobały się moje dwa gejowskie opowiadania erotyczne. Cieszy mnie to, że potrafię pisać sugestywnie, i to nawet bardzo sugestywnie. Gejowskie opowiadanie nie jest trudno napisać. Wystarczy trochę wyobraźni i tekst praktycznie "sam się pisze". Czasami na różnych forach spotykam się z tego typu tekstami. Poziom ich jest bardzo nierówny. Zdarzają się perełki, które czyta się z prawdziwą przyjemnością i jest ona innego rodzaju niż rozkosz seksualna. Chodzi mi tutaj o to, że niektóre próby prozatorskie w tym gatunku są bardzo udane i nawet wysmakowane. Niestety, zdarzają się także teksty, na których widok rzucam "kurwami", jak popadnie. Bo nie dość, że "fabuła" (tu naprawdę konieczny jest cudzysłów) sprowadza się do tego, że się spotkali i ruchali (oczywiście, opowiadania erotyczne sprowadzają się do seksu, ale należy to robić z wdziękiem i przygotować fabułę do sceny seksu), to jest ona poprowadzona w tak niechlujny, obleśny i najeżony wszelkimi możliwymi błędami: ortograficznymi, gramatycznymi i jakimi tam jeszcze można sobie wymyślić, że naprawdę zastanawiam się, kto gówniarzowi dał do ręki klawiaturę. Ja rozumiem, że można mieć dysleksję, dysortografię, etc. Ale, do jasnej cholery, istnieje coś takiego jak edytor tekstowy z możliwością poprawiania błędów na bieżąco. No, ale czego można wymagać od debilnych dzieci neo?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-930540020913436990?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/930540020913436990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=930540020913436990' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/930540020913436990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/930540020913436990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/02/gejowskie-opowiadania-erotyczne.html' title='Gejowskie opowiadania erotyczne'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5958557092743755232</id><published>2008-01-30T00:05:00.000+01:00</published><updated>2008-01-30T00:16:11.158+01:00</updated><title type='text'>Uczucia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisanie o swoich uczuciach często zakrawa na pewien ekshibicjonizm. Jestem tego całkowicie świadomy. Ale czasami trzeba się gdzieś uzewnętrznić, wykrzyczeć to, co znajduje się w środku. Czasami jest to potrzebne. I czasami nie ma się ochoty patrzeć na konsekwencje tego kroku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądam właśnie "Eating out" i tak jakoś zapragnąłem czyjejś bliskości. Jest we mnie pragnienie kochania kogoś, tęsknoty za kimś. Fajnie by było kogoś kochać. Wiem, że to dość niezgrabne zdanie, ale jakoś nie potrafię inaczej tego napisać. Po prostu brakuje mi autentycznej bliskości drugiej osoby. Może ktoś się znajdzie. Chciałbym tego bardzo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5958557092743755232?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5958557092743755232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5958557092743755232' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5958557092743755232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5958557092743755232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/pisanie-o-swoich-uczuciach-czsto.html' title='Uczucia'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-6394570974430447549</id><published>2008-01-23T19:06:00.000+01:00</published><updated>2008-01-23T19:17:48.694+01:00</updated><title type='text'>Smutna wiadomość</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutno mi się zrobiło, gdy dowiedziałem się o śmierci Heatha Ledgera. Aktor najprawdopodobniej przypadkowo przedawkował środki nasenne. Od jakiegoś czasu cierpiał na bezsenność. Szkoda chłopaka. Był w moim wieku, z mojego rocznika. Był utalentowanym aktorem, co widać w filmach, w których grał. Do obejrzenia został jeden, ostatni film: "The Dark Knight", w którym wcielił się w postać Jokera. Chciałbym na to pójść do kina. Mam nadzieję, że film będzie dedykowany jego pamięci.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-6394570974430447549?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/6394570974430447549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=6394570974430447549' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6394570974430447549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/6394570974430447549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/smutna-wiadomo.html' title='Smutna wiadomość'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1350273704969759637</id><published>2008-01-21T02:10:00.000+01:00</published><updated>2008-01-21T02:31:39.881+01:00</updated><title type='text'>Kreacja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za oknem wieje wiatr, a ja kreuję swoją rzeczywistość. Układam ją po kolei, żebym się w niej nie pogubił. Kreuję siebie samego, jakbym się bał, że ktoś może mnie odrzucić, gdy zobaczy mnie takiego, jakim jestem. Dziwnie to wszystko brzmi. To taki strach przed odrzuceniem przez innych. Jakbym nie był nikim wartym poznania i pokochania. Ten ciągły strach przed relacjami międzyludzkimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uporządkowałem swoją rzeczywistość. Zamknąłem się w swojej skorupie snu i jakoś nie umiem z niej wyjść, szczelnie