niedziela, 18 grudnia 2011

Nowy telefon i zabawna sytuacja

Kilka dni temu padł mi mój stary telefon i siłą rzeczy byłem zmuszony kupić nowy. Korzystając z dogodnej okazji, zmieniłem także operatora (konkretniej: przeniosłem numer) i zakupiłem telefon za złotówkę. Zdecydowałem się na Samsunga Galaxy Gio i mówiąc szczerze, nie żałuję. Telefon jest bardzo przyzwoity. Szkoda tylko, że nie ma lampy błyskowej w aparacie i bateria dość słabo trzyma, jeśli korzysta się z Internetu. No, ale to szczegół. Reszta jest jak najbardziej bez zarzutu.

Za oknem dość ładna pogoda, fajnie by było gdzieś wyjść i się z kimś spotkać, ale jak zwykle jakoś nie potrafię się wziąć za siebie pod tym względem.

A propos spotkań. Ostatnio miałem dość zabawną sytuację. Otóż na portalu kumpello mam dwóch fajnych znajomych (pozdrowienia dla M. i S.). S. znalazł chłopaka i pisze mi, że spędził u niego noc. M. jakiś czas temu zagadywał mnie na spotkanie typu spacer czy piwo. Zdecydowałem się na nie i zagaduję do niego, że chcę się spotkać. Nie ukrywałem, że miałem również ochotę na seks. On mi pisze, że jest już “rozładowany” a poza tym spotyka się z kimś i nie toleruje trójkątów, bo jest monogamistą. No, dobra. W tym momencie zagaduje do mnie S.  pisze, że M. mu powiedział, że się ze mną spotka. S. stwierdza poza tym, że nie będzie zazdrosny o mnie. Ja się zastanawiam,  co chodzi. W końcu S. powiedział mi, że to właśnie z M. spędził noc. W tym momencie opadła mi szczęka. Wiedziałem, że S. spotyka się z jakimś M., ale nie wiedziałem, że chodziło akurat o niego. Nieźle się z tego uśmiałem. Do spotkania, oczywiście, doszło. Był to zwykły spacer po mieście. Było niesamowicie zimno ale nie żałuję tej rozmowy. M. jest bardzo sympatycznym chłopakiem i życzę mu, żeby razem z S. byli szczęśliwi.

A teraz czas na ładnego pana.

5959563883_b1a22f7e2f

czwartek, 24 listopada 2011

Niby-wojna

Ostatnio obserwuję małą “wojnę” pomiędzy dwoma polskimi gejowskimi portalami randkowymi. Cała sprawa zaczęła się od zapowiedzi pojawienia się nowego serwisu: “kumpello”, która to zrobiła nieco szumu i doprowadziła do przebudzenia się innego portalu randkowego: “fellow”, który to przez niektórych nazywany jest “pierdolnikiem”. Start “kumpello” doprowadził do migracji użytkowników z “fellow”, na co rzeczony portal miał zareagować cenzurą wiadomości wewnętrznych pomiędzy użytkownikami. Miał on cenzurować w wiadomościach słowo “kumpello”. Po interwencji użytkowników “fellow” miał zaniechać tego procederu. Na “kumpello” natomiast pojawiły się grupy “anty-fellow”. W sumie nie dziwi mnie to. Przez jakiś czas “fellow” był praktycznie jedynym portalem stricte randkowym w Polsce. Inne kończyły szybciej niż zaczynały. To spowodowało, że nie miał on jakiejkolwiek realnej konkurencji. Stał się on portalem nudnym i bez polotu. Zaczął on służyć tylko i wyłącznie do umawiania się na seks.
Pojawienie się “kumpello” doprowadziło do tego, że “fellow” musiał zacząć się liczyć z konkurencją, a co za tym idzie, musiał się jakoś zmienić. W sumie rzeczona “wojna” wyszła mu na dobre, bo walka o użytkownika nabrała jakichś kolorów. W tym wypadku zmienił się na przykład wygląd strony. Już tak bardzo nie straszy. Niemniej jednak twórcy muszą popracować jeszcze nieco, bo serwis momentami ładuje się opornie i miejscami wyskakuje słynne “502 Bad Gateway”.
Myślę, że cała sytuacja wyszła serwisom na dobre i nie ma o co kruszyć kopii. Obie strony nie mogą stać w miejscu i muszą się stale rozwijać, żeby użytkownicy nie uciekali gdzie indziej.
A teraz czas na jakichś ładnych panów.
5352_ea9e83dbbb8f15ab64f0950b97c26874

