sobota, 12 lutego 2011

Wiatr, Katowice i czytadła

Domagacie się ode mnie kolejnej notki i poniekąd dobrze robicie, bo strasznie się rozleniwiłem. Nie chciało mi się pisać, bo nie miałem o czym. Myślę jednak, że czas wypełnić trochę miejsca w sieci, żeby było co czytać.

Właśnie wróciłem z drugiej nocki od rząd. I powiem Wam, że wiatr był okropny. Za paroma rzeczami musiałem biegać, żeby ich nie wywiało nie wiadomo gdzie. Była to noc pełna wrażeń. Oczywiście, nie takich, jakich bym sobie życzył, no ale cóż… wszystkiego mieć nie można.

Ostatnio byłem też w Katowicach. Wybrałem się w dość nieprzyjemny dzień, bo pogoda była kiepska, a i sama stolica Górnego Śląska podziałała na mnie nieco depresyjnie, ponieważ w centrum trwa remont dworca głównego. Efekt jest taki, że front dworca już nie istnieje; został on całkowicie wyburzony, a ulica Stawowa niemalże świeci pustkami, gdyż ruch przydworcowy został zredukowany do minimum.

Poza tym wziąłem się za czytanie książek Charlaine Harris, które stały się kanwą do serialu “Czysta krew”. Miłe czytadła, świetne wagonówki, ale niestety książki są gorsze od serialu. Dlaczego? Powody są dwa:

1) książki są napisane z perspektywy głównej bohaterki (ona jest narratorem), a co za tym idzie, nie można za bardzo rozwinąć akcji;

2) serial posiada o wiele więcej wątków i większość z nich jest lepiej poprowadzona niż w książkach (w sumie serial bardzo swobodnie traktuje fabułę powieści).

A teraz czas na ładnego pana:

6a00d83451cc7469e20148c7a2e94c970c-800wi

2 komentarze:

Marek Vinicjusz pisze...

bardzo lubię ładnych panów :))

Labryska pisze...

Nie oglądałam nigdy tego serialu, muszę kiedyś się zabrać, może być ciekawy :) zakochana-w-dziewczynie.blog.onet.pl

Gay World