zamknięty. Moje spanie jest zwykłą ucieczką przed rzeczywistością, która - w moim odczuciu - tylko boli, chociaż tak naprawdę nie wiem, co to ból. To, że zostałem jakoś zraniony, nie usprawiedliwia mnie przed otwieraniem się na innych. Pragnienie miłości nigdy nie zostanie spełnione, jeśli pozostaje się zamkniętym na rzeczywistość, bo tylko w rzeczywistości można kochać, a nie poza nią. Jeśli się kocha, to tylko konkrety. Kochanie idei w oderwaniu od konkretów jest niczym - czystą mrzonką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzę o napisaniu jakiegoś opowiadania, albo jakiejś powieści, ale niestety, nie mam tematu, a jak mnie już coś zainteresuje, to szybko to porzucam i tekst pozostaje całkowicie niedokończonym bełkotem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1350273704969759637?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1350273704969759637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1350273704969759637' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1350273704969759637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1350273704969759637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/kreacja.html' title='Kreacja'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-2997618814399824907</id><published>2008-01-18T18:02:00.000+01:00</published><updated>2008-01-18T18:27:29.054+01:00</updated><title type='text'>Kilkudniowa przerwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni nie pisałem, ponieważ nie wiedziałem, co napisać, no i miałem nocki. A po nockach strasznie ciężko się pisze. Dzisiejszy dzień znowu sobie przespałem, bo nie było innego wyjścia. Poza tym u mnie nic ciekawego się nie dzieje. Można powiedzieć, że same klasyczne nudy. Może sobie dzisiaj coś obejrzę. Jutro na rano do pracy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-2997618814399824907?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/2997618814399824907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=2997618814399824907' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2997618814399824907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/2997618814399824907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/kilkudniowa-przerwa.html' title='Kilkudniowa przerwa'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8903869071295512427</id><published>2008-01-14T20:33:00.000+01:00</published><updated>2008-01-14T21:06:52.497+01:00</updated><title type='text'>I znowu ta nasza-klasa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka postów temu pisałem o odnalezieniu starych znajomych na naszej-klasie. Otóż wczoraj odnalazł mnie tam mój kuzyn, którego bardzo dawno nie widziałem. Nawet nie wiem zbytnio, co tam u niego, poza tym, że wszystko jest dobrze. Z jednej strony ucieszył mnie fakt, że on mnie znalazł, a z drugiej strony zauważyłem, że zrobił się z niego bardzo przystojny chłopak. I właśnie tu tkwi problem, że spodobał mi się mój własny kuzyn. Trochę to głupie, bo przecież to ktoś z rodziny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8903869071295512427?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8903869071295512427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8903869071295512427' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8903869071295512427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8903869071295512427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/i-znowu-ta-nasza-klasa.html' title='I znowu ta nasza-klasa'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-7307878383462412283</id><published>2008-01-12T22:43:00.000+01:00</published><updated>2008-01-12T23:02:10.898+01:00</updated><title type='text'>Senny dzień</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem odsypiania nocki. Spałem większość dnia. Czuję, że potrzebuję czyjejś bliskości, ale boję się, że to czysto egoistyczna potrzeba. Chyba sobie kupię jakiegoś dużego pluszaka, będę miał się do czego przytulać. Jednocześnie czuję też smutek, którego nie umiem do końca wyjaśnić. Tak w życiu po prostu bywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkurzają mnie gejowskie portale. Gdzie by nie spojrzeć, to wszędzie muszą tam najeżdżać na katolików, a sami chcą być tolerowani. Ja jestem katolikiem i boli mnie to, że wielu gejów potrafi tylko najeżdżać na katolików. Wiadomo, niektórzy z nich zostali zranieni przez katolików i pewne rzeczy jestem w stanie zrozumieć, ale nie lubię, jak ktoś próbuje mi wmówić, że jak jestem homo, to mam nie być katolikiem. Nie lubię, jak ktoś za mnie chce decydować, co mam zrobić a co nie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-7307878383462412283?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/7307878383462412283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=7307878383462412283' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7307878383462412283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/7307878383462412283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/senny-dzie.html' title='Senny dzień'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4103915824409470298</id><published>2008-01-11T17:36:00.000+01:00</published><updated>2008-01-11T17:40:05.701+01:00</updated><title type='text'>Krótka notka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj notka będzie nieco krótka, a to z tego względu, że za niedługo muszę wychodzić do pracy. Dostałem telefon, że muszę za kogoś przyjść. Spodziewałem sie tego, ale z drugiej strony trochę mnie to wnerwia, że zatrudnia się totalnych przymułów. No cóż, ale tak bywa. No, nic. Kończę i pozdrawiam serdecznie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4103915824409470298?