wtorek, 22 listopada 2011

Mały wypad

Jak zwykle rozleniwiłem się na dobre i przez bardzo długi czas nie pisałem nic na blogu. Po prostu nie chciało mi się tego robić. A można było tyle wydarzeń skomentować, opowiedzieć o różnych wydarzeniach, ale nie: mi się po prostu nie chciało. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość co po niektórym i napisać o tym, jak w końcu dzięki ich interwencji ruszyłem swoje krągłości z domu aż do “dalekich” Czech, a konkretnie do Karviny. To było na początku listopada. Znajomi wyciągnęli mnie na wycieczkę, której celem były małe zakupy w Czechach. Stwierdziłem, że to dobry pomysł, żeby w końcu ruszyć się z domu. Prócz chodzenia do pracy, na zakupy i do kościoła nie ruszam się z domu. A tu zdarzył się mały wypad. Myślę, że Czechy wyglądają nieco lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o dworce kolejowe. Wystarczy zobaczyć, jak wygląda dworzec w polskim a jak w Czeskim Cieszynie. To są dwa różne światy. Sam wyjazd uznaję za bardzo udany.

Dobra, czas na ładnego pana.

16420_00116420_00216420_00316420_00416420_00516420_00616420_00716420_00816420_00916420_01016420_01116420_01216420_01316420_01416420_01516420_01716420_01816420_01916420_02016420_02116420_02216420_02316420_02416420_02516420_02616420_02716420_02816420_02916420_03016420_03116420_03216420_03316420_03416420_03516420_03616420_03716420_03816420_03916420_04016420_04116420_04216420_043

czwartek, 25 sierpnia 2011

Przechadzka

Dzisiejsza pogoda nie nastraja do siedzenia w domu w ubraniu. Jest upalnie. Nie, żebym narzekał, bo przecież tegoroczne lato nie było zbyt łaskawe dla nas. Trochę gorąca się przyda. Obecnie raczę się zimnym piwkiem. Marki nie podam, co by nie robić tu niepotrzebnej reklamy, za którą i tak nikt mi nie zapłaci Uśmiech z językiem. Skusiłem się dzisiaj na mały spacer po mieście. Odkryłem, że w moim mieście stworzono szlak po różnych reprezentacyjnych miejscach budownictwa po 1945 roku do dzisiaj. Natrafiłem na to całkiem przypadkowo, przechodząc obok mojego kościoła parafialnego. Dość ciekawie to było zaaranżowane. Tablica informacyjna była przymocowana do bryły. Był opis miejsca i mapa reszty obiektów. Warto wychodzić z domu.

A teraz czas na ładnych panów. Dzisiaj zaprezentuję Wam obecną tapetę na pulpicie.

2825713409_2c0e79b6d0_b

niedziela, 14 sierpnia 2011

Moderacja

Począwszy od dnia dzisiejszego, włączam opcję moderowania komentarzy. Poszedłem za radą Ganimedeza i zaznaczyłem w ustawieniach odpowiednią opcję. Każdy może komentować moje posty, ale przed ich publikacją będę je musiał zatwierdzić. Trochę dodatkowej roboty będzie, ale da się wytrzymać. Poprzednie chamskie komentarze zostawiam, żeby ludzie widzieli, jakiego typu teksty będą wycinane. Nie będą likwidowane komentarze polemiczne, o ile będą one merytoryczne i na temat. Nie każdy przecież musi się ze mną zgadzać, to oczywiste. Ale mam już dość bezsensownych komentarzy na temat “aberracji” czy marihuany, której nie używam, żeby była jasność. Nawet tego nie próbowałem.

A teraz trochę piękna:

9-2_10-19001125g

Gay World