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4103915824409470298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4103915824409470298' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4103915824409470298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4103915824409470298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/krtka-notka.html' title='Krótka notka'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4631334409784887444</id><published>2008-01-10T16:03:00.000+01:00</published><updated>2008-01-10T16:26:26.088+01:00</updated><title type='text'>Byłem w zakonie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten post piszę na prośbę pewnej znajomej osoby (jest to znajomość wirtualna), która była ciekawa mojego klasztornego życia. Postaram się zadośćuczynić tej prośbie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, którzy oczekują tutaj opisywania jakichś orgii gejowskich, zawiodą się, bo takiego czegoś nie było. Przyznam się, że moja decyzja wstąpienia do klasztoru nie była do końca dojrzała. Już przed wstąpieniem wiedziałem, że mam skłonności homoseksualne i gdzieś tam zdawałem sobie sprawę z tego, że może to kiedyś zacząć stanowić problem. Z jednej strony wstąpiłem do zakonu z powodów duchowych (od dziecka chciałem być księdzem). Na decyzję o wstąpieniu do Karmelu (byłem u karmelitów bosych) zadecydowały następujące czynniki:&lt;br /&gt;1) zainteresowanie postacią św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) - wówczas jeszcze błogosławionej;&lt;br /&gt;2) wiadomość o tym, że mój znajomy uczy się w liceum karmelitów bosych (nawet mi się on podobał);&lt;br /&gt;3) duchowość karmelitańska;&lt;br /&gt;4) habit karmelitański.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku mojego pobytu w zakonie miałem obsesję na punkcie usunięcia mnie z niego. Powiem szczerze, że jakoś nie czułem się tam do końca szczęśliwy. Po drodze zakochałem się w jednym ze współbraci. On o niczym nie wiedział (i chyba nie wie), wiedziało tylko dwóch współbraci. Urzekły mnie w nim następujące cechy: oczy, uśmiech, nieco ciemniejsza karnacja, broda, a jeśli chodzi o cechy wewnętrzne to była to pewnego rodzaju niezależność. W pewnym momencie wróciłem do wcześniej porzuconej masturbacji. Nie chciałem podejmować współżycia z żadnym z zakonników, chociaż po wystąpieniu (kiedy po jakimś czasie musiałem zdać pewne zaległe egzaminy i wrócić do klasztoru w Lublinie) w stosunku do jednego z nich wysunąłem tak głupią propozycję, czego do dzisiaj żałuję, bo to była palnięta głupota. W pewnym momencie pojawiły się coraz silniejsze stany depresyjne, co nie uszło uwagi przełożonych. Zaczęło mi być wszystko obojętne i nie wiedzieć czemu, chciałem się stamtąd wyrwać. 2.11.2000 roku zmarła na raka moja mama, co też w jakiś sposób się na mnie odbiło. Pod koniec lutego następnego roku przełożeni zdecydowali o usunięciu mnie z zakonu. I tak 1.03.2001 roku powróciłem do domu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4631334409784887444?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4631334409784887444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4631334409784887444' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4631334409784887444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4631334409784887444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/byem-w-zakonie.html' title='Byłem w zakonie...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5766873429641344077</id><published>2008-01-09T20:23:00.000+01:00</published><updated>2008-01-09T20:35:04.549+01:00</updated><title type='text'>Pod wpływem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trudno się pisze cokolwiek pod wpływem alkoholu. Można coś przeinaczyć, pomylić, napisać za dużo. O ile in vino veritas o tyle in vodka - verism. Człowiek wtedy pisze strumieniem świadomości, który może przerodzić się w bełkot. Można wtedy wiele z siebie wyrzucić, miejscami za dużo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam się, że mam lekką bombę. Nie ukrywam tego. Wypiłem 4 kieliszki wódki... nieważne w jakich okolicznościach. Ważne, że wypiłem i to na pusty żołądek. Bomba natychmiastowa. Ale przynajmniej można siebie poobserwować i zobaczyć, kim się jest pod wpływem alkoholu. A staję się wtedy osobą gadatliwą i nieco chętną na seks. Lubię wtedy podrywać. Wychodzi wtedy ze mnie przegięta ciota. Podrywam znajomych. Zauważam, kim jestem. To dość ciekawe doświadczenie, ale najlepiej je przeprowadzać jednorazowo. Zwielokrotnienie tego doświadczenia może skończyć się tragicznie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5766873429641344077?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5766873429641344077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5766873429641344077' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5766873429641344077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5766873429641344077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/pod-wpywem.html' title='Pod wpływem...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-9064399529210875029</id><published>2008-01-08T20:26:00.000+01:00</published><updated>2008-01-08T23:02:27.945+01:00</updated><title type='text'>Znajomości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj naszło mnie, aby poszukać starych znajomych na nasza-klasa.pl. Oczywiście sam serwis chodzi bardzo powoli, co mnie niesamowicie wnerwia. Ale znajomych znajduję, z czego jestem bardzo zadowolony. Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich znajomych, gdziekolwiek by nie byli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-9064399529210875029?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/9064399529210875029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=9064399529210875029' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9064399529210875029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9064399529210875029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/znajomoci.html' title='Znajomości'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3091640018325452727</id><published>2008-01-07T20:30:00.000+01:00</published><updated>2008-01-07T20:55:14.497+01:00</updated><title type='text'>Smaki...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy człowiek jest zmęczony, to różne rzeczy przychodzą mi do głowy. W tym momencie mam ochotę się do kogoś poprzytulać. Wiem, wielu tak chce, ale jakoś ostatnio bardzo mi tego brakuje. Jedyne, do czego się przytulam, to kołdra i poduszka. Znowu brzmi to jak skarga. Ale przynajmniej wiem, czego teraz chcę. I to jest ważne: ta wiedza. I to już jest jakiś plus.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3091640018325452727?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3091640018325452727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3091640018325452727' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3091640018325452727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3091640018325452727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/smaki.html' title='Smaki...'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4576142609485252313</id><published>2008-01-06T18:33:00.000+01:00</published><updated>2008-01-06T18:38:21.436+01:00</updated><title type='text'>Tekst zaimportowany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stwierdziłem, że dzisiaj umieszczę tu tekst, który napisałem na innym moim blogu na "Salonie24". Traktuje on o pewnych błędach zarówno "konserwatywnej" jak i gejowskiej strony sporu o tak zwane prawa gejów. Tekst nosił tytuł: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Niektóre błędy jednej i drugiej strony".&lt;/span&gt; Oto ten tekst:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="post_content"&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie chciałem się wypowiadać na temat homoseksualizmu, bo ciężko jest być sędzią w swojej własnej sprawie (tak, jestem homoseksualistą). Jednak gdy czytam artykuły jednej i drugiej strony, to czuję, że muszę się odezwać, bo i jedni i drudzy wpadają w pewne błędy i dyskusja często prowadzi na manowce.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wielu patrzy na osoby homoseksualne bardzo podejrzliwie. Często się myśli, że taki człowiek chce przelecieć wszystko, co się rusza, że w głowie mu tylko i wyłącznie seks. Oczywiście, same środowiska homoseksualne nie są bez winy, bo w swoich publikacjach czy stronach internetowych często podkreślają aspekt seksualny, robiąc ze swojej tożsamości seksualnej temat nadrzędny, jakby to i tylko to stanowiło centrum ich osobowości, jakby poza tym nic innego się nie liczyło.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dla wielu homoseksualista to człowiek, który nie potrafi kochać czy być wiernym, to tylko seks-maszyna, w której nie ma uczuć, co nie przeszkadza tym sędziom zdradzać swoje żony z pierwszą - lepszą kobietą. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wielu ludzi patrzy na homoseksualistów z pogardą, co nie przeszkadza im ślinić się na widok całujących się lesbijek. Podobnie przeszkadza im widok trzymających się mężczyzn za ręce, ale nie widzą nic niestosownego, gdy chłopak i dziewczyna migdalą się na ławce w parku. Tak samo rzecz ma się z seksem homoseksualnym. Brzydzi niektórych fakt seksu analnego między mężczyznami, a sami w domach uprawiają taki sam seks z żoną (podobnie ma się rzecz z seksem oralnym). W tym wszystkim widoczne jest założenie "nie ważne jak, ważne, że facet z babą".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z homoseksualizmu zrobiono - niestety - sprawę polityczną. Tak naprawdę, nie zdając sobie z tego sprawy, cierpią najbardziej sami zainteresowani, stając się przedmiotem politycznej rozgrywki. A politycy tak naprawdę gejów mają gdzieś. Myśląc, że w końcu ktoś nimi się zainteresował, często nacinają się na tak zwanych sojuszników. Wiele osób z tzw. środowiska gejowskiego woła o tolerancję, a sami tą tolerancją nie grzeszą. Narzekają na wykluczenie, a sami robią listy "homofobicznych" ludzi czy instytucji (tak stało się chociażby z "Wartą"). Zdając, bądź nie zdając sobie z tego sprawy, drogą prawną chcą zmusić ludzi do tego, by ich lubili. A nikt przecież nie chce być do czegoś takiego zmuszany. Co mi po wymuszonym szacunku?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;P.S. Świadomie podkreślam tutaj wyrazy: "niektórzy" czy "wielu", żeby nikt mi nie wmówił, że mówię o "wszystkich".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4576142609485252313?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4576142609485252313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4576142609485252313' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4576142609485252313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4576142609485252313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/tekst-zaimportowany.html' title='Tekst zaimportowany'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5226948319863184326</id><published>2008-01-05T01:33:00.000+01:00</published><updated>2008-01-05T01:41:23.221+01:00</updated><title type='text'>Co mnie pociąga u mężczyzn?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli jestem gejem, to muszę wiedzieć, co mnie pociąga u mężczyzn. To dość oczywista kwestia. U góry (w tytule bloga) zamieściłem jeden z moich typów mężczyzny. W chłopakach pociągają mnie oczy, ładny uśmiech, dość dobrze zbudowany tors (nie lubię facetów przepakowanych), silne ramiona, pośladki. Wolę bardziej brunetów, mężczyzn o ciemniejszej karnacji, latynosów, niektórych murzynów, ale nie pogardzę ładnym blondynem czy też ładnym białym brunetem. Jeśli chodzi o cechy charakteru, to: pewność siebie, opiekuńczość, romantyczność (tak! faceci potrafią być romantyczni), dawanie poczucia bezpieczeństwa. Jednym z moich pragnień jest zasnąć w ramionach ukochanego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5226948319863184326?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5226948319863184326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5226948319863184326' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5226948319863184326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5226948319863184326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/co-mnie-pociga-u-mczyzn.html' title='Co mnie pociąga u mężczyzn?'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-8648642518969694852</id><published>2008-01-04T23:49:00.000+01:00</published><updated>2008-01-05T00:05:39.112+01:00</updated><title type='text'>Próby "leczenia"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To dość trudny temat... bo i z jednej, i z drugiej strony można jakoś zranić interlokutora. Ale temat podejmuję, ponieważ jakoś przechodziłem tę drogę i... bardzo się sparzyłem. Był czas, gdy nie akceptowałem tego, że jestem gejem. Tym bardziej, że studiowałem także teologię. Nie, nie zrozumcie mnie źle. Nie zarzucam Kościołowi tego, że czułem się źle sam ze sobą pod względem mojej seksualności. Sam odkryłem w sobie ślady tych skłonności pod koniec podstawówki, kiedy to spodobał mi się jeden chłopak, z którym byłem na rekolekcjach ministranckich (wcześniej widok półnagiego mężczyzny też wywoływał we mnie coś na kształt podniecenia). Miał na imię Piotrek i miał w sobie coś, co mnie ku niemu ciągnęło. Potem było liceum, potem zakon i kolejne zakochanie się: tym razem w jednym ze współbraci. Nie, seksu nie było, on nawet nie wiedział, że się w nim podkochuję. Potem wystąpienie z zakonu, potem studia i właśnie próba "leczenia" swoich skłonności. Nie wiem, czy mogę tutaj podać nazwę organizacji (dwie organizacje), w których podejmowałem te próby, żeby nie mieć na karku prawników, którzy mogą współpracować z jedną z nich. W każdym bądź razie w przypadku pierwszej z nich, to była ona prowadzona przez osobę mieniącą się psychologiem, a w rzeczywistości był to chyba jakiś kryptogej, który tak naprawdę ranił innych przez swój autorytaryzm, przez chęć kontrolowania każdego z chłopaków. Tam zostałem zraniony brakiem poczucia własnej prywatności i autorytaryzmem. W rzeczywistości człowiek, który to prowadził, sam potrzebował (i nadal potrzebuje) pomocy psychologa bądź psychiatry. W drugiej organizacji też nie czułem się dobrze i stwierdziłem, że mam dosyć katowania się za to, co czuję, że podobają mi się mężczyźni. Od tego momentu stwierdziłem, że "leczenie" homoseksualizmu nie ma sensu, bo i tak wcześnie czy później da on o sobie znać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-8648642518969694852?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/8648642518969694852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=8648642518969694852' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8648642518969694852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/8648642518969694852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/prby-leczenia.html' title='Próby &quot;leczenia&quot;'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4366065618190717537</id><published>2008-01-04T23:26:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:27:57.294+01:00</updated><title type='text'>"Anioły w Ameryce" - dzisiejszy zakup</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: georgia;"&gt;No i dzisiejszy post - czyli z dn. 4.01.2008:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jeden z najlepszych seriali, jakie oglądałem. Krótko mówiąc jest to film o relacjach międzyludzkich w obliczu dość kryzysowych sytuacji. To próba zaobserwowania ludzi wobec pogodzenia się lub nie ze swoim losem. Opowiada on o nowojorskim środowisku homoseksualnym połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. To czas, w którym rozpędu nabierała pandemia AIDS. Pierwotnie miała być to opowieść o ostatnich dniach życia Roya Cohna (postać wzorowana na prawdziwej osobie) - prawnika, kryptogeja, który zaraził się HIV. W końcu jednak sztuka przerodziła się w coś szerszego i w konsekwencji opowiada ona historię różnych osób zmagających się nie tylko z chorobą, ale również z akceptacją drugiego człowieka nie tylko jako homoseksualisty, ale jako człowieka ogólnie. Bo tu tak naprawdę nie ma osoby idealnej, która nie miałaby problemów z przyjęciem drugiej osoby jako daru. Z akceptacją ma problemy Belize (pielęgniarz gej) wobec Cohna, Prior (kolejny główny bohater sztuki) wobec Hannah (matka Josepha, gorliwa mormonka) i vice versa. Tego typu relacji jest więcej. Nie chcę tu tego wyliczać. Najciekawszym jednak problemem w kwestii akceptacji mają tytułowi aniołowie wobec ludzi. Są oni zazdrośni o to, że Bóg bardziej zafascynował się ludźmi niż nimi, a przez to opuścił On Niebo. Nie będę tutaj rozwlekał się na temat poprawności teologicznej tego typu podejścia, ponieważ nie czas i miejsce na to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztuka Kushnera jest zaangażowana politycznie, co w serialu powoduje niemały zgrzyt. Została ona napisana w latach 80-tych i dzisiaj pewne teksty o politycznym nacechowaniu powodują lekki zgrzyt, trącą myszką i są niemiłosiernie nadmuchane. I osobiście mnie to drażniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam serial mimo tego minusa jest w moim odczuciu majstersztykiem, który jest zasługą ekipy. I tak brawa należą się Mike'owi Nicholsowi za ciekawy klimat filmu. Co mnie zauroczyło, to niewątpliwie muzyka Thomasa Newmana, szczególnie motyw przewodni. Kolejny techniczny plus to znakomite zdjęcia Stephena Goldblatta (szczególnie ciekawa wizja Nieba) oraz efekty specjalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do ról aktorskich to według mnie najlepiej wypadł Jeffrey Wright, który zagrał Pana Ściemniacza oraz Belize i jednego z Aniołów. Wright to aktor niestety niedoceniany. W "Aniołach..." zagrał wybitnie wcielając się dwie diametralnie różne postaci. Takie samo mistrzostwo jest udziałem niezastąpionej Meryl Streep, wcielającej się w postać rabina, Ethel Rosenberg oraz Hannah. No i nie miał racji Truman Capote mówiąc, że Streep nie ma za grosz talentu. Ciekawą rolę miał do zagrania Justin Kirk, który wcielił się w Priora - człowieka chorego na AIDS, którego opuszcza partner i równocześnie człowieka, któremu objawia się Anioł. Patrick Wilson też miał do zagrania dość skomplikowaną postać. Grał on bowiem konserwatywnego prawnika, mormona, geja, który nie potrafi siebie zaakceptować i który równocześnie zmaga się ze swoją żoną, a żona z nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz ujmując - projekcja "Aniołów w Ameryce" była dla mnie dość ciekawym doświadczeniem. Spojrzałem na to nieco pod innym kątem niż można by było.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4366065618190717537?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4366065618190717537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4366065618190717537' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4366065618190717537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4366065618190717537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/anioy-w-ameryce-dzisiejszy-zakup.html' title='&quot;Anioły w Ameryce&quot; - dzisiejszy zakup'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-3088413963059953487</id><published>2008-01-04T23:23:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:25:23.668+01:00</updated><title type='text'>Rozregulowany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Post z dnia: 3.01.2008:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-size:100%;" &gt;No i rozregulował mi się czas snu. Wczoraj wróciłem z nocki i położyłem się spać o 9-tej, a wstałem jakoś tak po 16-tej, i nie mogłem zasnąć jakieś 12 godzin, a dzisiaj znowu wstałem koło 16-tej. I cały dzień stracony. Ostatnio tak jakoś mam. Wszystko to takie dziwne. Czuję, że życie przecieka mi przez palce, i że nie potrafię sobie z tym poradzić. Denerwuje mnie to. Marnuję sobie życie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-3088413963059953487?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/3088413963059953487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=3088413963059953487' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3088413963059953487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/3088413963059953487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/rozregulowany.html' title='Rozregulowany'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-421286919246714178</id><published>2008-01-04T23:20:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:22:29.147+01:00</updated><title type='text'>Dwa filmy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Post z 2.01.2008. Pojawiły się pod nim dwa komentarze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-size:100%;" &gt;Kupiłem sobie dzisiaj dwa filmy: "300" oraz "Niczego nie żałuję - Edith Piaf". Na obu filmach byłem w kinie, ale stwierdziłem, że warto zaopatrzyć się w oryginalne płyty, żeby mieć na dłużej. Oba filmy to wydania swupłytowe z dodatkami. Niestety, nie obyło się bez wad w obu wydaniach. I tak w "Niczego nie żałuję..." dali fatalnego lektora. Nie wiem, skąd go wzięli, ale niech go lepiej jak najszybciej zmienią. A w "300" widz jest na samym początku "uraczony" reklamą antypiracką. Nosz, do jasnej cholery, nie dość, że się kupiło oryginał, to jeszcze torturuje się widza tego typu kawałkami. Dali by sobie spokój. I te pudełka... przy wyjmowaniu płyty istnieje ryzyko jej złamania, bo fatalnie zrobiono zaczep. No, trochę pomarudziłem, ale ogólnie to jestem zadowolony z zakupu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="wpis"&gt; &lt;ul&gt;&lt;li class="wautor"&gt;irek&lt;/li&gt;&lt;li class="wdata"&gt;2008-01-04&lt;/li&gt;&lt;li class="wczas"&gt;21:01:25&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;div class="wtresc"&gt;Joł 300 t o zajebisty film a w polsce dalej nie wiedzą jak sie dba o klienta ale cóż heh,pozdrawiam i do następnego posta:***&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;div class="wpis"&gt; &lt;ul&gt;&lt;li class="wautor"&gt;Marcin&lt;/li&gt;&lt;li class="wdata"&gt;2008-01-03&lt;/li&gt;&lt;li class="wczas"&gt;22:37:42&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;div class="wtresc"&gt;Gratuluje, "300" jest fenomenalny ze wzgledu na scenerie, muzyke... Meskie torsy i przerazajaca choregrafie wrogow ;) Gratuluje tez prawowitej postawy w naszym "zdivxowanym" spoleczenstwie.&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-421286919246714178?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/421286919246714178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=421286919246714178' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/421286919246714178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/421286919246714178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/dwa-filmy.html' title='Dwa filmy'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-4873104374530781058</id><published>2008-01-04T23:19:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:20:08.278+01:00</updated><title type='text'>Nowy Rok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wpis noworoczny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-size:100%;" &gt;Dziękuję za komentarze do mojej ostatniej notki. Rzeczywiście, sylwester nie był aż taki samotny, bo miło mi się rozmawiało z jednym z moich znajomych. Przynajmniej tyle dobrego było. Poza tym jestem nieco zły na to, że dzisiaj trzeba iść do pracy na noc. Trochę to wnerwiające. No, ale skoro ma się taką pracę... Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę Szczęśliwego Nowego Roku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-4873104374530781058?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/4873104374530781058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=4873104374530781058' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4873104374530781058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/4873104374530781058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/nowy-rok.html' title='Nowy Rok'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-9034003552105677514</id><published>2008-01-04T23:16:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:18:36.053+01:00</updated><title type='text'>Samotny sylwester</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I kolejny sylwestrowy post. Tym razem pojawiły się tu trzy komentarze, które zamieszczę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-size:100%;" &gt;Nie, nie będę jojczył, jaki to ja jestem samotny, etc. Chociaż jakiś tam żal i smutek pozostaje. Siedzę sobie przed komputerem i popijam sobie kawę (w sumie bardzo dobra ta kawa). Wszystko wskazuje na to, że sylwestra spędzę w domu sam. Może sobie coś obejrzę, a może nie. Szampana nie kupiłem, bo nie wiem, jak się to dziadostwo otwiera, a oka stracić nie mam zamiaru, ani też czegoś tam stłuc. W lodówce mam trzy puszki piwa i trochę jakiegoś wina. To powinno wystarczyć. Tak przynajmniej przypuszczam. Nie spodziewam się nikogo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="wpis"&gt; &lt;ul&gt;&lt;li class="wautor"&gt;Jak2611G&lt;/li&gt;&lt;li class="wdata"&gt;2008-01-01&lt;/li&gt;&lt;li class="wczas"&gt;15:36:18&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;div class="wtresc"&gt;Mam nadzieję, że jednak nie był "tak" strasznie samotny...&lt;br /&gt;Wszystkiego najlepszego w Nowymm Roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;div class="wpis"&gt; &lt;ul&gt;&lt;li class="wautor"&gt;Sebastian&lt;/li&gt;&lt;li class="wdata"&gt;2008-01-01&lt;/li&gt;&lt;li class="wczas"&gt;09:40:05&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;div class="wtresc"&gt;To w takim razie spędziłeś sylwestra tak jak ja.&lt;br /&gt;Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;div class="wpis"&gt; &lt;ul&gt;&lt;li class="wautor"&gt;irek&lt;/li&gt;&lt;li class="wdata"&gt;2007-12-31&lt;/li&gt;&lt;li class="wczas"&gt;18:28:45&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;div class="wtresc"&gt;no co ty szampanem sobie oka nie wybijesz:D:D Wszystkiego lepiej w NOwym Roku 2008:*****&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-9034003552105677514?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/9034003552105677514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=9034003552105677514' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9034003552105677514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/9034003552105677514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/samotny-sylwester.html' title='Samotny sylwester'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-1450235912349736593</id><published>2008-01-04T23:14:00.000+01:00</published><updated>2008-01-04T23:15:28.492+01:00</updated><title type='text'>Ostatni dzień roku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamieszczam kolejnego posta z tego samego dnia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-size:100%;" &gt;Dla wielu ludzi to niemalże magiczna data. Co ja piszę? Dla bardzo wielu ludzi to praktycznie magiczna data. Wiąże się ona z nowymi nadziejami na lepsze jutro, na to, że Nowy Rok będzie lepszy od starego. Każdy by tak chciał. Czasami jednak myślę sobie, że Sylwester bywa jedynym dniem nadziei w obecnym społeczeństwie, że powoli jej się wyzbywamy. Zauważam u siebie coraz więcej dni, w których króluje beznadzieja. Często, albo raczej: zbyt często tracę nadzieję na to, że będzie w końcu lepiej. Że nie będę już się czuł tak samotny, jak się czuję, że nie będę czuł ciągłej pustki i pragnienia, żeby ktoś mnie wreszcie pokochał. Brak miłości jest bolesny i chyba nie ma co Wam tego uświadamiać. Jednak najgorsze jest to, kiedy człowiek sam siebie wpędza w tego typu nastrój i nie potrafi się otworzyć na drugiego człowieka. Są różne powody takiego stanu rzeczy: od zranień aż do strachu przed własnym życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym w końcu to wszystko pokonać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-1450235912349736593?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/1450235912349736593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=1450235912349736593' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1450235912349736593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/1450235912349736593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/ostatni-dzie-roku.html' title='Ostatni dzień roku'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1073638687027252249.post-5909252015247375927</id><published>2008-01-04T23:07:00.000+01:00</published><updated>2008-02-09T00:31:46.893+01:00</updated><title type='text'>Pierwszy post</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Próbowałem stworzyć bloga na jednym z serwisów. Niestety, okazało się, że jest on dość dziurawy i jakimś cudem na stronie głównej nie pokazywały się niektóre posty czy też komentarze. Stwierdziłem zatem, że stworzę sobie nowego bloga, a posty stamtąd przeniosę tutaj. Zamieszczę również komentarze, które pojawiły się na tamtym blogu. Przenoszę zatem pierwszy wpis z dnia 31.12.2007 roku (wpis nie zawiera komentarzy):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Pierwszy wpis jest zawsze najtrudniejszy, bo wymaga on pewnego obnażenia się przed całą publiką. No, ale chyba po to są blogi, żeby ujawniać na nich część siebie. Osobiście nie wierzę w to, że człowiek jest w stanie przedstawić się w całości, to znaczy: powiedzieć o sobie absolutnie wszystko. Bo przecież sam dla siebie pozostaje tajemnicą. I zawsze pozostanie coś jeszcze do odkrycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc postanowiłem się nieco odkryć przed Wami. Żeby na początku wszystko było jasne, będzie to blog geja, faceta, którego pociągają faceci. Od dawna myślałem o tym, żeby założyć blog, w którym będę pisał o rzeczywistości z punktu widzenia homoseksualisty. Wiadomo, na różnych serwisach, jak również na tym są różne gejowskie blogi. I dobrze, że wielu gejów postanowiło się ujawnić i powiedzieć coś o sobie i swoim spojrzeniu na rzeczywistość. Osobiście interesuje mnie jednak rzeczywistość bardziej wewnętrzna, bardziej skierowanie się ku refleksji niż drobiazgowym opisywaniu tego, co się widzi. Mam nadzieję, że próba opisania świata wewnętrznego będzie udana. Chciałbym, żeby tak było. Życzę Wam wszystkim przyjemnej lektury. Mam nadzieję, że nie będę nudził.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1073638687027252249-5909252015247375927?l=ludzik79.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzik79.blogspot.com/feeds/5909252015247375927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1073638687027252249&amp;postID=5909252015247375927' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5909252015247375927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1073638687027252249/posts/default/5909252015247375927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzik79.blogspot.com/2008/01/pierwszy-post.html' title='Pierwszy post'/><author><name>Ludzik79</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03578087901948274857</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
